- Sześć procent tkanki tłuszczowej zamieniłem na mięśnie - mówi Adam Kownacki (20-2, 15 KO), który w sobotnią noc spotka się z olimpijczykiem z Rio w barwach Turcji, mocnym Alim Erenem Demirezenem (16-1, 12 KO).
- Świetnie jest wrócić do Barclays Center, to mój drugi dom. Zamierzam dać dobre widowisko na antenie stacji Showtime. Zaatakuję, będę bił dużo na korpus i wygrywając z nim efektownie pokażę wszystkim w wadze ciężkiej, że wróciłem. Ostatnie walki nie wyglądały tak jakby tego chciał, udowodnię jednak, iż była to tylko mała przeszkoda na drodze, mały wybój w mojej karierze. Ważę podobnie, ale sześć procent tkanki tłuszczowej zamieniłem na mięśnie. Czuję się doskonale. Nie chcę robić kolejnych kroków w tył, tylko pokazać dawnego Adama, jakiego pamiętacie z innych walk - kontynuował nasz "Babyface".
WSZYSTKO O WALCE KOWNACKI vs DEMIREZEN >>>
- Przede mną wciąż dużo do zrobienia w boksie. Chcę zostać mistrzem świata, a pewnego dnia stoczyć walkę w Polsce - dodał Kownacki.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: VVD
Data: 28-07-2022 14:05:17
Miało być: Wciąż mam dużo do zarobienia w boksie.
Autor: holy
Data: 28-07-2022 14:09:40
Gdyby powiedział, że chce zaboksować o pas mistrzowski, byłoby to lepiej powiedziane i bardziej możliwe, niż że chce zostać mistrzem świata. Powodzenia życzę oczywiście.
Autor: Ygnac
Data: 28-07-2022 14:34:04
Jakby Kownacki nie był taki pazerny na pieniądze, to by walczył za darmo albo zarobki przekazywał biednym uchodźcom z Banderlandu. Ale on to by chciał jeść, mieć gdzie spać i jeszcze, k...a, samochodem jeździć! Wstyd!
Autor: Kelhar
Data: 28-07-2022 14:48:23
Ale się Kownacki rozgadał ostatnio. Coś czuję, że on doskonale zdaje sobie sprawę, że doszedł do ściany i porażka z Demierezenem to będzie koniec walk o relatywnie duże pieniądze. I walka w Polsce będzie koniecznością, a nie wyborem.
Autor: poszukiwacz
Data: 28-07-2022 15:16:39
Z tych dwóch marzeń na koniec, to tylko walka w Polsce jest realnym pragnieniem do zaspokojenia. Pierwsze marzenie - zostanie mistrzem świata wymagałoby bardzo dużo szczęścia jakie miał np Ruiz - tylko , że on w przeciwieństwie do Adama dał szansę temu szczęściu i się udało. Adam zaś wybrał bniby rozsądniejszą drogę która i tak zaprowadziła go do Heleniusa. Tak czy owak nawet jakby biorąc wtedy tą walkę z Dżoszułą nie sprawił niespodzianki jak Andy, to i tak przegrana z Antkiem (mistrzem) wyglądałaby lepiej niż dwie wtopy pod rząd z kolesiem, który w tamtym momencie już się trochę zwijał z interesu. Zamiast Dżoszuły wybrał niby rozsądniejszą drogę jednocześnie prowadząc się bardzo dzielnie w samym ringu w nierozsądnym stylu.
Autor: Marduk
Data: 28-07-2022 17:04:43
Czyli waga jest taka sama jak była, Adamowi udało się znaleźć wymówkę i twierdzi, że to mięśnie, no fajnie...
Autor: Stieczkin
Data: 28-07-2022 22:45:37
Ja patrzę na to pozytywnie. Adam ma aż 6% masy mięśniowej. Czyli o 6% więcej od stanu z poprzedniej walki...