UDANY POWRÓT COMMEYA

Dodano: 14 lutego 2021 06:46
UDANY POWRÓT COMMEYA
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Czternaście miesięcy temu Richard Commey (30-3, 27 KO) stracił pas IBF wagi lekkiej na rzecz Teofimo Lopeza (TKO 2). Bombardier z Ghany wrócił przed momentem na zwycięską ścieżkę.

Naprzeciw niego stanął Jackson Marinez (19-2, 7 KO), dla którego był to również powrót po porażce. Pięściarz z Dominikany po równej pierwszej rundzie świetnie rozegrał drugą. Wciągał byłego mistrza na kontrę, bił w tempo i zaczął zyskiwać przewagę. Ale wszystko się skomplikowało, gdy rywal dwukrotnie trafił bardzo mocnym prawym krzyżowym w końcówce trzeciego starcia.

Commey złapał wiatr w żagle i zaczął spychać przeciwnika do odwrotu. Wygrał nieznacznie rundę czwartą i piątą, ale przede wszystkim przełamał oponenta mentalnie. W szóstym starciu było już po wszystkim. Commey trafił akcję lewy-prawy na szczękę i po raz pierwszy posłał Marineza na deski. Ten powstał na osiem, ale za moment zainkasował długi prawy krzyżowy i ciężko padł na matę ringu. Tym razem sędzia nawet nie zaczynał liczyć...

Po wszystkim Commey wpadł w objęcia... Teofimo Lopeza, z którym zakumplował się po ich walce. Może kiedyś zobaczymy rewanż?

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: garylinker
Data: 14-02-2021 15:43:21
Commey ma czym uderzyć, mógłby postraszyć Lome.
Autor: puncher48
Data: 14-02-2021 19:48:45
Jest dość dziurawy, a ten jego atak to więcej chaosu niż zaplanowanego działania,ale cios ma niczego sobie.Łomaczenko na punkty, a przebieg walki podobny do tej z Cambellem.
Kalendarz imprez