Saul Alvarez (58-2-2, 39 KO) pozostaje otwarty na walkę w stolicy Anglii z Johnem Ryderem (32-5, 18 KO) w maju przyszłego roku. Taki scenariusz od kilku tygodni kreśli promotor Eddie Hearn współpracujący z oboma zawodnikami.
Canelo doczekał się własnego pomnika. Podczas odsłaniania posągu z jego podobizną odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. Sławny Meksykanin zamierza w maju stoczyć nieco łatwiejszą walkę, by we wrześniu wyjść do rewanżu z Dmitrijem Biwołem (21-0, 11 KO). Jedną z głównych opcji na wiosnę pozostaje właśnie Ryder, obowiązkowy pretendent z ramienia federacji WBO w wadze super średniej.
- Walka z Ryderem w Londynie byłaby interesująca, tym bardziej, że to jego miasto. To byłoby duże wydarzenie w Anglii. Prawda jest jednak taka, że wciąż jeszcze nic nie negocjowaliśmy. Póki co skupiam się na rehabilitacji mojej ręki. W styczniu wrócę na salę i wtedy zobaczymy jak będzie sprawować się operowana ręka i co powiedzą lekarze - powiedział Alvarez, bezdyskusyjny mistrz (WBC/WBA/IBF/WBO) kategorii super średniej (76,2kg).
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polakos
Data: 21-12-2022 13:24:02
Zgodzę się tutaj z Alvarezem - na pewno interesująca opcja, zresztą walki na stadionach zawsze mają swój klimat, a pewnie tylko taka opcja by wchodziła w grę w związku z przylotem Canela na Wyspy. Dodatkowo oczywiście gwiazda takiego formatu w bardzo dobrym momencie kariery to byłoby wydarzenie bez precedensu - coś porównywalnego z przylotem prime Pacmana czy prime Mayweathera.
Autor: Hugo
Data: 21-12-2022 15:35:44
Ja myślę, że to byłoby nawet coś porównywalnego z przylotem i lądowaniem UFO na Wembley. Tylko, czy Canelu nie będzie za zimno na otwartym stadionie?
Autor: OldShatterhand
Data: 21-12-2022 15:50:04
Walka interesująca, acz jednostronna
Autor: marcinm
Data: 21-12-2022 16:00:54
Taki przylot Canela do Londynu możnaby porównać z pielgrzymką, tysiące wyznawców caneloizmu skandujących imie boskiego namiestnika (w ich oczach byc moze nawet boga). Polakos zastanów się nad urlopem na przelomie kwietnia i maja, zeby w pelni sie ofiarowac moglbys pojsc pieszo do Londynu (google maps pokazuja, ze z Warszawy taka trase pokonałbyś w 283 godziny, oczywiscie trzeba wziac poprawke bo idąc na klęczkach albo pełzając mogłoby sie zejsc troche dluzej). A tak serio, po porazce z Bivolem i przecietnej (acz zasluzenie wygranej) walce z GGG oraz kontuzji niech odbębni tego Rydera. Walka sama w sobie raczej do jednej mordy ale nie oszukujmy sie, Canelo raz w czas moze sobie chyba pozwolic na lzejsza walke.
Autor: Uznam
Data: 21-12-2022 16:01:20
Zawiedziony jestem doborem przeciwnika. Ostatnio stary GGG, teraz Ryder. Wiadomo jak to się skończy.
Autor: Polakos
Data: 21-12-2022 16:13:25
Żarty żartami, ale to dobra myśl żeby się przelecieć nawet na te górne rzędy żeby poczuć klimat i zobaczyć Canela przez lornetkę.
Autor: NOSFERATU1922
Data: 21-12-2022 17:08:01
@Polakos Moze by cie zaprosil do siebie do hotelu, nie porzucaj marzen. Hugo ma racje, ladowanie Ceneli w UK sledzilby caly swiat o ile dojdzie do takiej walki. a mi sie cos srednio widzi, ze rudy chujek znajdzie jaja i zawalczy w UK, przeciez tam za nic mu 4-0 na starcie nie dadza
Autor: Polakos
Data: 21-12-2022 17:22:21
^ Dla mnie zdecydowanie większym świadectwem jaj u pięściarzy jest wychodzenie do kozaków, mistrzów w różnych limitach, a nie podróżowanie po świecie więc pod tym względem Canelo nie ma się czego wstydzić, a nawet wyznacza standardy.
Autor: marcinm
Data: 21-12-2022 17:47:22
a czego świadectwem jest drukowanie kart, gdzie 4-0 jest przed wejsciem do ringu? suspensorem ?
Autor: Polakos
Data: 21-12-2022 17:51:37
A to już kwestia optyki sędziowskiej na dany pojedynek.
Autor: 1Aleksandra1
Data: 23-12-2022 11:46:15
Widać cynamon obniżył loty. Po tym jak go Biwoł sprowadził do parteru.