'JEŻELI DILLIAN ZRANI POWIETKINA, NIE WYPUŚCI GO SPOD TOPORA'

Dodano: 10 marca 2021 18:03
'JEŻELI DILLIAN ZRANI POWIETKINA, NIE WYPUŚCI GO SPOD TOPORA'
Redakcja, IFL TV
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Dillian Whyte (27-2, 18 KO) przygotowuje się w Portugalii do rewanżowej walki z Aleksandrem Powietkinem (36-2-1, 25 KO), która czeka nas już 27 marca w Gibraltarze. Obóz Brytyjczyka wchodzi więc na ostatnią prostą, a pomaga mu m.in. Mateusz Masternak. Oto reflekcje Deana Whyte'a - brata Dilliana - przed walką, która ma dla wagi ciężkiej bardzo duże znaczenie.

- (...) Nastawienie Dilliana się nie zmienia: on chce wejść do ringu, dać z siebie absolutnie wszystko i wygrać przez nokaut. Nie ma wątpliwości co do klasy Powietkina, jednak być może Dillian okazał mu w pierwszej walce zbyt wiele szacunku. Myślę, że mój brat będzie miał tym razem trochę inny plan taktyczny, choć ten z pierwszej walki dobrze funkcjonował. Robienie dokładnie tego samego byłoby jednak głupotą - powiedział Dean Whyte.

- Moim zdaniem Dillian będzie wywierał inteligentną presję i zwiększał tempo w odpowiednich momentach. Jeżeli zrani Powietkina, nie wypuści go już spod topora. Wszystko albo nic, stawka jest ogromna. Powietkin jest coraz starszy, a Dillian od czasu drugiej walki trenuje z małymi przerwami nieustannie, właściwie cały czas jest na obozie przygotowawczym. Opinie ludzi niespecjalnie nas obchodzą, trzeba z nich czerpać energię, także od hejterów (...) - dodał brat Dilliana.

Przypomnijmy na koniec, że w pierwszej, sierpniowej walce Powietkina z Whyte'em, Rosjanin leżał dwukrotnie na deskach w czwartej rundzie, ale pozbierał się i w piątej znokautował Brytyjczyka jednym z najlepszych ciosów w wadze ciężkiej ostatnich lat - kunsztownie przygotowanym, piekielnym lewym podbródkowym.

Rewanż miał się pierwotnie odbyć 21 listopada, ale na początku listopada Rosjanin zachorował na koronawirusa i trafił do szpitala, z którego wkrótce wyszedł. Pojedynek przesunięto na 30 stycznia, jednak również ten termin trzeba było zmienić. Koronawirus dotknął Rosjanina mocniej niż początkowo się wydawało, ale nie ma po nim śladu, tak przynajmniej wynika z medialnych doniesień.

Więcej informacji: Aleksander PowietkinDillian Whyte
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: marcinm
Data: 10-03-2021 21:52:03
Mam nadzieje, że nie będzie roczarowania w postaci jakiegos glupiego przerwania lub glupich tlumaczen po walce (Whyte moze wyjsc zapasiony i pierdolic cos o tym, ze zlekcewazyl rywala bo w pierwszej walce sobie swietnie radzil). O ruskiego mozna byc o tyle spokojnym, ze przynajmniej nie bedzie pierdolil glupot i da z siebie wszystko tj to co ma w baku, dlatego tez mimo wieku, jest niezmiennie moim faworytem (w pierwszej walce tez go stawialem w tej roli). Wielu ludzi zwraca uwage na roznice wieku, ale trzeba tez wziac pod uwage, że Whyte podczas swojej kariery zebrał na dzban nie mniej niż soviet.
Autor: Piesel
Data: 11-03-2021 14:24:35
marcinm Czytałeś wgl artykuł ? Dilian ma wyjść spasiony będąc prawie ciagle w treningu od pierwszej walki ? To możesz sobie na dzień dobry już wykluczyć podpowiem
Autor: funkykoval
Data: 11-03-2021 15:52:42
bo? spasiony jesteś bo wpierdalasz kebaby i pizze a nie dlatego że nie trenujesz żaden trening ci nie pomoże jak się żywisz w maku
Autor: masta
Data: 11-03-2021 18:11:27
Jeśli rusek ma wygrać to tylko przez KO/TKO min. ze względu na jego styl. Na punkty uważam, że go zwałują...
Autor: Ckwilk1
Data: 11-03-2021 19:40:42
co za głupi tytuł. W pierwszej walce White zranił Powietkina i wiemy jak skończył, więc po co teraz takie głupie gadanie..
Kalendarz imprez