DEONTAY WILDER NAJLŻEJSZY OD 2018 ROKU

Dodano: 14 października 2022 17:48
DEONTAY WILDER NAJLŻEJSZY OD 2018 ROKU
Redakcja, PBC
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Za nami ważenie przed jutrzejszą galą Deontay Wilder vs Robert Helenius w Nowym Jorku. Bohaterowie walki wieczoru, która ma status półfinału eliminatora WBC wagi ciężkiej, wyglądali dziś na zawodników będących w świetnej formie i bardzo zdeterminowanych.

Helenius wniósł na wagę 114,9 kg, a Wilder 97,3 kg - najmniej od 2018 roku.

Przypomnijmy, że były mistrz świata z Alabamy wraca po dwóch porażkach z rzędu z Tysonem Furym (w 2020 i 2021 roku). Przed pierwszą walką z Brytyjczykiem, która zakończyła się w 2018 roku remisem, Wilder ważył 96,5 kg. Przed trzecim starciem z "Królem Cyganów" waga Deontaya była dużo większa - 107,9 kg.

Natomiast Robert Helenius - Fin o pseudonimie "Nordycki Koszmar" - jest na fali trzech zwycięstw z rzędu, w tym dwóch ostatnich w walkach z Adamem Kownackim (w 2020 i 2021 roku).

Wilder i Helenius dobrze się znają ze wspólnych sparingów, dlatego dziś złych emocji na ważeniu nie było. Napięcia jednak jutro nie zabraknie - gdy "Brązowy Bombardier" wchodzi do ringu, nokaut zawsze wisi w powietrzu.

Więcej informacji: Deontay Wilder
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Introwertyk
Data: 14-10-2022 17:57:30
Dycha mniej niż ostatnio.
Autor: puncher48
Data: 14-10-2022 18:04:01
Dostał on oklep i wielkie to bęcki tak bije się trzodę, system zdradziecki co długo uwierał i ścinał jak fryzjer z pamięci wypiera, wspomnienia i wizje o klęsce o bólu i swoim upadku choć nadal on twierdzi, że brakło mu fartu aby to zrobić i odciąć energie fundnąć mu blackout, bestialsko że mięknie choć leżał dwa razy, a potem się gibał chwiał jak ta trzcina, widziałem to chyba „Dziki” tak twierdził, był przekonany „Cygan” stał ciągle, nie będąc zachwiany obaj leżeli na ringu, dość płasko gdy bomby leciały, to i się padło nie było zmiłuj, ani że boli wygrał ten lepszy, czy jak to kto woli Wilder znów wraca, coś przyceluje sierpem swym ścina, jak moment wyczuje i nie ma co zbierać, a sędzia nie liczy halo tu ziemia, publika aż ryczy Fin teraz jest w gazie, bo robi rywali nie bije na ślepo, jak grunt mu się pali pod jego stopami i w chłodnym umyśle ogarnia co może, czasami też pizgnie i trafi znienacka, szokując publikę zaskoczy też siebie i swoją mimikę co wiele mówi, o nim też samym bywa on w szoku,jest zajarany wszystko się skończy, nawet to story tak biegnie życie, koleje też losu Robert jest świadom, do wpadek jest zdolny kres tej historii, bum! padł od ciosu bywało tak często, będzie i teraz deja vu będzie, w ten weekend już blamaż a może postawa, dumna i z chwałą za takie podejście, kochają nas chwalą Wilder znów wraca, coś przyceluje sierpem swym ścina, jak moment wyczuje i nie ma co zbierać, a sędzia nie liczy halo tu ziemia, publika aż ryczy
Autor: Scross
Data: 14-10-2022 19:23:47
Akurat nie dziwne, że na ulanego Furego chciał ważyć więcej ale trochę przesadził wtedy.
Autor: Ariosto
Data: 14-10-2022 19:36:09
Dobrze to wygląda dla Wildera, prawdopodobnie optymalna waga. Nb. nie wiedziałem, że walczy tam też Sanchez (albo zapomniałem), szkoda że z anonimem. Trochę szkoda jego czasu na takie walki.
Autor: Stieczkin
Data: 14-10-2022 20:11:56
Jak wygra, za jednym zamachem zgarnie tytuł w bridger :P
Autor: Internet
Data: 14-10-2022 20:32:37
Extra, widzę, że mistrz puncher w formie. Tak trzymać. A na Heleniusa trzeba uważać. On ma w sobie coś złowrogiego. Przekonał się o tym Brewster, musiał mieć dość poważną operację, a o Kownackim szkoda nawet mówić. Helenius jest zdolny może nie tyle wygrać (ale i tego nie można wykluczyć), co trwale uszkodzić Wildera.
Autor: Marduk
Data: 14-10-2022 21:04:04
I tak trzymać. Wilder forma sztos, załatwi Heleniusa na miękko i nie będzie wygazowany. Nogi będą chodziły jak trzeba. Tak trzymać. Ehh żeby Joshua poszedł tą drogą.
Autor: marcinm
Data: 14-10-2022 21:06:04
Dla mnie to całkiem ciekawa walka. Oczywiscie fin jest dziurawy i drewniany ale na pewno ma czym przyjebać, o jego odpornosc tez bym sie az tak bardzo nie obawial - ta walka z Washingtonem byla dziwna tzn. Helenius wygrywal na punkty ale byl jakis niemrawy (moze te wymówki o chorobie sa prawdziwe) i wylapal pod koniec od innego konia (oczywiscie nie takiego konia jak DW, ale dostac na zmeczeniu od 2m byka czysciociocha to nic dziwnego ze padl). Najbardziej niepokojaca walka Heleniusa to byla ta z Whytem, bo o ile z Chisora przegral rowniez praktycznie do jajca o tyle z Whytem walczyl jak obsrany (z Chisora cos tam sie stawial ale i tak przegrywal wszystkie rundy, moze oprocz 1 i 2 - co pozniej tlumaczyl kontuzja [zlamaniem reki w drugiej rundzie]), wiec nie mozna wykluczyc ze i tu sie podda juz w szatni i bedzie czekal na egzekucje. Mam nadzieje, ze nordycki koszmar nie skonczy tak jak Breazeale ale nie mozna tego wykluczyc. Oczywiscie przy Wilderze jest jeszcze znak zapytania czy on wyjdzie w pelni sprawny fizycznie i mentalnie po strasznym laniu (a raczej dwoch), rownie dobrze moze byc tak ze wylapie cos i w jego glowie zostanie zasiane ziarno watpliwosci (chociaz mysle ze DW jest za glupi na jakies glebsze analizy), ktore wykorzysta - niemajacy nic do stracenia - Robert. Logika podpowiada, że DW wygrał do 6rd przez KO, ale w tej walce najwiekszym "?" jest to czy DW jest tym samym zawodnikiem, mimo wszystko ciężko powiedzieć czy Helenius na to pytanie odpowie tzn. jeżeli przegra to pewnie nie, jeżeli jednak by wygrał to Wilder może pakować kredki i zakonczyc kariere
Autor: Ariosto
Data: 14-10-2022 22:36:12
"Jak wygra, za jednym zamachem zgarnie tytuł w bridger :P " A to o tytuł bridger nie trzeba boksować w Kijowie na koniec kariery? :)
Autor: Internet
Data: 14-10-2022 23:54:39
"chociaz mysle ze DW jest za glupi na jakies glebsze analizy" - bardzo spodobało mi się to zdanie.
Autor: Shaker1982
Data: 15-10-2022 09:30:11
To raczej taki typ człowieka, który nie myśli za dużo i o to, że coś mu tam po laniu zostało w głowie się nie martwię. Na pewno wychodzi z założenia, że coż, zdarzyło się, ale to już było i teraz trzeba dalej iść do przodu. Jeśli chodzi o pewność siebie to na pewno jest taka sama i po strzale, który widać było, że umie ustać na pewno się nie podda tylko pójdzie do przodu, taki już z niego kozak. Wszystko albo nic.
Kalendarz imprez