ALIMCHANULI CHĘTNIE UTRZE NOSA EUBANKOWI JR

Dodano: 25 września 2023 23:54
ALIMCHANULI CHĘTNIE UTRZE NOSA EUBANKOWI JR
Redakcja, Media społecznościowe
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Żanibek Alimchanuli (14-0, 9 KO) ma przed sobą unifikację dwóch pasów wagi średniej, ale bardziej niż o kolejnym rywalu myśli już chyba o ewentualnym starciu z Chrisem Eubankiem Jr (33-3, 24 KO).

Kazach to mistrz świata federacji WBO. A po udanym rewanżu nad Liamem Smithem wspomniany już Eubank Jr wskoczył na pierwsze miejsce rankingu World Boxing Organization.

- Teraz, gdy Eubank Jr jest numerem jeden rankingu, chętnie się z nim spotkam i znokautuję go już w pierwszej rundzie. Nawet z zamkniętymi oczami. I on to dobrze wie. Ale musimy spotkać się w Las Vegas lub Madison Square Garden w Nowym Jorku. Nie pojadę do niego do Anglii, bo czemu miałbym to zrobić? U mnie w Kazachstanie zapełniłbym 50-tysięczny stadion. Tak więc tylko neutralny teren, las Vegas bądź Nowy Jork - napisał w mediach społecznościowych Alimchanuli.

Przypomnijmy, że champion WBO już 14 października skrzyżuje rękawice z Vincenzo Gualtierim (21-0-1, 7 KO), championem wagi średniej według IBF.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Introwertyk
Data: 26-09-2023 06:38:36
Podoba mi sie ten gość, widać że szuka dobrych walk, nie mając obaw przed konfrontacją z kimkolwiek. Jest wyraźnym faworytem unifikacji dwóch pasów, a potem widzę go z coraz lepszymi rywalami..
Autor: puncher48
Data: 26-09-2023 11:57:14
Za dobry i za mało medialny, więc tok jego myślenia jest prawidłowy. Pozbiera jak najwięcej pasów i wtedy ci najbardziej rozpoznawalni nie będą mieli wyjścia przed zmierzeniem się z nim, a odprawiając każdego znanego pięściarza będzie zyskiwał na popularności i stanie się pięściarskim zarobasem.
Autor: Hugo
Data: 26-09-2023 15:17:53
Oj naiwny, naiwny, naiwny, jak dziecko we mgle. Mniej czy bardziej rozpoznawalny? Z jednym czy dwoma pasami? Nic mu to nie pomoże. Biwoł jest bardzo rozpoznawalny, bo pokonał "króla boksu" i co z tego. Zero propozycji i zero kasy. To samo będzie udziałem Alimchanułego. Wracaj bracie do Kazachstanu i zapełniaj 50-tysięczny stadion, walcząc z godnymi rywalami z okolicy (ojczyzna, Uzbekistan, Rosja, Ukraina, Armenia) lub z Kuby, Dominikany, Wenezueli, Argentyny, Afryki. A tych pier....... hipokrytów z USA i UK miej w dupie, bo i tak nie dostaniesz od nich grosza.
Kalendarz imprez