ROCZNICA WALKI LENNOX LEWIS vs 'RAZOR' RUDDOCK - Z BOWE'EM W TLE

Dodano: 31 października 2021 19:08
ROCZNICA WALKI LENNOX LEWIS vs 'RAZOR' RUDDOCK - Z BOWE'EM W TLE
Łukasz Furman, Opracowanie własne
Obraz własny

To już prawie trzy dekady. 31 października 1992 roku, czyli dokładnie dwadzieścia dziewięć lat temu, doszło do świetnie zapowiadającej się walki Lennoxa Lewisa (21-0, 18 KO) z ostrą "Brzytwą" - Donovanem Ruddockiem (27-3-1, 20 KO). Pojedynek miał być eliminatorem do tronu WBC, ale zwycięzca został niedługo potem ogłoszony nowym mistrzem świata wagi ciężkiej federacji World Boxing Council.

Obaj zawodnicy dostali zapewnienie od władz organizacji, że lepszy z tej dwójki spotka się ze zwycięzcą konfrontacji Evandera Holyfielda z Riddickiem Bowe'em, zaplanowanej zaledwie dwa tygodnie później.

Mike Tyson po dwóch pamiętnych wojnach z Ruddockiem został oficjalnym challengerem dla ówczesnego championa, czyli Holyfielda. Najpierw jednak nabawił się kontuzji, a gdy już wrócił do pełni zdrowia, rozpętała się wokół niego burza i padły zarzuty o gwałt. W końcu został skazany. W międzyczasie "Razor" odbudował się dwoma cennymi zwycięstwami - najpierw nad byłym mistrzem, Gregiem Page'em, a potem niepokonanym (25-0) Philem Jacksonem. Obu rywali Donovan odprawił przed czasem. W związku z tym, oraz problemami Tysona, Kanadyjczyk został wyniesiony przez WBC na pierwsze miejsce w rankingu. Drugi na tej liście był już Lewis, mistrz olimpijski sprzed czterech lat, który miał już na rozkładzie Gary'ego Masona, Mike'a Weavera czy Tyrella Biggsa. Zarządzono więc eliminator do walki z Holyfieldem bądź Bowe'em.

Faworytem bukmacherów w stosunku dwa do jednego była kanadyjska "Brzytwa". To za sprawą morderczego lewego sierpowego i równie groźnego prawego podbródka. Lewis nie był jeszcze do końca sprawdzony, a Ruddock potrafił postawić się dzielnie samemu "Żelaznemu" Mike'owi. Między linami okazało się jednak, że Lennox był niedoceniany. Na początku unikał groźnego przeciwnika i utrzymywał dystans lewym prostym, ale tuż przed końcem pierwszej rundy huknął prawym krzyżowym, wysyłając Ruddocka na deski. Gdy ten powstał, zabrzmiał zbawienny gong na przerwę. Minuta nie wystarczyła na dojście do siebie i zaraz po rozpoczęciu drugiego starcia Lennox jeszcze dwukrotnie posłał Donovana na deski, nabywając prawa pretendenta. Niedługo potem okazało się, że ta wygrana zapewniła mu mistrzostwo świata!

Dwa tygodnie później Riddick Bowe po znakomitej walce pokonał jednogłośnie na punkty Holyfielda, odbierając mu pasy WBC/WBA/IBF. Niemal natychmiast rozpoczęto więc rozmowy z obozem Lewisa. Bowe dążył do tej konfrontacji, by zrewanżować się Anglikowi za porażkę w finale igrzysk olimpijskich w Seulu. Ale najpierw musiały zgadzać się pieniądze. I tu pojawiły się problemy...

Najpierw padła oferta walki z budżetem ponad 32 milionów dolarów. Promujący Bowe'a Rock Newman chciał podzielić te pieniądze w stosunku 90/10 na korzyść swojego zawodnika. Ale gwarantował też Lewisowi 15 milionów za pierwszą obronę, jeśli pokonałby Bowe'a. Natomiast Frank Maloney - promotor Lewisa, życzył sobie podziału w stosunku 75/25 dla mistrza. Newman wystosował więc inną propozycję - Lewis rezygnuje na moment z walki z Bowe'em, toczy na terenie USA pojedynek z wybranym przez siebie rywalem, za który miałby dostać 2,5 miliona dolarów. W kolejnym zaatakowałby już Riddicka i dostał wtedy 9 milionów "zielonych". Maloney odrzucił również taką ofertę. Po jakimś czasie się rozmyślił i był gotów na takie dwie walki, lecz było już za późno. W międzyczasie Newman zaczął już negocjować spotkanie z Michaelem Dokesem, którego Bowe zdemolował w pierwszej obronie w niespełna rundę. Lecz wtedy w stawce były już tylko pasy WBA i IBF. A co z tytułem WBC?

Negocjacje obozów Bowe'a i Lewisa trwały dwa tygodnie. Kiedy Maloney nie chciał przyjąć drugiej oferty, panujący champion na początku grudnia zorganizował specjalną konferencję prasową, podczas której... wyrzucił pas World Boxing Council do kosza na śmieci (na zdjęciu dop. autor). - Jeśli Lewis tak bardzo chce tego pasa, musi go wygrzebać ze śmieci - mówił Bowe. Jeszcze tego samego dnia federacja wydała oświadczenie, informując w nim, że nowym mistrzem zostaje uznany Lennox Lewis.

Anglik w pierwszej obronie tytułu chciał skrzyżować rękawice z legendarnym George'em Foremanem. "Big George" po świetnej, choć przegranej batalii z Holyfieldem, odbudował się tryumfami nad Jimmy Ellisem oraz Alexem Stewartem. Wszystko było już dogadane, ale WBC poprosiło Lewisa o spotkanie z najwyżej notowanym zawodnikiem w swoim rankingu, jakim wtedy był inny dawny mistrz wszechwag, Tony Tucker (48-1, 39 KO). Lennox i jego drużyna dopasowali się do tych próśb. Anglik wypunktował Tuckera, dwukrotnie rzucając go na matę ringu. Niestety nie powrócił już potem temat jego walki z Foremanem, a szkoda, bo widowisko byłoby zapewne wyborne...

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: puncher48
Data: 31-10-2021 22:36:16
Lenoks pod Netto, mówił że będzie stwierdziłem pod Brutto, szybciej dojedzie był jakiś skwaszony, coś go bolało tak odklejony, mi się zdawało mówił że spoko i nie ma też sprawy nie będzie w Wrocku, woli do Wawy mówiłem mu po co?, to jest daleko krzyczał masz problem, zobaczysz kolego sprawię ci łomot i będziesz stękał leżał i płakał, za winklem beczał mówił nie fikaj, ja jestem miszczem odpowiadałem, na to ja gwiżdże zgrywasz kozaka, spinasz swą żyłkę zaraz ci pęknie, poczekaj ze chwilkę on cały czerwony, w swojej wściekłości stracił kontrolę, ku mojej radości Lennox był wielki, miał gabaryty w boksie był świetny, osiągnął szczyty pod Brutto Lenoks, był jednak inny potrzebny detoks, mu też był silny Pod sklepem szukał, przeważnie też mocy w procentach znajdywał, dla siebie pomocy miał nieźle w czubie, nawet normalnie szukał zaczepki, zazwyczaj banalnie robił te miny, wyszczerzał zęby patrzali tak na nas, myśleli zjeby zionął agresją i rzucał mięsem tak na sportowo, rzadko to z sensem nikt tego nie trybił, choć bić się chcieli fajnie okładać, po mordzie to leszczy że wpierdol będzie, dobrze wiedzieli były tam bitwy, się w głowie nie mieści Lenoks to dziwny, naprawdę był kolo taki blokowy, typowy to Bolo nie mylić z Yeungiem, koksem aktorem ortalionowym był, królem Bolem Lennox był wielki, miał gabaryty w boksie był świetny, osiągnął szczyty pod Brutto Lenoks, był jednak inny potrzebny detoks, mu też był silny
Autor: Future
Data: 01-11-2021 09:16:48
Fajnie Lenox go ścioł prawym , dużo lepiej poradził sobie z nim niż Tyson
Autor: Furmi
Data: 01-11-2021 13:39:20
Ruddock w TOP 5 zawodników, którzy nie zdobyli tytułu wagi ciężkiej.
Autor: marcinm
Data: 01-11-2021 15:01:04
Ruddock mial przejebane ze jego prime nalozyl sie na najlepszy okres HW, ale wstydem nie jest porazka z najlepszym (w mojej opinii) HW everr
Autor: RedaktorNaczelny
Data: 01-11-2021 16:41:23
Furmi Jakbyś widział taką 5 najlepszych którzy nie zdobyli tytułu w hw? Dla mnie to Shavers Ibeabuchi Golota Rudock Tua
Autor: puncher48
Data: 01-11-2021 17:14:02
Norton Ibeabuchi Tua Shavers Gołota
Autor: Furmi
Data: 01-11-2021 17:19:18
@RedaktorNaczelny - ja bardzo podobnie, skoro uważamy Kena Nortona za mistrza (bo w sumie nim był...). Pierwsza czwórka żelazna, na pewno, ale i Gołota mógłby się zakręcić w moim TOP 7
Autor: puncher48
Data: 01-11-2021 17:29:30
Racja Norton był mistrzem, mój błąd:)
Autor: puncher48
Data: 01-11-2021 17:33:17
Ale NABF:)
Autor: swarmer
Data: 01-11-2021 20:59:36
Dorzuciłbym Jerry Quarry
Autor: Furmi
Data: 02-11-2021 00:33:00
Nie, puncher pała z historii :) Norton był mistrzem, zdobył pas bez walki i stracił go w pierwszej obronie. Pzdr
Kalendarz imprez