MARIUSZ GRABOWSKI: BUDUJEMY GROMDĘ, IDZIEMY W DOBRYM KIERUNKU

Dodano: 7 sierpnia 2021 09:52
MARIUSZ GRABOWSKI: BUDUJEMY GROMDĘ, IDZIEMY W DOBRYM KIERUNKU
Łukasz Furman, Nagranie własne
Tymex Boxing Promotion

To była kolejna udana gala federacji GROMDA. Jak zwykle podsumowaliśmy ją z Mariuszem Grabowskim, poruszając również temat wrześniowej imprezy, kolejnych zestawień oraz pomysłów, by jeszcze bardziej uatrakcyjnić ten produkt dla kibica. Zapraszamy.

Łukasz Furman

Łukasz Furman

Założyciel i redaktor naczelny portalu. W przeszłości pisał dla legendarnego miesięcznika "Bokser". Zadaniem Łukasza jest dbanie o merytoryczną część serwisu, wzbogacanie go o kolejne felietony, wraz z informacjami z polskiego "podwórka" oraz serią tych ze świata boksu.

Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!
Więcej informacji: Mariusz Grabowski
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Callisto
Data: 07-08-2021 10:19:56
Skoro była to jakoby kolejna udana gala federacji GROMDA to prosiłbym o zestawienie liczby wykupionych przyłączy w stosunku do poprzednich gal, oraz wytłumaczenie jak rozróżnić galę udaną od nieudanej. Oczywiście jeśli udanie się gali polega na tym że się w ogóle odbyła więc wszystkie są tak samo udane to na odpowiedź nie liczę.
Autor: Ygnac
Data: 07-08-2021 10:37:56
A kiedy walki na noże?
Autor: stanoski
Data: 07-08-2021 12:55:44
Ich sprawa, biznesu im psuć nie chcę, ale nie chcę mi się wierzyć w dobrą sprzedaż. Cóż, umówmy się; ludzie zdali sobie sprawę, że amatorka tam jest totalna, byle superśredni pół zawodowi, ważący 75-85 kg (Kubiszyn, Gromadzki) rozwala tych 130-kilogramowych amatorów. O ile wcześniej można było łykać te bajeczki, jak to jest to sport dla prawdziwych kozaków i że bokserzy to przy nich "delikatniusie" o tyle teraz widać, że byle bokser nawet z niższej wagi, nawet na gołe pięści by tych amatorów jak gnój po polu rozjebał.
Autor: Stieczkin
Data: 07-08-2021 13:10:19
@Ygnac Walki na noże są mało medialne:) Walczyłeś kiedyś? Na prawdziwe noże to walka do pierwszego trafienia. Jeśli walczą "zawodowcy", to do trafienia zazwyczaj w dłoń, która trzyma nóż. Potem to już egzekucja. Ciekawsze bywają walki amatorów, ale tutaj pierwsze trafienie też rozwiązuje sprawę. W przypadku walki na atrapy nic byś nie dostrzegł. Albo pomylił zwycięzcę i pokonanego, bo w takim wypadku nie widać, że ręka, która zadaje cios nożem w wątrobę była już w międzyczasie trzy razy cięta i nie powinna w ogóle trzymać broni. Widać jedynie spektakularne "wbicie". Innymi słowy, nóż by się nie sprzedał :P
Autor: januzs
Data: 08-08-2021 02:20:31
Wprowadzic ze 3 nokdauny w rundzie i koniec ,a nie cielbuchy specjalnie sie przewracaja i idą na przeczekanie lepszych przeciwników. Tu nie ma miękkiej gry?
Kalendarz imprez