Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Melina Pizano/Matchroom Boxing
Ponad sześć lat po laniu z rąk Łomaczenki między linami niespodziewanie zameldował się Nicholas Walters (27-1-1, 21 KO), były wielki mistrz świata wagi piórkowej.
Jamajczyk znany był z mocnego uderzenia. W swoim CV ma wygrane nad takimi asami jak Vic Darczinian (KO 5) czy Nonito Donaire (TKO 6), ale już na granicy 59 kilogramów z genialnym Wasylem Łomaczenką był bez szans. Wydawało się, że na dobre zawiesił rękawice na kołku, tymczasem wrócił. Ale już w kategorii junior półśredniej.
Widać było niestety tę długą przerwę. Naprzeciw niego stanął Luis Diaz Marmol (19-17, 11 KO). Kolumbijczyk nie tylko przetrwał pełen dystans, ale potrafił nawet urwać rundy. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali zwycięstwo 37-letniego Waltersa - 80:72 i dwukrotnie 78:74.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: t4b4x0
Data: 27-02-2023 17:29:31
Niech promotorzy budza sie i organizuja walke Laszczyja z Waltersem. Walters 6 lat przerwy, ciekawe jak na jego tle wypadlby Laszczyk, teraz albo nigdy.
Autor: puncher48
Data: 27-02-2023 17:39:07
Wspomnień czar, "Hi-Tech" swego czasu wybił mu boks z głowy, a teraz w ramach zaklinania rzeczywistości byłoby to dobre nazwisko(na razie wyłącznie ono) do śpiesznej odbudowy dla Ponce'a po ostatniej zakończonej niepowodzeniem ringowej burdzie.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 27-02-2023 17:57:59
Ostatnio tak mi przypomniał przy okazji powrotu Rigondeaoux. Walters rozjechł wszystkich łącznie z Donaire. Przepierdzielił z Łomaczenko ...i słuch o nim zaginął. Zresztą trochę się dziwiłem że tak łatwo z nim Wasyl wygrał.
Autor: pqman
Data: 27-02-2023 19:51:16
Pamiętam jak Łomaczenko zrobił z niego głupka w ringu..