KIWIOR BRUTALNIE ZNOKAUTOWANY PRZEZ MENDOZĘ!

Dodano: 30 maja 2021 18:35
KIWIOR BRUTALNIE ZNOKAUTOWANY PRZEZ MENDOZĘ!
Redakcja, Informacja własna
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Chociaż Aleksander Bereżewski (2-0, 2 KO) gładko pokonał rywala w pierwszym pojedynku gali Knockout Boxing Night 15, to już w drugim starciu mieliśmy małą sensację. Zawodnik KnockOut Promotions Damian Kiwior (8-2-1, 1 KO) został ciężko znokautowany przez Pablo Mendozę (10-8, 10 KO)

Bereżewski, podpieczny Andrzeja Liczika, zmierzył się z doświadczonym, ale już zmęczonym boksem, Czechem Bronislavem Kubinem (20-27-2, 12 KO). Szybko przeszedł do ofensywy i mocnym sierpowym posłał Czecha na deski. Pojedynek nie wyszedł poza pierwszą rundę, ponieważ zawodnik GIA Boxing Promotions dokończył dzieła i ponownie posłał na deski swojego przeciwnika - ostatecznie sędzia ringowy Robert Gortat zdecydował się przerwać pojedynek. To drugie zawodowe zwycięstwo 23-letniego Bereżewskiego. 

Kiwior przez chwilę trenował w Warszawie z amerykańskim szkoleniowcem Harrym Keittem, ale ostatecznie w jego narożniku stanął doświadczony Jerzy Baraniecki, który był również obecny podczas treningów tarnowianina w gymie na Petofiego. Jego przeciwnik, Pablo Mendoza (10-8, 10 KO), w ostatnich miesiącach skrzyżował rękawice odpowiednio z Aleksandrem Streckim w Pionkach oraz Łukaszem Maćcem w Dzierżoniowie. W obu występach pokazał się z dobrej strony, a ze Streckim mógł z dużą pewnością zostać ogłoszony zwycięzcą. Na tle pięściarza z Nikaragui Łukasz Maciec również nie wyglądał dobrze. 

Pojedynek od początku nie trwał po myśli Kiwiora. Mendoza rozpoczął groźne ataki, bił m.in. kombinacjami lewy-prawy na korpus. Komentujący galę Janusz Pindera oraz Maciej Miszkiń słusznie zauważyli, że jeśli pięściarz z Nikaragui zacznie ponawiać swoje akcje, to Kiwior będzie miał problemy. I już w drugiej odsłonie Mendoza przycelował i zadał brutalny prawy sierpowy, który rzucił na deski Damiana Kiwiora. Polski pięściarz został wyliczony przez sędziego ringowego i pojedynek się ostatecznie zakończył. To pierwsza sensacja na gali Knockout Promotions w Rzeszowie. 

Więcej informacji: Damian Kiwior
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MatiBoxing94
Data: 30-05-2021 18:41:00
hahahahahaha polski boks w pigułce xD
Autor: Clevland
Data: 30-05-2021 18:49:29
Tak to jest jak się „idzie w siłownię.” I nie pracuje nad pozostałymi parametrami. Kliczko wyglądali super ale reszta też był super. Barku nie było tam gdzie powinien być i bum. Jak Parzęczewski.
Autor: t4b4x0
Data: 30-05-2021 19:08:01
Czemu mnie to nie dziwi? Bo to kolega Szpilki ze sali haha, wszyscy od Szpili mowili teamKiwior teamBalski teamSzpilka i nikt dzis z nich nie wygra. Jedynie Stepien.
Autor: Kasandr
Data: 30-05-2021 23:37:49
@ Clevland Racja, niech jeszcze więcej siły robi, są ludzie którym nic nie przemówi do rozsądku.
Kalendarz imprez