Jermell Charlo (35-1-1, 19 KO) wyjdzie do walki z Saulem Alvarezem (59-2-2, 39 KO) jako bezdyskusyjny mistrz świata wagi junior średniej. Ale już dzień później nim nie będzie, bez względu na wynik potyczki.
Charlo był zobowiązany przez federację WBO do walki z Timem Tszyu (23-0, 17 KO), wybrał jednak lepiej płatne starcie z Canelo, absolutnym championem kategorii super średniej. Różnica między tymi dwoma limitami wynosi 6,35 kilograma. Władze World Boxing Organization postanowiły zabrać Amerykaninowi tytuł, ale dopiero dzień po walce, tak by Jermell mógł być przedstawiony jako bezdyskusyjny mistrz.
Tszyu 1 października zostanie więc przemianowany przez WBO z mistrza w wersji tymczasowej na pełnoprawnego mistrza świata wagi junior średniej. Nawet, jeśli z powodu kontuzji walka Canelo vs Charlo się opóźni.
Przypomnijmy, że Jermell zakończył zbieranie wszystkich czterech pasów wagi junior średniej po udanym rewanżu nad Brianem Carlosem Castano (KO 10). Od tego czasu minęło już jednak piętnaście miesięcy, a on nadal pauzuje. Wróci dopiero starciem z Alvarezem.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Stieczkin
Data: 03-08-2023 12:07:25
Całkowicie rozumiem wszystkich aktorów tego żałosnego spektaklu. Nieaktywny od półtora roku Charlo, mając do wyboru łomot od Tszyu albo łomot od worka z pieniędzmi, w oczywisty sposób wybrał drugą opcję. Sam zrobiłbym dokładnie tak samo. Sytuacja urządza również "wielkiego Canelo". Który chętnie powróci do korzeni i zleje faceta mniejszego o dwie kategorie. W dodatku zardzewiałego. Na jego miejscu zrobiłbym dokładnie tak samo. Po co się mordować z jakimś Morellem, Andrade czy innym Benavidezem, skoro za taką samą kasę można sobie urządzić sparing? Z WBO też wszystko jasne. W końcu pozbędzie się śmierdzącego balastu w postaci "mistrza", pauzującego już od półtora roku. Plus walka z samym Galaktycznym Bankomatem. Nic, tylko brać i cieszyć się wypłatą. Natomiast jako kibicowi boksu robi mi się niedobrze. Nie, ja takimi zestawieniami rzygam. Niniejszym oświadczając - wsadźcie sobie tę walkę w dupę!!!
Autor: Hugo
Data: 03-08-2023 12:28:22
Mnie bardziej interesuje kolejna walka Tszyu jako pełnoprawnego mistrza WBO. Skoro tytuł dostanie za friko to powinien mieć obowiązkową obronę z pierwszym w rankingu. Przez wiele miesięcy (a może i lat) tę pozycję zajmował niepokonany Bachram Murtazalijew. Ale, że to bokser źle urodzony, więc 2 tygodnie temu "przeskoczył go" dyżurny pajac brytyjskiego boksu Josh Kelly po słabym występie przeciwko jakiemuś cienkiemu Bolkowi z Argentyny. No więc będzie świniobicie na Kellym, tylko nie wiadomo, czy w Australii, czy w UK.
Autor: Marduk
Data: 03-08-2023 12:36:15
No ogólnie walka żałosna. Wyciągać Charlo dwie dywizję niżej na walkę z Canelo XD. Pamiętam jak dla Mickey Garcii skończyła się walka z Errolem, bo też sobie przeskoczył z lekkiej do półśredniej i za dobrze to nie wyglądało.
Autor: hms
Data: 03-08-2023 15:09:59
Może Crawford zawalczy z Tszyu i potem unifikacja z wracającym Charlo
Autor: Introwertyk
Data: 03-08-2023 15:48:32
Crawford vs Tsyu o WBO nawet w Australii mnie nie zdziwi, Terrence nie miał problemów z walkami wyjazdowymi. Jest wolnym pięciarzem, może w sumie walczyć z kim i gdzie chce.
Autor: Introwertyk
Data: 03-08-2023 15:49:30
Dodam że miał tyle lat pas WBO w welter, więc pewnie to byłoby także spore ułatwienie przy robieniu takiego zestawienia.
Autor: Turuu7
Data: 04-08-2023 15:40:49
Szkoda ze nie wyszedl jednak ten wiekszy Charlo do Canelo. Teraz bylaby szansa na mniejszy Charlo vs Crawford o wszystkie pasy a pozniej zwyciezca vs Tszyu.