GADŻIMAGOMIEDOW: ZDOBYŁEM SREBRO, CELEM ZŁOTO W PARYŻU

Dodano: 12 sierpnia 2021 13:18
GADŻIMAGOMIEDOW: ZDOBYŁEM SREBRO, CELEM ZŁOTO W PARYŻU
Redakcja, TASS
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Muslim Gadżimagomedow (-91kg) jako mistrz świata leciał na igrzyska w Tokio w roli faworyta wagi ciężkiej. Skończyło się na srebrnym medalu i porażce z Julio Cesarem La Cruzem. Rosjanin ma 24 lata, ale nie myśli o karierze zawodowej. Jego celem jest złoto w Paryżu.

- Paryż? Jasne. Zostały przecież jeszcze tylko trzy lata i to jest mój cel. Mam nad czym pracować, muszę skorygować niektóre błędy, wciąż się doskonalić, tak by na kolejnych igrzyskach sięgnąć po złoty medal. Srebro to też dobry wynik, ale celem jest złoto w Paryżu - nie ukrywa mistrz Europy (-81kg) i świata (-91kg).

Kariera Rosjanina rozbłysła w Polsce, konkretnie w Kołobrzegu. Muslim sięgnął wtedy po złoty medal wagi półciężkiej Młodzieżowych Mistrzostw Europy.

Więcej informacji: Muslim Gadżimagomedow
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hugo
Data: 12-08-2021 13:37:44
Jeśli Rosjanie płacą za medale olimpijskie na poziomie zbliżonym do Ukraińców (80 tys. $ dla Chyżniaka za srebrny medal), to tylko głupi przechodziłby na zawodowstwo. Zwłaszcza, że po drodze jeszcze kilka imprez typu MŚ i ME, za które też pewnie można sporo skasować.
Autor: Ramirez82
Data: 12-08-2021 14:24:33
Autor komentarza: Hugo Data: 12-08-2021 13:37:44 Jeśli Rosjanie płacą za medale olimpijskie na poziomie zbliżonym do Ukraińców (80 tys. $ dla Chyżniaka za srebrny medal) To tak dużo? Fakt, że zanim na zawodowstwie za walkę zgarniałby te 100 tyś $, to musi na jakiś konkretny poziom zajść, ale w trzy lata mógłby na ten level zajść.
Autor: puncher48
Data: 12-08-2021 14:28:09
Ja już nie czaje, normalnie nie kumam od tych medali, męczy mnie dżuma daje się w znaki, ciągle osłabia albo też wirus, koronnie rozrabia strzelę remedium, będę jak nowy to będzie preludium i wszystko z głowy padnę i stęknę, poczuje też otchłań zwyczajnie wymięknę, pośród mych zadań wiem to zawiłe, niczym w turnieju w drodze normalnie, zwyczajnie bez celu poplączą się nogi, umysł i ciało coś wtedy po prostu, by nie zagrało planowo lipa, pesymizm też mierzi głupota straszna, w okowach się mieści to jest bez sensu, naprawdę powaga daj my więc spokój, a teraz laba Nie było w Tokio, to będzie w Paryżu będzie na pewno, w czasach to wyżu ciśnienia formy, u szczytu swojego będzie więc złoto, pragnę tak jego Potem kariera, inna też pewnie na zawodowstwie, spróbuje zapewne ogarnę rundy, większą ich ilość przemawia przeze mnie, wyłącznie tu miłość do boksu walki, rywalizacji do ciągłych ringowych, super sensacji niesie mnie chwila i niosą sukcesy a także ochota, na więcej pieniędzy to jasne przecież, tak oczywiste każda kariera, w ten sposób przebiega czasami jest super, wręcz zajebiście czasami niestety, jest marnie i bieda wszystko jest w niczym, to w podręczniku aż do upadku, własnego schyłku niczym w pigułce, w jednym to daniu kończysz przeważnie, po ostrym to laniu Nie było w Tokio, to będzie w Paryżu będzie na pewno, w czasach to wyżu ciśnienia formy, u szczytu swojego będzie więc złoto, pragnę tak jego
Autor: Ramirez82
Data: 12-08-2021 14:32:06
Tak trochę z czapy rzucam tymi 100 tyś $ - pamiętam, że Szpilka za te trzy walki z bumami, kiedy budowano z niego rywala dla Wildera, zgarniał takie sumy. Wiadomo, że on był wtedy już wykreowany i nakręcał zainteresowanie, więc pewnie też inna sytuacja. Chwilę wcześniej Perez z Abdusalamowem spotkali się przecież w dość dużej walce, i takich pieniędzy nie mieli.
Autor: Hugo
Data: 12-08-2021 16:23:54
@Ramirez Po pierwsze te 80 tys. dolarów (120 tys. za złoty medal) to jest chyba netto w przypadku olimpijczyków, a więc zasadnicza różnica w porównaniu z zawodowymi bokserami, którym po opłaceniu podatków, często także promotora i trenera, na ogół zostaje około połowy oficjalnej gaży. Po drugie w okresie od olimpiady do olimpiady państwo (dbające o boks olimpijski) za darmo zabezpiecza bokserowi treningi, odnowę biologiczną, lekarzy, a zawodowiec musi to opłacać z własnej kieszeni (albo opłaca promotor, ale to sobie potem odbiera z jego gaży za walki). Jakieś przyzwoite stypendium sportowe taki czołowy amatorski bokser też na pewno cały czas dostaje. Po trzecie bokserzy z byłego ZSRR mają bardzo trudny start w zawodowym boksie. U siebie za wiele nie zarobią, a w USA boksują na głębokim undercardzie, bo nie wzbudzają zainteresowania. W efekcie trwa na ogół wiele lat zanim się przebiją do kasowych walk (o ile w ogóle się do nich przebiją). Usyk i Łomaczenko to tylko wyjątki od reguły. Co do Szpilki, to nigdy nie słyszałem, żeby jakikolwiek bokser oprócz niego kasował tyle za przecierki z bumami. Dlaczego, to wie tylko on i Wasilewski. Ja się domyślam, ale nie chcę nikogo oczerniać, nie mając dowodów.
Autor: Ramirez82
Data: 12-08-2021 17:03:47
A widzisz, no to biorąc pod uwagę szczegóły o których wspominasz, rzeczywiście korzystniej może wyjść celowanie w olimpijskie złoto. Tyle, że medal olimpijski w Paryżu może być równie niepewny, jak i zbudowanie pozycji na zawodowstwie, by za walkę dostawać te 100 tyś.
Autor: Hugo
Data: 12-08-2021 17:22:49
Medal na olimpiadzie może być niepewny, ale po drodze są jeszcze łakome kąski do ugryzienia za medale na MŚ i ME. Zakładam, że mamy do czynienia z krajem, który nie żałuje kasy na sport, a boks w szczególności.
Autor: hms
Data: 12-08-2021 18:03:38
Yyy ale przecież zawodowcy teraz mogą startować na igrzyskach
Autor: Ramirez82
Data: 12-08-2021 19:27:01
Jasne, ale igrzyska za 3 lata. Chyba ciężko byłoby uprawiać obie dyscypliny? O ile w ogóle to się nie wyklucza?
Autor: Hugo
Data: 12-08-2021 20:27:23
Przykład Dżałołowa pokazuje, że się nie wyklucza. Stoczył 8 walk na zawodowstwie i doszedł do 55 miejsca w rankingu Boxreca, a jednocześnie przygotował się do olimpiady, którą wygrał. Po drodze zdobył jeszcze MŚ amatorów. Z drugiej strony w Tokio prezentował się gorzej, niż 2 lata wcześniej w Jekatierynburgu, więc może jednak zawodowy boks trochę zaszkodził jego formie w boksie olimpijskim. Naszemu Masternakowi też nie do końca udało się przestawić z boksu zawodowego na amatorski. Myślę, że równoległe ciągnięcie obu dyscyplin na poważnie byłoby bardzo trudne, ale jedna dyscyplina poważnie, a druga tak z doskoku, to już chyba jest do zrobienia.
Autor: Hugo
Data: 12-08-2021 21:01:46
Czasami medalista olimpijski może liczyć też na kasę od jakiegoś zamożnego fana. Właśnie przeczytałem, że reprezentant Rosji w zapasach pochodzenia awarskiego Abdułraszid Sajdułajew za powtórne zdobycie złotego medalu olimpijskiego otrzymał od swego zioma, deputowanego do Dumy Państwowej Rosji nagrodę w okrągłej kwocie 1 miliona dolarów. Bokserowi też może się coś podobnego przytrafić.
Autor: Ramirez82
Data: 13-08-2021 08:53:22
Autor komentarza: Hugo Data: 12-08-2021 20:27:23 Przykład Dżałołowa pokazuje, że się nie wyklucza. Stoczył 8 walk na zawodowstwie i doszedł do 55 miejsca w rankingu Boxreca, a jednocześnie przygotował się do olimpiady, którą wygrał. Wow, faktycznie, stoczył w tym roku 14 walk amatorskich i w międzyczasie jedną zawodową. Myślałem, że może jest jakiś wymóg, że zawodowcy mogą brać udział w olimpiadzie zawieszając karierę zawodową - tak jak Masternak zrobił. Ale właśnie patrząc na różnice w obu dyscyplinach, branie udziału w startach zawodowych i amatorskich jednocześnie, chyba musi działać na niekorzyść zawodnika.
Kalendarz imprez