HOPKINS: WOLAŁBYM MIEĆ KARIERĘ PACQUIAO NIŻ MAYWEATHERA

Dodano: 9 czerwca 2020 12:04
HOPKINS: WOLAŁBYM MIEĆ KARIERĘ PACQUIAO NIŻ MAYWEATHERA
Redakcja, Ring Magazine
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Są tacy, którzy na pytanie "Wolałbyś mieć karierę jak Pacquiao czy jak Mayweather" odpowiadają Pacquiao. Wcześniej mówili tak Shawn Porter czy Ryan Garcia, a teraz w podobnym tonie wypowiedział się Bernard Hopkins (55-8-2, 32 KO).

Obaj panowie byli przez lata porównywani. Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) do końca kariery zachował czyste konto, za to Manny Pacquiao (62-7-2, 39 KO) skakał po limitach i nigdy nie kalkulował, boksując nawet z tymi, którzy stylowo nie do końca mu pasowali, jak choćby Juan Manuel Marquez (x4). "Piękniś" odprawił każdego, jednak zarzucano mu, że dokładnie selekcjonuje rywali, dobiera ich sobie bądź wyczekuje najbardziej odpowiedni moment na ewentualny pojedynek. W końcu pięć lat temu doszło do starcia wielkich mistrzów. Na punkty zwyciężył Floyd. Ale jego już nie ma, cieszy się życiem sportowego emeryta, a niespełna 42-letni "Pac-Man" wciąż boksuje i wygrywa z najlepszymi w wadze półśredniej.

MOŻLIWA WALKA PACQUIAO-GOŁOWKIN? >>>

- Wolałbym sportową spuściznę i dziedzictwo Pacquiao niż osiągnięcia i pieniądze Mayweathera. Różnica jest taka, że Manny walczył z każdym, po prostu z każdym, zaś Floyd tych rywali wybierał. Nie można oczywiście powiedzieć, że Mayweather unikał przeciwników, ale dla niego to był bardziej biznes. Floyd wybierał zawodników, z którymi najwięcej zarobi, a Manny boksował z tym, kogo podstawił mu promotor. Nie zmienia to faktu oczywiście, że Mayweather to członek Galerii Sław. Mądrze zarabiał, a kiedy zawodnik kończy karierę, musimy mieć coś na koncie, żeby zapewnić przyszłość naszym dzieciom - stwierdził legendarny "Kat" z Filadelfii, były król wagi średniej i półciężkiej, najstarszy w historii boksu mistrz świata.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: puncher48
Data: 09-06-2020 12:59:29
Mayweather jr. to legenda, ale fakt faktem był też mistrzem kalkulacji i selekcji, nie mniej ze względu na defensywny styl dopracowany do perfekcji, skutki uboczne pięściarstwa mu nie grożą, co nie zmienia faktu, iż ja osobiście również nie wracam do jego walk z wielką ochotą, no może oprócz tej z Castillo z jakich powodów to oczywiście wiadomo.Natomiast Manny był efektowny i bezkompromisowy, oraz został bezczelnie przeczekany przez Floyda, co tylko uwypukla politykę prowadzenia kariery przez Amerykanina.
Autor: krzysiek123777
Data: 09-06-2020 13:51:42
fmj azdego pokonal wszystkich najlepszych a pacman pare razy przegral obaj wielcy ale fmj moim zdaniem dużo lepszy ale fakt wybieral rywali z którymi zarobi i kotrzy prezentują poziom mistrzowski
Autor: Clevland
Data: 09-06-2020 15:16:08
Obaj mają swój styl. Manny w swoim prime by stłamsił Floyda tak jak robił to Majdana do połowy walki.
Autor: Bongo
Data: 09-06-2020 15:34:53
@Clevland Też tak sądzę
Autor: tapir
Data: 09-06-2020 16:04:15
Pacman dla mnie jest dużo bardziej ekscytującym pięściarzem, ale do niektórych walk Floyda chętnie wracam np: z Oscarem, Maidaną, Cotto, Canelo.
Autor: Apprentice
Data: 09-06-2020 18:14:17
kilka walk obojętnie wygranych czy przegranych Mannego oglądałem już chyba z 10 razy jak choćby pierwszą walkę z Moralesem, i chętnie obejrzałbym jeszcze raz, walki Floyda powtórnie nie oglądałem nigdy, może kiedyś wrócę do Saula Alvareza ale to ze względu na jego spuściznę a nie Moneya
Autor: Figaro
Data: 09-06-2020 18:39:13
Pacman w serduszku, Floyd w portfelu.
Kalendarz imprez