KAMIL ŁASZCZYK Z PROPOZYCJĄ WALKI Z CARLEM FRAMPTONEM

Dodano: 5 sierpnia 2020 17:23
KAMIL ŁASZCZYK Z PROPOZYCJĄ WALKI Z CARLEM FRAMPTONEM
Łukasz Furman, Informacja własna
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Kamil Łaszczyk (28-0, 10 KO) zebrał ostatnie pochlebne recenzje, a za tym pojawiają się ciekawe, ostatnio nawet bardzo ciekawe propozycje. Podopieczny Piotra Wilczewskiego dostał zapytanie w sprawie walki z pięściarzem roku 2016, znakomitym Carlem Framptonem (27-2, 15 KO).

Irlandczyk miał za dziesięć dni skrzyżować rękawice z Vahramem Vardanyanem (21-1-1, 14 KO), jednak Ormianin nie zaboksuje 15 sierpnia w Stratford. Zaczęto szukać jego następcy i zaproponowano wrocławskiemu "Szczurkowi" potyczkę w limicie kategorii super piórkowej, czy też jak kto woli junior lekkiej (59kg).

Łaszczyk nie przyjął walki na dziesięć dni przed jej terminem, tym bardziej, że dopiero co wrócił z wakacji. On trenuje praktycznie na okrągło, lecz tym razem zrobił sobie z dziewczyną krótki urlop. A Frampton, były mistrz świata kategorii super koguciej i piórkowej, który teraz poluje na trzeci limit, pozostawał na obozie od wielu tygodni.

KAMIL ŁASZCZYK SHOW - PIOTR GUDEL BEZ ŻADNYCH SZANS >>>

Kamil jest szykowany na polską galę 26 września. W tej chwili trwają poszukiwania jego rywala... Poniżej urywki treningu wrocławianina i tarcza z trenerem Wilczewskim.

Więcej informacji: Kamil ŁaszczykCarl Frampton
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hugo
Data: 05-08-2020 18:03:16
Mam mieszane odczucia, co do decyzji Łaszczyka (lub jego sztabu). Z jednej strony szanujący się bokser nie powinien brać walk z tak krótkim wyprzedzeniem. Z drugiej strony jednak walka z Framptonem byłaby szansą, jaka długo może mu się nie trafić. Bokser w wieku Łaszczyka, który zmarnował tak wiele lat, chyba powinien być cały czas w treningu jak journeyman i czekać właśnie na takie okazje do pokazania się bokserskiemu światu. Żeby chociaż na tego 29 września miał jakiegoś konkretnego klasowego rywala. Skoro go jednak nie znamy, a on sam dopiero co wrócił z urlopu, to na 90% będzie kolejna przecierka z przypadkowym bumem. A Łaszczyk nie ma już czasu na takie bawienie się w boks.
Autor: Stieczkin
Data: 05-08-2020 18:35:56
@Hugo W treningu to on sobie może być, ale tutaj pewnie chodziło głównie o wagę. Słowa "zrobił sobie urlop" odczytuję jako "wyjechał na wakacje, gdzie nie trenował, jadł co chciał i łoił browary", czyli robił to, co 90% facetów w jego wieku na wakacjach. Przez te 10 dni musiałby więc zbić wagę do odpowiedniej i do tego wymyślić jakąś taktykę na Fromptona, który będzie po pełnym obozie treningowym. Z Wilczewskim wymyślić. Nawet bez sparingów. To nie miało prawa się udać. Dobrze że odmówił.
Autor: MLJ
Data: 05-08-2020 19:01:03
Z łaszczyka jest materiał na przynamniej walkę o Mistrzowstwo Świata. Poza tym świeżo po urlopie, to nie miało sensu. Odmowa walki z Frampotonem w moim odczuciu uzasadniona..
Autor: maro1988
Data: 05-08-2020 19:05:31
Taka informacja wogole nie powinna trafic do sieci.
Autor: teanshin
Data: 05-08-2020 19:54:20
Dobry pomysł ze strony anglików. Wziąć gościa z takim rekordem całkowicie bez przygotowań i go obić. Gdyby Łaszczyk był po pełnym obozie miałby szansę w końcu wyjść przed szereg taką walką. Jak pech to pech, ale ma rację że się nie połakomił na parę funtów.
Autor: gerlach
Data: 05-08-2020 20:11:14
10 dni do walki gosc z rekordem 28-0;) Sie angolom zamarzylo
Autor: Hugo
Data: 05-08-2020 20:22:50
@Stieczkin Pewnie jest, tak jak piszesz. Żarcie, browary, czyli to co robi 90% facetów na urlopie. Tylko czy Łaszczyk nie jest trochę w innej sytuacji, niż te 90%. Browary to on sobie mógł łoić w maju lub pierwszej połowie czerwca. Jednak w czasie, gdy boks zawodowy wraca w szybkim tempie na całym świecie, to on już powinien być gotowy do walki z najlepszymi. Na Framptona byłby tak gotowy, jak Frampton na niego. Tym bardziej, że Łaszczyk chodził w piórkowej, a Frampton to super piórkowa. Albo się traktuje boks jako zawód, albo jako niezobowiązujące hobby i wygląda na to, że dla Łaszczyka to jest właśnie to drugie.
Autor: teanshin
Data: 05-08-2020 20:24:24
Łaszczyk i Cieślak to jedyni Polacy którzy dzisiaj mają realne szanse na pas MŚ, niech tego nie spie*****. Kamil ma jeszcze czas na sprzedanie rekordu, po ew. przegranej walce mistrzowskiej.
Autor: Stieczkin
Data: 05-08-2020 20:30:43
@Hugo Jako zawód mogą boks traktować zawodnicy, którzy naprawdę regularnie dostają walki za rozsądne wypłaty. Jeśli ich tak jak Łaszczyk nie dostają, to traktują jako zajęcie dodatkowe, bo muszą z czegoś żyć. A do tego odkładać coś na przyszłość, bo boks to nie korpo, gdzie facet sobie do pięćdziesiątki skacze z działu do działu a wszystko wpisuje w CV, tylko gromadzenie jak największego majątku tak do czterdziestki a potem trenerka albo komentatorka, ale bez fajerwerków. Łaszczyk pewnie sobie gdzieś dorabia, żeby po zakończeniu kariery nie zostać na lodzie a teraz pojechał na wakacje. Walki na 10 dni przed terminem to sobie może brać Szpilka, który zarobi krocie za same kliknięcia na filmiki z nokautem na nim. A Łaszczyk pewnie jakieś sportowe ambicje jeszcze ma i nie chciał robić za mięso armatnie dla gwiazdora.
Autor: Hugo
Data: 05-08-2020 22:14:13
Cała dotychczasowa kariera Łaszczyka to jedne wielkie wakacje. Wakacje z duchami, sorry z bumami. Szpilka to chociaż ciężką krwawicą ( i od czasu do czasu OIOM) zapracował sobie na karaibskie plaże, na których można gubić złote łańcuchy.
Autor: lubieznyzenon
Data: 05-08-2020 22:20:44
@Hugo Ta, z bumami. Tevin Farmer, były mistrz świata, obity przez Łaszczyka w jakiejś 15 jego zawodowej walce to najlepszy dowód na jego umiejętności.
Autor: Hugo
Data: 06-08-2020 07:37:00
A czy ja kwestionuje umiejętności Łaszczyka? Jestem zbulwersowany tym, że tak utalentowany bokser w ciągu 9 lat zawodowej kariery pięściarskiej poza w/w Farmerem (który wówczas był nieznanym bokserem) walczył jedynie z rywalami kiepskiej klasy. Za tę sytuację winiłem promotorów (zwłaszcza Wasilewskiego), ale teraz mam wrażenie że sam Łaszczyk nie pała chęcią do konfrontacji z najlepszymi. Rozumiem, że są istotne przeciwwskazania, co do jego walki z Framptonem, ale sam komunikat o tym powinien brzmieć inaczej. Wasilewski sformułowałby go tak: "Kamil przejawiał wielką ochotę do pojedynku z Framptonem, ale trener Wilczewski z trudem odwiódł go od tego zamiaru. W zamian intensywnie szukamy dla niego przeciwnika mistrzowskiej klasy na 26 września".
Autor: MirKiewicz
Data: 06-08-2020 07:56:10
Może kiedyś powstanie platforma na której zawodnicy np. z pierwszej 20 rankingu będą zobowiązani wpisywać co tydzień jaką mają wagę i jak określają stan swoich przygotowań do walki np. w skali do 10. Do tego różne obostrzenia, aby nie oszukiwali. Najlepiej wysokie kary pieniężne. Taka publicznie dostępna rzecz byłaby wskazówką dla odbiorców show, co jest przygotowywane.
Kalendarz imprez