Na dwa tygodnie przed wyprawą do Anglii Mariusz Wach (37-9, 20 KO) wystąpił w Kątach Wrocławskich i pokonał przed czasem swojego etatowego sparingpartnera, Jakuba Sosińskiego (8-3-1, 3 KO).
Były pretendent do pasów mistrzowskich wagi ciężkiej od początku starał się wywierać pressing na sporo niższym i lżejszym rywalu, powiększając przewagę z minuty na minutę. W czwartej rundzie "Waszka" wyprowadził prawdopodobnie więcej ciosów niż w trzech poprzednich walkach. Na początku piątej zranił Sosińskiego lewym hakiem pod prawy łokieć, dopadł go przy linach i po kilkunastu uderzeniach przez gardę przeciwnik w końcu przyklęknął.
FRAZER CLARKE: REKORD WACHA MÓWI SAM ZA SIEBIE >>>
Po liczeniu do ośmiu Wach doskoczył i bezpośrednim lewym hakiem w okolice wątroby znów doprowadził do liczenia oponenta. Sędzia jeszcze puścił potyczkę, ale kilka sekund później ją zatrzymał po kolejnych bombach Mariusza.
Teraz chwila odpoczynku i 16 czerwca walka w Londynie z Frazerem Clarke'em (6-0, 5 KO), medalistą olimpijskim z Tokio (2021).
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: t4b4x0
Data: 04-06-2023 09:07:31
A tego to sie nie spodziewalem osobiscie. Nie sadzilem, ze Wach jeszcze pokona kogos z dodstnim rekordem, a Sosina zawsze wydawal sie twardy.
Autor: Ckwilk1
Data: 04-06-2023 11:58:21
Wach nie wyglądał jak on. Ciągły pressing i duża ilość wyprowadzonych ciosów zrobiły robotę. Nikt nie zrozumie czemu w ważniejszych walkach wybiera styl worka treningowego.
Autor: TheKudiq
Data: 04-06-2023 12:01:38
Z Whytem i Millerem do momentu kontuzji też tak walczył.
Autor: Sikso4
Data: 04-06-2023 12:18:02
Po pierwsze Wach temu atakował bo przecież tego chłopaka zna jak własną kieszeń temu wiedział co umie i temu taki odważny był proste:) po drugie White w walce z Wachem to była istna tragedia spasiony kompletnie nie przygotowany do poważnych rzeczy dzięki Bogu był ten Wach a nie kto inny :) Wach to już taki jest chłop tak wolny tak apatyczny jakby depresyjny aż że ciężko się to ogląda w ringu niestety chodź argumenty zawsze miał bo warunki kapitalne miał czym przywalić szczęka z granitu swego czasu wyszkolenie techniczne dobre ale no ta wolna wolna wolna postawa w ringu to tragedia niekiedy myślę że Wałujew był aktywniejszy niż Wachu ....
Autor: Ariosto
Data: 04-06-2023 13:40:28
Wach nawet stary i rozbity pokazuje różnicę między poziomem światowym a naszym podwórkiem. I w tym kontekście ciekawe jest miejsce Knyby, Meyny i Siwego. Myślę, że mimo wszystko jednak bliżej poziomu lokalnego - stawiałbym, że Wach może z problemami, ale jeszcze dałby radę ich poskładać.
Autor: puncher48
Data: 04-06-2023 13:47:41
Mariusz ma już swoje lata prochu nie wymyśli, więc może coś w ten deseń: Wach vs Knyba Meyna vs Wach i na zakończenie Wach vs Molina/Wawrzyk/Bołoz...
Autor: TheKudiq
Data: 04-06-2023 14:37:10
No właśnie, z Moliną/Bołozem/Siwym czy nawet z Wawrzykiem(nie wiem czemu ta walka padła) bardzo dobre walki na nasze podwórko.
Autor: marcinm
Data: 04-06-2023 14:39:00
Mi sie wydaje, że Wach zawsze mial jakies problemy mentalne - a raczej motywacyjne. On w swojej karierze potrafil dawac twarde walki niezlym zawodnikom, rozjezdzac zaplecze oraz totalnie zamulac z zawodnikami 5 ligi. Bardzo chimeryczny zawodnik. Oczywiscie teraz to juz bez znaczenia bo to końcówka jego dziwnej ale i barwnej kariery.
Autor: Ariosto
Data: 04-06-2023 16:53:11
Z Knybą, Meyną i Siwym IMO za duże ryzyko dla nich. Z Wawrzykiem i Bołozem - pomijając, że obaj są słabsi od Sosińskiego - walki byłyby nudne i trudne do sprzedania. Z Moliną chyba najciekawsza opcja - Molina już bardzo rozbity i chyba zupełnie niegroźny, a dałoby się nakręcić sprzedaż, że "pogromca Adamka".