POSKROMIĆ BESTIĘ - NIEZNANA HISTORIA MIKE'A TYSONA (PRZEDSPRZEDAŻ)

Dodano: 18 maja 2020 16:33
POSKROMIĆ BESTIĘ - NIEZNANA HISTORIA MIKE'A TYSONA (PRZEDSPRZEDAŻ)
Redakcja, Wydawnictwo SQN
Obraz własny

Po lekturze "Mojej prawdy" mogło się wydawać, że o życiu i karierze Mike'a Tysona wiemy już wszystko. Okazuje się jednak, że w życiorysie pięściarza jest jeszcze wiele wątków, o których nie napisał w autobiografii. Zdradza je jego wieloletni przyjaciel i menadżer Rory Holloway w książce "Poskromić Bestię. Nieznana historia Mike'a Tysona", która ukaże się 24 czerwca nakładem Wydawnictwa SQN.

Zamów książkę "Poskromić Bestię. Nieznana historia Mike'a Tysona" w przedsprzedaży na www.idz.do/bokser-bestia- rabat 32% od ceny okładkowej- zakładka gratis- wysyłka od 3 czerwca – zamów i czytaj jeszcze przed premierą!Książki szukaj również od 24 czerwca w dobrych księgarniach w całej Polsce.

Fragment książki:Pewnego razu siedzimy sobie na przykład w Chicago przy kolacji: ja, Mike, Don King i John Horne. Wokół nas jest mnóstwo kolesi. Mike Ditka, twardy trener z dawnych czasów. Richard Dent, potężny wspomagający Bearsów, z Brownsville. Jest też Michael Jordan, który w tamtym okresie był największą gwiazdą NBA. Mike siedzi tam ze swoim ulubionym drinkiem, Long Island Iced Tea, a kiedy pije, daje upust swym prawdziwym uczuciom. Nigdy nie wiesz, z czym nagle wyskoczy. Mike nie potrafi pić. Większość ludzi sączy alkohol, co nie? A on żłopie go jak wodę i odstawia szklankę pustą.Gadamy sobie, a Mike pije już trzeciego drinka. Jest coraz bardziej nawalony. Proszę kelnera, żeby rozwadniał mu te drinki, bo widzę, dokąd to zmierza. Mike patrzy na Michaela Jordana.– Ej, człowieku, myślisz, że jestem głupi? – mówi. – Wiem, że ruchałeś moją dziwkę.Jordan wygląda, jakby właśnie zobaczył ducha.– Wiem, że z nią kombinowałeś – ciągnie Mike. – Możesz mi to powiedzieć.Wyraźnie widać, że Jordan ma ochotę wstać i uciec. Nie chce w tym uczestniczyć. Mike odwraca się do Ditki:– Człowieku, myślisz, że możesz sobie opowiadać te rasistowskie gówna i że ktoś się ciebie boi?Potem mówi do Denta:– Wy wszyscy boicie się tego białasa, Richard? On jest nikim. Pozwolicie, żeby gadał takie rzeczy?Tamtego wieczoru to był prawdziwy cyrk. Don King próbował zmienić temat. Ja i John próbowaliśmy uspokoić Mike'a. Mike zapewniał wszystkich, że dorwie Jordana. Jordan był ubrany elegancko jak zawsze i nie mógł szybko stamtąd uciec.Trudno mi o tym mówić, ale po rozstaniu z Robin Mike się zmienił, zupełnie jakby wkroczył nagle na wojenną ścieżkę. Zatrzymywał samochód na środku jakiejś nowojorskiej ulicy i prosił idącą chodnikiem dziewczynę, żeby pokazała mu prawo jazdy. Jeśli była pełnoletnia, zaczynało się. Żadnych hamulców. Zainteresowali się nim kolesie z tego biznesu. Był ich głównym klientem. Dostrzegali jego bentleya na dzielnicy i wiedzieli, że to Mike Tyson. Matki oddawały mu swoje córki. To było smutne i chore. Nagle musiałem nie tylko trzymać w ryzach mojego kumpla, ale też powstrzymywać wszystkie te pijawki.Przez pewien czas Mike trzymał się nawet z Alem B. Sure'em! Pamiętasz go? Współpracował z Quincy Jonesem i zdobył kilka nagród Grammy. To był ładniutki koleś ze świata R&B, na którego pod koniec lat 80. leciały wszystkie laski. On i Mike uwielbiali kobiety i zaszywali się w posiadłości Mike'a w Bernardsville, gdzie imprezowali w swoim stylu.Skończyło się tak, że wylądowali tam z jedną z kuzynek Billa Cosby'ego. Zabawiali się z nią, a Bill nie był tym zachwycony. Zadzwonił więc do Dona Kinga.– Słuchaj, Don, musimy pogadać o tym młodym człowieku, którego promocją się zajmujesz. Zrobił to z dziewczyną z mojej rodziny.Don okazał mu współczucie.– Dobry Jezu, Bill – mówił, potrząsając głową, na której kołysała się wysoka fryzura. – Dobry Jezu.Bill rzucił wtedy, że podejmie jakieś prawne kroki, może nawet złoży pozew. Don, który jest gangsterem ze starej szkoły, szybko zmienił ton.– Słuchaj, Bill, wiesz, że dziewczyna ciągnęła druta. Przecież wiesz, że obciągała.Bill był wściekły, bo próbował tylko chronić swoją rodzinę.– Daj sobie z tym spokój – kontynuował Don. – Nic Mike'owi nie zrobisz. Zostaw go w spokoju.Człowieku, ciągle działy się właśnie takie rzeczy. To było wyczerpujące. Opiekowałem się Mikiem i nie miałem własnego życia. Myślisz, że cieszyłem się swoim rolls-royce'em? Myślisz, że nurkowałem sobie na Bahamach ze świeżo poślubioną dziewczyną? Nigdy nie jeździliśmy na takie wakacje. Żartujesz? Jak miałem sobie pozwolić na takie rzeczy, skoro ciągle byłem na warcie i ciągle musiałem mieć oczy dookoła głowy? Przez cały czas gasiłem różne pożary. Ciągle byłem w gotowości. Nigdy nie wiedziałem, co przyniesie kolejny dzień.– Co tym razem?Telefon dzwonił, a ja pytałem:– Co tym razem?Mogli to być gliniarze, prawnicy albo jakaś dziewczyna, która chciała go szantażować. Nigdy tego nie wiedziałem.Bałem się też, że w końcu odbiorę najgorszy telefon.Dowiem się, że Mike palnął sobie w łeb.

O książce:Był najbardziej zaufanym człowiekiem Mike’a Tysona. Zaprzyjaźnili się, gdy ten był nastolatkiem, a gdy w wieku 20 lat został mistrzem świata, stał się jego menadżerem i dzielił z nim mieszkanie. Choć ich relacja skończyła się w sądzie i zerwali ze sobą wszelkie kontakty, na pytanie o to, do kogo zadzwoniłby, gdyby znalazł się na bezludnej wyspie, Mike odpowiada dziś bez wahania: "Do Rory’ego Hollowaya".W tej książce wieloletni przyjaciel i menadżer Tysona po raz pierwszy przerywa milczenie. Tabuny kobiet, hodowanie tygrysów, zabawy z bronią i tuszowanie afer ogromnymi pieniędzmi – tak wyglądała jego codzienność w teamie mistrza świata wagi ciężkiej. Mike był królem życia, a Holloway jego aniołem stróżem, próbującym poskromić ciągle pakującą się w kłopoty Bestię.Choć wydawało się, że w Mojej prawdzie Żelazny Mike zdecydował się na absolutną szczerość, okazuje się, że jest jeszcze wiele rzeczy, o których zapomniał albo nie chciał opowiedzieć. Holloway pokazuje, że prawdziwa historia Mike’a Tysona jest inna, niż przedstawił to w swojej autobiografii.Jest zdecydowanie bardziej popieprzona.

Polecają:Można sobie tylko wyobrazić, czego mógłby dokonać Mike Tyson, gdyby poza ringiem częściej korzystał z hamulców. A że ta kolejna naga prawda o nim jest po prostu dobrze napisana, to czyta się ją tak, jak Żelazny Mike zadawał swoje mordercze ciosy – szybko i łatwo.Janusz Pindera, komentator i publicysta

Najbliższy kumpel i menedżer Mike’a pokazuje w tej książce drugą twarz Bestii. Fascynująca lektura, kulisy kariery i upadku Tysona, ciekawy wątek, dlaczego Don King próbował zdobyć sekstaśmy Tysona. Mike Tyson to skomplikowana osobowość. O dziewiątej rano to nie ten sam facet co o piętnastej czy przed północą.Andrzej Kostyra, komentator boksu w Polsacie Sport

Do dzisiaj Mike Tyson wzbudza wśród fanów sportu powszechną gorączkę. Jeden z największych pięściarzy naszej ery wciąż stanowi dla nas enigmę. Skomplikowana lawina problemów w życiu prywatnym sprawiła, że ringowy koniec Bestii nastąpił o wiele za szybko. W książce poznajemy prawdę człowieka, który był z Tysonem od początku.Piotr Jagiełło, TVP Sport

Rory pozwala nam znaleźć się u boku „najniebezpieczniejszego człowieka na ziemi”. Jaki jest naprawdę? Z jakimi demonami się zmaga? Dlaczego nie wykorzystał posiadanego potencjału? Palone sekstaśmy, przekupywane kobiety, zabawy z tygrysami i bronią. Czas na relację człowieka od sprzątania tego syfu.Hubert Kęska, dziennikarz, popularyzator boksu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez