SZYBKA ROBOTA MICHAŁA OLASIA W AMERYKAŃSKIM DEBIUCIE
Dodano: 18 lipca 2020 06:10
Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Łukasz Furman
Michał Olaś (10-0, 9 KO) efektownie rozpoczął swoją amerykańską przygodę pod ręką Andrzeja Fonfary - w roli menadżera. Polak odprawił w drugiej rundzie Kevina Browna (2-10, 1 KO).
Dzień wcześniej podczas ceremonii ważenia rywal podał ręki Michałowi, który skwitował to krótko. - Będzie kara.
I kara była, ale chyba nikt nie przewidywał innego scenariusza. Dysproporcja w umiejętnościach była zbyt duża. Teraz odpoczynek, powrót do kraju, a już niedługo rozmowy o kolejnym obozie i walce za oceanem. Oby z mocniejszych przeciwnikiem, bo przecież Olaś potrafi sporo...
Na kanale BOKSER.ORG odnajdziecie sporo archiwalnych walk. Poniżej przypominamy Wam dwie potyczki Olasia z ringów zawodowych.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: WielkiBokser
Data: 18-07-2020 06:55:19
ale jak wygrał ? 1 rundka ko?
Autor: teanshin
Data: 18-07-2020 07:15:11
Ja rozumiem że tak trzeba, bo jakoś trzeba zacząć na nowym terenie, ale jechać do Stanów na przygotowania, zainwestować kupę kasy żeby zawalczyć z zawodnikiem 2-10 i to do tego nie całe 2 rundy? Mogli mu przynajmniej znaleźć kogoś z dodatnim rekordem, inaczej by to wyglądało. Mam nadzieję że chociaż skorzystał z wartościowych sparingów, bo w przeciwnym razie strata czasu jeździć na takie walki.
Autor: Mic323
Data: 18-07-2020 07:19:31
Gratulacje. Oby tak dalej.
Autor: Stieczkin
Data: 18-07-2020 09:13:39
Rozumiem, że "debiut w USA", ale ten przeciwnik to był błąd. W erze boxreca takie numery się nie bronią. Po co w ogóle taka walka? Żeby co udowodnić albo pokazać? Naprawdę nie było nikogo chociaż z lepszym rekordem? Takich leszczy bierze się na maksymalnie 3 walkę zawodową a nie na 10. Albo na przetarcie po byciu zdemolowanym. No nic, nie mój interes, niech się Fonfara z Olasiem martwią.
Autor: t4b4x0
Data: 18-07-2020 11:22:43
Pan Przemek Garczarczyk niedawno pisal, po co komu walka Szpilka-Radczenko i co ona ma w sobie ze sportowego punktu widzenia, a dzisiaj na fb podniecal sie wygrana Olasia przed czasem z kotletem schabowym, nigdy nie zrozumiem po co takie walki robic, gdzie wynik z gory znany, a gosciu nawet nie przegrywal z jakimis wiekszymi prospektamo tylko poprostu z miernotami. Serio byl taki problem dac jakiegos journeymana? Poza podbudowaniem ego mu to nic nie dalo i jak bedzie toczyc walki z takimi leszczami to uwierzy w sile swojego razenia, a potem zderzy sie z rzeczywistoscia, jak go pierwszy lepszy zawodnik z top30 sprowadzi na ziemie.
Autor: EwaBrodnicka
Data: 18-07-2020 16:52:08
Ja też tego nie rozumiem, skoro to młody prospekt to co mu da walka z puszką soku pomidorowego?
Autor: Hugo
Data: 18-07-2020 18:38:44
Olaś zaczyna karierę od nowa, w nowym kraju z nowym trenerem i promotorem. Pierwsza walka z byle kim w USA jest więc usprawiedliwiona, choć na pewno rywal mógł być trochę lepszy. W dość analogicznej sytuacji (ale w Polsce) podobnie prowadzony jest Łaszczyk i jakoś nikt się go nie czepia. Kariera Fonfary była prowadzona bardzo dobrze, więc liczę że Olaś też pójdzie dobra drogą.
Autor: lubieznyzenon
Data: 20-07-2020 16:43:55
Ani młody, ani prospekt. W tym roku skończy 31 lat. Najbliższa jego ciekawa walka może się odbyć pewnie nie wcześniej niż w 2023 roku. Nie wiem z kim miałby niby walczyć w USA w cruiser. Nie wiem co niby może Fonfara, ale spodziewam się że bardzo niewiele. @t4b4x0 Garnek się podnieca, bo Fonfara to jego kumpel i pomaga jak może jako dziennikarz.
Kalendarz imprez
