Pomimo ciężkiego nokautu, jaki pod koniec sierpnia zafundował mu Aleksander Powietkin (36-2-1, 25 KO), zmotywowany Dillian Whyte (27-2, 18 KO) jest przekonany, że 21 listopada weźmie udany rewanż na Rosjaninie.
Zanim Anglik został ścięty z nóg w piątej rundzie, w czwartej sam dwukrotnie przewrócił swojego przeciwnika. Prowadził wyraźnie na punkty, ale chwila nieuwagi kosztowała go utratę zwycięstwa. Teraz wystawia swoją karierę na szalę tej walki, a mimo wszystko zdecydował się na drugą walkę w bardzo krótkim odstępie czasu.
- Powietkin, tak jak za pierwszym razem, wyjdzie do ringu przygotowany na wojnę. Wierzę jednak, że mogę pobić każdego na świecie, również jego. Zresztą moim zdaniem sam Powietkin zdaje sobie sprawę, że mogę go pobić. W wadze ciężkiej naprawdę jeden cios może wszystko zmienić. Przegrałem pierwszą walkę, lecz zarówno wtedy, jak i teraz, miałem świetne obozy przygotowawcze. To zaprocentuje. Mogę go pokonać i zrobić to przed czasem. Prawda jest taka, że moi rywale są mocniejsi niż pretendenci niektórych mistrzów świata. Nie boję się nikogo i nikogo nie unikam - powiedział Whyte.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Ramirez82
Data: 22-10-2020 08:49:17
Właśnie w tym problem, że Powietkin o tym wie. Dlatego znów będzie chciał znokautować Whyte'a, zanim Whyte znokautuje go :)
Autor: poszukiwacz
Data: 22-10-2020 08:49:47
Trochę sposobem myślenia przypomina znienawidzonego przez siebie Wildera (wiara w wygraną przez nokaut), zresztą pije do niego w przedostatnim zdaniu, nie bez racji.
Autor: DeontayWilder
Data: 22-10-2020 09:53:20
Powietkin ma ten problem że kompletnie nie trzyma ciosu toczył wiele ciężkich walk i jest rozbity. Takiego Ortiza trzeba bardzo mocno strzelić żeby go naruszyć i na ten moment byłby bardziej wymagającym rywalem dla każdego. Whyte popełnił z Powietkinem ten błąd że czekał i chciał go na spokojnie skończyć. Pierwszy nokdaun ok. na spokojnie ale po drugich deskach powinien ruszyć odważnie.
Autor: Ramirez82
Data: 22-10-2020 10:12:36
Widzę ciąg dalszy umniejszania Powietkinowi i wynoszenie Ortiza na piedestał :) A niech będzie, mam dobry dzień, odpowiem trollowi błagającemu o zainteresowanie. A z kim takim mocno bijącym walczył Ortiz, poza Wilderem, by można było takie wnioski wyciągać? Odpowiem : z nikim.
Autor: MLJ
Data: 22-10-2020 10:35:13
Ramirez82 A pamiętasz jak ten kompletie nie trzymający ciosu zawodnik chciał i powinien jako mandatory bić się z pewnym amerykańskim mistrzem, to po śladowej, choć wtedy jeszcze nie oficjalnie potwierdzonej wpadce dopingowej, nie czekając na decyzję WBC już był w samolocie powrotnym do USA ? :)
Autor: DeontayWilder
Data: 22-10-2020 10:47:19
Ramirez przecież ty ścieku nie zasługujesz na żadną odpowiedz więc na przyszłość to się nawet nie pytaj durniu. Ale patrz wyżej twój ciepły kolega już przyszedł więc masz partnera do rozmowy.
Autor: Ramirez82
Data: 22-10-2020 11:26:09
Autor komentarza: MLJData: 22-10-2020 10:35:13 Ramirez82 A pamiętasz jak ten kompletie nie trzymający ciosu zawodnik chciał i powinien jako mandatory bić się z pewnym amerykańskim mistrzem... Amerykańskim mistrzem? To nie kojarzę. Był jeden posiadacz pasa WBC, ale on nie był mistrzem, bo nie podejmował poważnych rywali ;)
Autor: Ramirez82
Data: 22-10-2020 11:30:45
@DeontayWilder Twoje argumenty jak zawsze zwalają z nóg. Zatem przypomnę ci z jakimi puncherami mierzył się ten twój Ortiz: Malik Scott Daniel Martz Razvan Cojanu Travis Kaufmann Christian Hammer I teraz jeszcze, żeby uzmysłowić ci jak potężną siłę uderzeń wytrzymał Ortiz, napiszę jakich mocnych zawodników oni nokautowali: ani jednego :) Więc wytrzymać ich ciosy, to nie to samo co leżeć po ciosach Whyte'a, Joshuy, czy Price'a :)
Autor: gluton
Data: 22-10-2020 11:47:51
Ten prostak Whyte nawet ręki nie podał Povietkinowi. On ma ego chorobliwie wygórowane i to się nie zmieni. Życzę Saszy dobrej walki i KO na Łajcie:)
Autor: poszukiwacz
Data: 22-10-2020 12:00:31
Znamienne jest to, że jak WIlder w drugiej walce z Furym został sponiewierany jak zawodnik niższej kategorii wagowej to WBC na poważnie zaczęło kombinować z tworzeniem nowej kategorii uszytej na jego miarę. Zaznaczam, że tak tylko dywaguję. Ja bym akurat nie poddawał pod wątpliwość tego czy Wilder był prawdziwym mistrzem bo był. Problem w tym, że był godnym tytułu z fabryki pasów WBC, która trzymała go pod grubym amerykańskim kloszem - choćby wspomniana sprawa ze śmiesznym zarzutem wobec Saszy. Jakoś Alwarez po swojej wpadce zawalczył po roku w drugiej walce z GGG a wilder z Powietkinem już nie mógł. Można było też odnieść wrażenie, że Whyte w pewnym momencie podejmuje i odprawia jego pretendentów, nawet Wilder swego czasu wskazywał Whytowi z kim ten ma walczyć jak ten domagał się walki o pas.
Autor: Callisto
Data: 22-10-2020 12:06:04
@UP Kolego powyzej nie osmieszaj sie bowiem jest powszechnie wiadomym ze taki przykładowo pierwszy z brzegu Daniel Martz to ciekawy prospekt posiadający nieziemska sile i dlatego wlasnie tak unikany przez rywali!
Autor: teanshin
Data: 22-10-2020 12:27:58
Głupie gadanie, wygra ten który wsadzi mocniejszy cios, wątpię że skończy się to na punkty bo znając Whyta będzie chciał się odegrać i znów sie nadzieję na jakąś kontrę. Dla obu jubileuszowa walka Whyte 30-ta, Povetkin 40-ta. Życzę szczęścia...
Autor: Mike555
Data: 22-10-2020 17:14:29
Tym razem Whyte dokończy robotę, naprawiając wypadek przy pracy.
Autor: thechamp
Data: 22-10-2020 18:21:55
I na pewno Whyte również dobrze wie, że Powietkin może znokautować jego...co udowodnił w ostatniej walce.
Autor: Hugo
Data: 22-10-2020 20:05:07
Whyte wie, że Powietkin wie, że może zostać znokautowany. A Powietkin z pewnością wie, że Whyte wie, że Powietkin wie, że może zostać znokautowany. Ciekawe, czy Whyte wie, że Powietkin wie, że Whyte wie. że Powietkin wie, że może zostać znokautowany. Czekam na taktykę dobraną do tej wiedzy.