Tyson Fury (31-0-1, 22 KO) zapowiada, że jutrzejsza walka z Dillianem Whyte'em (28-2, 19 KO) będzie - bez względu na wynik, jego ostatnią w karierze. Nie wierzy w to jednak Dereck Chisora (32-12, 23 KO), który dwukrotnie przegrywał z Furym w przeszłości.
- Zdobyłem już wszystkie pasy do kolekcji, łącznie z pasem magazynu The Ring i statusem mistrza "liniowego". Tak naprawdę nie mam już co więcej zdobywać, osiągnąłem wszystko. Zamierzam odejść jako niepokonany, ale przede wszystkim zdrowy człowiek - powiedział "Król Cyganów", panujący mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC.
- Tyson mówi wiele rzeczy, a potem robi co innego. Nie wierzę w jego zapowiedzi. Traktuję je bardziej jako próbę rozreklamowania pojedynku. Nie jest przecież łatwo sprzedać cały stadion Wembley, może to zrobić tylko kilka osób na świecie. Ostatnią dużą walką na Wembley było przecież starcie Joshuy z Kliczką. A skoro Tyson potrafił sprzedać ten stadion do ostatniego miejsca, to na pewno nie będzie to jego ostatni pojedynek - uważa Chisora, który stawia w tej walce na Whyte'a.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polakos
Data: 22-04-2022 11:08:59
Whyte, Olek Usyk a później zasłużona emerytura.
Autor: poszukiwacz
Data: 22-04-2022 11:34:44
Dżipsiking mówi o "zdobywaniu" a nie o POKONYWANIU. To jest zasadnicza różnica. Jeśli komuś sprzyja szczęście jak Usykowi, że przy pierwszej walce mistrzowskiej w wadze ciężkiej udaje zdobyć się całą kolekcję pasów to Tajson i tak uważa się za lepszego mistrza z pasem WBC. Jednakże jak sam pokonał Władka przy pierwszym podejściu zgarniając taką samą kolekcję to już wtedy zaczął pierdolić o spełnieniu i emeryturze.
Autor: Ogar
Data: 22-04-2022 11:58:40
Mnie się wydaje, że przyszłość Furego zależy od rewanżu Joshuy z Usykiem. Jak wygra Joshua, to Fury na bank będzie dążył do pełnej unifikacji, bo to są ogromne pieniądze i bardzo duża szansa na wszystkie pasy, bo Joshua będzie dla niego stosunkowo łatwym rywalem. Joshua to jest na ten moment dużo gorsza kopia Włada Kliczki, którego Fury pobił jak był jeszcze smarkaczem. Ale jeżeli wygra Usyk, to Fury może czmychnąć na emeryturę, bo nie lubi takich rywali. Mniejszych, szybszych, lepszych technicznie, z taką odpornością, kondycją i przede wszystkim z taką pracą nóg. Z Usykiem nie zrobi tego co z Cunninghamem. Tym bardziej, że sam już nie zrobi takiej formy.
Autor: Ziomus
Data: 22-04-2022 20:55:19
to wygląda tak że na Usyka, masa wyrzeczeń, ciężki trening a pieniądze pewnie podobne jak za Whyta. Gdyby Antoś wygrał, to łatwa walka i duża kasa na stole