Andy Ruiz Jr (34-2, 22 KO) i Luis Ortiz (33-2, 28 KO) zgodnie zapowiadają swoje zwycięstwo. Ktoś więc się mocno pomyli... Pojedynek na zapleczu ścisłej czołówki wagi ciężkiej odbędzie się 4 września w Los Angeles.
- Jestem bardzo zmotywowany walką dla moich kibiców w Los Angeles. To dla mnie szansa by udowodnić, że znów będę mistrzem świata wagi ciężkiej, tym bardziej, że spotkam się ze świetnym rywalem. Możecie spodziewać się mojej najlepszej wersji. Każdy chce zobaczyć naszą walkę, a my damy kibicom ringową wojnę - zapowiada meksykański "Niszczyciel".
- Coraz bardziej zbliżam się do spełnienia marzenia o zostaniu pierwszym mistrzem wszechwag pochodzącym z Kuby. Wiem jednak, że muszę dać mocny sygnał tą walką i wygrać efektownie. Szanuję Ruiza, stoi jednak mi na drodze i zrobię wszystko co trzeba, by go pokonać - ripostuje kubański "King Kong".
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Stieczkin
Data: 23-06-2022 09:16:26
Stawiam na Ruiza. "W głowie" Ortiz jest lepszym bokserem i z ciałem młodszym o 10 a nawet 5 lat poradziłby sobie bez większych problemów. Ale jest w takim wieku, że ciało już nie tak dobrze słucha tego, co wymyśli głowa. Dochodzi kolosalne zużycie materiału. Nie da się trenować tak jak kiedyś, bo kontuzje, naderwania, mikro-urazy odkładające się przez wszystkie te lata. Tak, Ortiz posprzątałby całą polską wagę ciężką. Ale Ruiz to już dla niego o jeden most za daleko. Jeżeli obżartuch poświęci na przygotowania choćby minimalną ilość czasu, jaka jest konieczna, to powinien to wygrać.
Autor: funkykoval
Data: 23-06-2022 09:52:29
Luiz jest już jak Gołota po Brewsterze przecież on z Martinem ledwo co wygrał fuksem bo sam już nieźle pływał
Autor: Ogar
Data: 23-06-2022 10:12:05
Najlepiej przygotowany Ruiz, męczył się ze starym Arreolą i nie był w stanie mu zrobić krzywdy, więc wątpię żeby naruszył Ortiza. Ortiz z Martinem wypadł słabo, ale to była walka dwóch mańkutów i Martin mu nie pasował. No i co by o Martinie nie mówić, ma świetne warunki fizyczne i potrafi uderzyć. Z Ruizem będzie inna walka. Dla mnie to jest 50/50 nawet z lekkim wskazaniem na Ortiza.
Autor: Introwertyk
Data: 23-06-2022 11:26:21
Generalnie wydaje mi się że Ruiz, ale dziadka nie skreślam jeśli do na przeciw niego ringu wejdzie znów kostka smalcu.
Autor: Boks4ever
Data: 23-06-2022 11:39:29
@Stieczkin Myślę podobnie. Ortiz jest już w takim wieku, że w jednej walce będzie wyglądał świetnie, a już w następnej beznadziejnie. Mój typ to Ruiz przed czasem, ale właśnie wszytko zależy od tego jakiego Ortiza zobaczymy.
Autor: Stieczkin
Data: 23-06-2022 11:45:48
@Boks4ever Ja wnioskuję głównie na własnym przykładzie. Na przykład ostatnio pod koniec sparingu, fakt, że po godzinie i piętnastu minutach wysiadły mi nogi. Ale tak kompletnie, były jak betonowe filary. "Głowa" wiedziała, co chce zrobić, ba, nawet widziałem, że zaraz oberwę i... nic. Nie dało się, bo nogi zupełnie nie słuchały poleceń. A kwadrans przedtem jeszcze wszystko cacy. Ja wtedy podniosłem rękę (zanim znów oberwałem) i powiedziałem trenerowi "stop, kończymy, nie mam nóg". Ale jak się to przytrafi Ortizowi, to poleci na dechy.
Autor: Ziomus
Data: 23-06-2022 12:40:47
Ortiz już właśnie nie nadąża z nogami. Ostatnia walka z Martinem to pokazała, choć trzeba przyznać że w końcu zobaczzyliśmy odblokowanego Martina, dobrze przygotowanego. Jeśli nie zdąży uciec przed grubaskiem i ten rozpuści ręce może być po staruszku. Z drugiej strony Ortiz też ma te kontry zabójcze i jęsli będzie w stanie wymusić na Ruizie by ten nacierał na niego to może coś mocnego ulokować. Wszystko rzeczywiście rozchodzi się o te nogi, one z wiekiem najszybciej tracą, zrsztą to tyczy się też Ruiza bo musi zrobić taką formę by być w miarę mobilny. Nie jestem w stanie teraz powiedzieć kto wygra tę walkę, raczej stawiam na młodość, ale jedno co wydaje mi się pewne to to, że w tej walce zobaczymy nokaut
Autor: Boks4ever
Data: 23-06-2022 14:39:11
@Stieczkin A w jakim wieku jesteś, jeśli można wiedzieć?
Autor: Stieczkin
Data: 23-06-2022 14:58:32
@Boks4ever Po czterdziestce. Ale trenuję różne rzeczy od ponad trzydziestu lat, praktycznie bez przerw. Więc mam nawyki i kondycję zawodowca. Od czterech lat mam ustawiony system treningów codziennych, niezależnie od świąt i pogody. Rano, o piątej, dwie godziny ćwiczeń siłowo wytrzymałościowych, potem godzina jazdy na rowerze. Rano albo wieczorem, czasem w ramach dojazdu do pracy. Raz w tygodniu sparing z indywidualnym trenerem na zasadzie "ile wytrzymam, tyle mam". Jestem też porozpieprzany jak zawodowiec - cały zestaw złamań, stłuczeń, zwichnięć, co chcesz, masz. nogi, żebra, nadgarstek, łokcie. Wszystko zagojone, zaleczone ale potrafi się odezwać. I mam wredną astmę, dlatego często ratuję się różnymi środkami, po których nie przeszedłbym kontroli antydopingowej. Gdybym zawodowo zajmował się sportem :) Ale żadnych anabolików, głównie oddechówka. Clenbuterol też, Canelo byłby dumny :P
Autor: Boks4ever
Data: 23-06-2022 15:48:16
@Stieczkin No to szacun ogromny. Ja po trzydziestce zacząłem łapać kontuzję za kontuzją i trochę mi się życie posypało... Na szczęście miałem alternatywy ;)
Autor: Ariosto
Data: 24-06-2022 22:38:22
W temacie - Ortiz. Co do szczegółów, nie ma sensu się powtarzać. W tym drugim temacie, j.w. szacunek za to. Ja też po 40, też w sumie większość życia "coś tam ćwiczę", ale częściej z przerwami i z doskoku, i bardzo ciężko mi się zebrać do dłuższych (typu rok) odcinków regularnego poważnego treningu, szukam tej motywacji w różny sposób, a widze, że by się przydało.