- Nie mogę się już doczekać powrotu na ring - mówi będący na ostatniej prostej przygotowań Luis Ortiz (31-2, 26 KO). Jego rywalem 7 listopada będzie Alexander Flores (18-2-1, 16 KO).
- Nie wychodziłem z sali i udowodnię po raz kolejny, dlaczego jestem jednym z najgroźniejszych i najbardziej unikanych zawodników świata. Wyrazy uznania dla Floresa za to, że odważył się przyjąć wyzwanie. Zamierzam jednak dać mocny sygnał innym i efektownie zwyciężyć - dodał "King Kong".
- Kiedy dostałem telefon, od razu się zgodziłem - zapewnia Flores.
Na rozpisce Joey Abell (35-10, 33 KO) spotka się z Michaelem Coffie'em (10-0, 7 KO), a Brian Howard (15-3, 12 KO) przetestuje uważanego przez niektórych za wschodzącą gwiazdę wagi ciężkiej Franka Sancheza (15-0, 11 KO).
- To kolejna okazja, by pokazać kibicom i mediom moje umiejętności. Będę niedługo mistrzem świata wagi ciężkiej - mówi pewny swego, wciąż niepokonany Kubańczyk.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: t4b4x0
Data: 16-10-2020 21:21:39
Zawsze docenialem Ortiza i w obu walkach z Wilderem to on byl moim faworytem, ale ostatni nokaut byl po prostu ciezki, teraz jeszcze powrot po rocznej przerwie, jest coraz starszy, chociaz nie od dzis wiadomo, ze kubanczycy mimo wieku i tak potrafia sie prezentowac lepiej, niz zawodnicy z innych zakatkow swiata. Mysle, ze Ortiz nie bedzie juz miec tej odpornosci co kiedys i ze latwiej bedzie go zranic. Kto wie, moze gdyby Ortiz byl po wygranej to Fury by go wzial na dobrowolna obrone, fajne nazwisko jakby nie bylo.
Autor: BlackDog
Data: 16-10-2020 22:44:42
Niby taki nie kumaty ale gadkę-szmatę o unikaniu podchwycił... Nikt nie unikał specjalnie Ortiza. To mit który narósł przez lata na podstawie jednej wartościowej wygranej z Jennigsem. No dobra. Wilder go unikał w pewnym momencie ale później chyba się zdołał zreflektować skoro 2 razy go pokonał przed czasem. Tak naprawdę to Ortiz unikał pewnych walk choćby z Ustinovem głupio się wykręcając. IMO Ortiza w pewnym momencie się mocno przeceniło. Największe wygrane tego gościa to Jennigs i Thomspon bez formy. Próżno szukać dużych nazwisk. 2 razy miał okazję wygrać z Wilderem i 2 razy zawiódł. Myślę że gdyby zestawili go z najlepszymi szybko upadłby mit "najlepszego" giganta Hw który w pewnym momencie się pojawił. Najlepszy on nigdy nie był i już na pewno nie będzie. Teraz odcina kupony. Pewnie marzy o kolejnej wypłacie ale miał 2 szanse i wybierał Wildera którego fałszywie nazywał najlepszym (z AJ-em walczyć nie chciał i ściemniał że to niby Wilder jest lepszy...) o wtopił. Teraz wiek, rozbicie itd na pewno dadzą o sobie znać. Nie żeby w tej walce ale w końcu wystawią go na kogoś kto go zleje.
Autor: Boder
Data: 16-10-2020 23:02:04
Lata mijają a czarny dalej odklejony.
Autor: BlackDog
Data: 16-10-2020 23:25:41
Lata mijają a przydupasy bez argumentów dalej ujadają i myślą że atakami personalnymi coś wskórają xD
Autor: MODM
Data: 17-10-2020 08:49:17
Czarny A na jakiej podstawie twierdzisz że AJ jest /był lepszy od Wildera?
Autor: Boder
Data: 17-10-2020 12:52:55
A jakich Ty człowieku oczekujesz argumentów, jeżeli z Twojego posta wynika, że nikt Ortiza nie unikał poza Wilderem (który walczył z nim 2 razy) i to Ortiz unikał innych ??? Hello, puk-puk, naprawdę sądzisz, że ktoś będzie na takie coś odpowiadał argumentami? Napisz wreszcie coś sensownego, to może ktoś taki się znajdzie.