GROMDA 3: FINAŁ TYSON vs DON DIEGO I POWRÓT ŁAZARA!

Dodano: 12 listopada 2020 18:15
GROMDA 3: FINAŁ TYSON vs DON DIEGO I POWRÓT ŁAZARA!
Redakcja, Informacja prasowa
Obraz własny

Pogromca olbrzyma, bijok dający brutalne, krwawe i efektowne starcia. Puncher, który zawsze daje z siebie wszystko w ringu. Gorące serce wojownika, stalowa bania i walka do końca. Rafał "ŁAZAR" Łazarek wraca na gali GROMDA 3!

Podczas GROMDA 3 pewnie historie znajdują naturalny finał, ale inne dopiero się rozpoczną. Organizatorzy mają w planach inaugurację kolejnego turnieju, którego formuła została ciepło przyjęta przez kibiców. A nawet można powiedzieć, że wstrząsnęła Polską i rozpoczęła nowy i ciekawy sportowy rozdział.

Entuzjastów GROMDY nie brakuje w środowisku sportów walki. - Spróbowałbym się, wiadomo - jak każdy! Na razie mam jednak karierę bokserską i to jest dla mnie najważniejsze. Poza tym wiem, jak ciężko było wrócić po tych wszystkich operacjach - opowiadał Artur Szpilka. GROMDZIE kibicują też wojownicy znani w świecie MMA - Marcin Wrzosek, Michał Materla i Marcin Różalski.

- Według mnie rozpoczęła się totalnie nowa era jeśli chodzi o walkę. Federacja GROMDA to definicja walk na gołe pięści. (...) Zero kalkulacji, kunktatorstwa... Krwawa, zacięta walka od pierwszej do ostatniej sekundy. Trzeba postawić na celność, bo dużo ciosów bitych z pełną złością nie trafiało, a wtedy łatwo można sobie krzywdę zrobić - analizował "Różal".

Pierwsza GROMDA odkryła przed kibicami "TYSONA", na drugiej okazało się, że "DON DIEGO" potrafi przełamać nawet prawdziwych kolosów. A twardości i waleczności nie zabrakło zdecydowanie "ŁAZAROWI", który mierzył się na obu edycjach. Kogo odkryje gala GROMDA 3? Więcej informacji już wkrótce!

Więcej informacji: Mariusz Grabowski
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: UrbanHorn
Data: 12-11-2020 21:21:57
Bądźcie regularni! Np. raz na 4 tygodnie - bądźcie przewidywalni! Ludzie potrzebują igrzysk i w...a ich ciągłe przekładanie walk w boksie zawodowym. Te nieustające gierki. Wieki czekamy na porządne walki. Walki prawdziwe, nieprzewidywalne! Emocjonalne!!! Te bezsensowne dyskusje pomiędzy Furym i Wilderem. Potem uzasadnianie Wildera, który powalczy z jakimś boomem. No sorry! Wolę w tym czasie poszukać innych atrakcji a potem może już nie wrócę do boksu pseudozawodowego, gdzie ledwo żyjący Arum spina się Donem Trumna Kingiem. To jest XXI wiek? Przecież nie ma co oglądać!!!
Kalendarz imprez