JAI OPETAIA: TERAZ CHCĘ DO PASA IBF DORZUCIĆ TYTUŁ WBO
Dodano: 1 października 2023 18:17
Autor: Redakcja, Ringnews24
Zdjęcie: Mark Robinson/Matchroom Boxing
- Nie ma dziś w kategorii cruiser gościa, który mógłby go pokonać - mówi Tony Bellew z uznaniem o mistrzu świata federacji IBF. Jai Opetaia (23-0, 18 KO) zdemolował wczoraj Jordana Thompsona (15-1, 12 KO).
- Przez cały tydzień przed walką słuchałem i czytałem tylko o moim rywalu. Nie było nic o mnie. Specjalnie umieszczono nas w jak najmniejszym ringu, ale od początku powtarzałem, że z moją pracą nóg i siłą uderzenia to nic nie da. I zobaczcie co się stało. Przyjechałem tu, by zdobyć szacunek - kontynuował Australijczyk, który zastopował niepokonanego dotąd pretendenta w czwartej rundzie, od początku nad nim dominując.
Co teraz? Champion IBF wskazuje na Chrisa Billama-Smitha (18-1, 12 KO), mistrza według WBO w tym samym limicie 90,7 kg.
- Chris Billam-Smith, bardzo chciałbym, aby ta walka doszła do skutku. Chcę pasa WBO wokół mojej talii - dodał Opetaia.
- Przez lata miałem okazję współpracować z wielkimi zawodnikami, jak Gołowkin, Gervonta Davis czy Beterbijew. Ten facet, podobnie jak ci, których wymieniłem, zdominuje swoją kategorię na długo. To wyjątkowy zawodnik i cała Australia powinna być z niego dumna - zaciera ręce Eddie Hearn, który niedawno związał się kontraktem na współpromocję Australijczyka.
A kto jeszcze nie widział, poniżej prezentujemy Wam obszerny skrót wczorajszej walki Opetaia vs Thompson.
Trzeba rozbujać tą wagę cruiser na nowo, bo po odejściu Usyka gówno się tu dzieję nawet Briedis nic nie zdziałał.
Autor: MacGyjwer
Data: 01-10-2023 19:47:26
Kolejny butny Angol... Przed walką Thompson odgrażał się, jaki to on nie jest mocny, bo "chłonął jak gąbka" doświadczenia ze sparingów z Furym i Usykiem. Opetaia go zniszczył lewymi prostymi bitymi w tempo, w akcje Anglika.
Autor: pimko
Data: 02-10-2023 10:56:47
Owszem mocny jest, ale wygaduje głupoty. Mały ring zawsze działa na korzyść mniejszego zawodnika, z krótszym zasięgiem. Ten z większym zasięgiem powinien trzymać małego na swoim dystansie samemu będąc bezpieczny w ten sposób. Przecież to oczywiste. Opetaia na chwilę obecną jest rzeczywiście mocny, ale jak ktoś będzie potrafił mu dobrze wejść w tempo kontrującym kiedy ten zadaje cios to go uśpi i będzie po gościu. Myślę, że Briedis z odpowiednią motywacją i po dobrze przepracowanym obozie spokojnie by go pokonał, nie mówiąc już o Usyku. Myślę, że Masternak też miałby szansę bo zawsze był pięściarzem dobrze kontrującym. Ale jest dobry, szybki przede wszystkim.
Autor: Ariosto
Data: 02-10-2023 15:51:21
Nie widziałem walki, jak będę miał chwilę to może nadrobię skróty, ale dobrze że Opetaia w końcu zawalczył i to z kimś w miarę mocnym, bo przynajmniej można go lepiej pozycjonować. Briedis miewa słabsze walki, no i ma już swój wiek, wiec taka pojedyncza wygrana to jednak było trochę mało, żeby wyciągać duże wnioski - teraz już mamy do tego trochę lepsze podstawy.
Autor: marcinm
Data: 02-10-2023 16:28:06
@pinko nie zawsze maly ring jest dobry dla zawodnika o mniejszym zasiegu. Tutaj bardziej chodzi o styl w jakim sie walczy, dla takiego Opetai, podobnie jak dla Usyka, maly ring nie jest wygodny bo bazuja na pracy nog. Thompson natomiast to wielki chlopisko i zapewne stawiali na to, że stłamsi Jaia ficzynie, roznica w umiejetnosciach oraz dobra taktyka (agresja od poczatku) zniwelowaly jednak wszystkie atuty bryta. Zapewne team Thompsona wiedzial ze i tak nie wygra na punkty z mobilnym, szybkim technikiem wiec postawili wszystko na jedna karte, wysoki i wielki (plery szerokie) Thompson okazal sie jednak miękki.