Jaime Munguia (42-0, 33 KO) kreśli wielkie plany, tymczasem Siergiej Derewianczenko (14-5, 10 KO) - już po raz kolejny w karierze, czuje się pokrzywdzony decyzją sędziów przyznającą nieznaczne zwycięstwo jego rywala.
Ukrainiec rekord ma przeciętny, ale to wciąż światowa czołówka wagi średniej, a nawet super średniej, bo sobotni pojedynek odbył się przecież na granicy 76,2 kilograma. Statystycznie jednak na cztery walki przypada jedna porażka.
- Byłem liczony w ostatniej rundzie, ale spośród dwunastu przegrałem tylko cztery. W pozostałych ośmiu byłem lepszy. Według mnie powinienem wygrać, chcę więc rewanżu. Walczę dla ludzi, a po werdykcie kibice pokazali swoją reakcją, kto tak naprawdę był lepszy. Munguia okazał się twardy, lecz Gołowkin i Charlo biją znacznie mocniej niż on - powiedział Derewianczenko.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polakos
Data: 12-06-2023 19:24:17
Ja tutaj nie mam pretensji do sędziów, miałem 115-112 Munguia, rewanż chyba zbędny. Natomiast Derewianczenko po przetestowaniu średnich mógłby teraz to samo robić w super średniej skoro się jeszcze dobrze trzyma. Ciekaw jestem jakby sobie z nim poradził np. Andrade.
Autor: Introwertyk
Data: 12-06-2023 19:32:44
114-113 dla Mungui się broni.. Tylko że pokonał gościa, który był w ringu od niego wizualnie kategorię, albo dwie mniejszy, a wygrał walkę tym nokdaunem.
Autor: puncher48
Data: 12-06-2023 19:38:14
Wizualnie widziałem to o wiele gorzej, aniżeli Łomaczenko vs Haney, aczkolwiek otwarcie przyznam, że nie punktowałem tej walki, więc może być tak jak piszesz...
Autor: Ariosto
Data: 12-06-2023 19:48:38
Przypomina mi Prowodnikowa, też wszystkie ważne walki na styku, ale porażki. Styl w sumie też trochę podobny.
Autor: Clevland
Data: 12-06-2023 23:17:14
Walka była wystrzałowa. Chętnie bym rewanż zobaczył.