HANEY: NAJPIERW ŁOMACZENKO, TERAZ PROGRAIS, JESTEM TWARZĄ BOKSU

Dodano: 27 września 2023 21:24
HANEY: NAJPIERW ŁOMACZENKO, TERAZ PROGRAIS, JESTEM TWARZĄ BOKSU
Redakcja, ProBox TV News
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

- Tak naprawdę to ja jestem teraz twarzą boksu - mówi Devin Haney (30-0, 15 KO), który po zebraniu wszystkich czterech pasów wagi lekkiej idzie w górę na starcie z championem WBC kategorii junior półśredniej.

Jak już Was informowaliśmy wczoraj, walka z Regisem Prograis (29-1, 24 KO) odbędzie się 9 grudnia podczas gali w San Francisco. Transmisję z imprezy przeprowadzi platforma DAZN.

- Na papierze czeka mnie bardzo trudna przeprawa, gdyż po raz pierwszy wystąpię w nowym, wyższym limicie. Będę jednak silniejszy i szybszy niż kiedykolwiek. Zdominuję go i pewnie wygram, do tego stopnia, że moje zwycięstwo odnotują nawet w wadze półśredniej. W tym samym roku spotkam się z Wasylem Łomaczenką i Regisem Prograis, inni tego nie robią. Dlatego też to ja jestem prawdziwą twarzą boksu. Ja nie potrzebuję walk na przetarcie, biorę tylko te najlepsze - dodał Haney.

- Zamierzam go po prostu zbić. Nie tylko wygrać, ale mocno zbić. Poważnie go zranię, to będzie masakra - odgryza się Prograis.

Więcej informacji: Devin Haney
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Introwertyk
Data: 27-09-2023 21:50:52
Niby Twarz boksu jak się sam nazywa, a Shakura omija z daleka. ZCiekaw jestem czy poczeka na niego w 140, ale obstawiam że pójdzie do welter jak tylko Stevenson posprząta lekką i przejdzie wyżej.
Autor: b0ndevi4nt
Data: 27-09-2023 21:55:14
Zgadza się, pasy pozbierał na farcie ale nikt poważny nie mógł go uważać za króla dywizji bez walk z Davisem i Stevensonem. Wydaje się, że wybrał łatwiejszego przeciwnika i teraz dorabia ideologię. Nie jestem do niego przekonany na razie, aczkolwiek chętnie się zaskoczę
Autor: puncher48
Data: 28-09-2023 09:14:28
Jest dobry, a nawet bardzo dobry, niemniej z minusem. Już sam wynik walki z Łomaczenko to był najgorszy z trzech możliwych do wyboru rezultatów w tym ciasnym starciu, a rewanżu jak dobrze wiadomo uniknął. Po cichu liczę na Prograisa, tym bardziej, iż ten nie jest ringową ciamajdą, a jego lewa ręka jest w stanie uprzykrzyć życie Haneyowi.
Kalendarz imprez