FURY: PASY TO KAWAŁEK SKÓRY, WALCZĄC Z NAJLEPSZYMI I TAK BĘDĘ MISTRZEM

Dodano: 13 czerwca 2020 21:33
FURY: PASY TO KAWAŁEK SKÓRY, WALCZĄC Z NAJLEPSZYMI I TAK BĘDĘ MISTRZEM
Redakcja, Queensberry Promotions
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Ostatnie słowa Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO) mogą sugerować, że spotka się w przyszłym roku z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) nawet jeśli miałby utracić w konsekwencji swoich wyborów pas WBC wagi ciężkiej.

Obaj panujący mistrzowie mają swoje tegoroczne zobowiązania - Fury musi dać trzecią walkę Deontayowi Wilderowi (42-1-1, 41 KO), zaś Joshua stoczyć obowiązkową obronę z Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO). Ale to nie koniec - na początku sezonu 2021 federacja WBC chce od "Króla Cyganów" starcia z Dillianem Whyte'em (27-1, 18 KO), natomiast WBO domaga się od AJ-a starcia z Aleksandrem Usykiem (17-0, 13 KO). Przekaz od Paco Valcarcela - prezydenta WBO, jest jasny. Jeśli Joshua spotka się z Furym przed Usykiem, zostanie pozbawiony tytułu. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Fury w przeszłości dzierżył pasy WBO/IBF/WBA po pokonaniu Władimira Kliczki. Bijąc w lutym Wildera znów zasiadł na tronie, tym razem organizacji WBC. Ale nie zależy mu na pasach tak bardzo, jak na największych dostępnych walkach i nazwiskach.

- Żaden pas nie będzie mi niczego narzucał. Bo pasy to jedynie kawałek skóry, ładnie przyozdobiony jakimiś elementami. Jeśli pobijesz najlepszych dostępnych rywali, nie potrzebujesz żadnego pasa, i tak jesteś prawdziwym mistrzem - mówi Fury i zwraca się bezpośrednio do Whyte'a, którego najwidoczniej zamierza ominąć w całej tej układance. - Poczekaj w kolejce. Mierzyłem się z Kliczką i Wilderem, czyli dwoma najbardziej przerażającymi puncherami, na ich terenach i pokonywałem ich na wyjeździe. Naprawdę nie boję się ani trochę kogoś takiego jak ty, kto idzie tylko do przodu, a nawet nie potrafi mocno uderzyć.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Poirot
Data: 13-06-2020 21:43:53
I to jest prawidłowe podejście. Najbardziej szmaciany pas to oczywiście WBA.
Autor: poszukiwacz
Data: 13-06-2020 21:55:05
Oczywiście to jest prawidłowe podejście o ile bokser wyrobi sobie odpowiednią pozycję i wtedy stać go na olanie pasów, olać sędziowanie - to już wyższy poziom - poziom diwy boksu.
Autor: wojtyla85
Data: 13-06-2020 22:45:58
ilez tych walk na szczycie ma Fury? W porownaniu do AJ kilka... a co dopiero w porownaniu do wielkich z lat 90? Eh... megalomaniak
Autor: puncher48
Data: 13-06-2020 23:30:32
Diwa nie diwa "Wszyscy artyści to prostytutki" jak śpiewał Kazik, a Fury to artysta wysokich lotów.
Autor: Marduk
Data: 14-06-2020 00:58:20
Najbardziej szmaciany pas to WBC, które chroniło najpierw Wildera, ale także choćby Adonisa Chickensona
Autor: MLJ
Data: 14-06-2020 10:49:52
Zarówno WBC pod wodzą rodzinki Suleimanów, a WBA Mendozów to zwykłe szmaty, a nie pasy. Suleiman wybiera sobie "ulubieńców" (Canelo, Wilder, Stevenson, Dirrel, wczesniej m.in Ward) i im nieba przychyla, a jak kogoś zwyczajnie nie lubi jak Whyte, Golovkin, lub ktos nie jest mu na rękę to ma w tej federacji przechlapane. WBA natomiast zawsze śmierdziała korupcją. Multum pasków od spodni- oczywiście za każdym szła kasa do federacji, sędziowie - wydmuszki jak Luis Pabon, oraz podobnie jak w WBC "ulubieńcy" (Szumenow, Guillermo Jones)
Kalendarz imprez