KLICZKO TRZYMA KCIUKI ZA FURY'EGO, A POTEM... MOŻE...
Dodano: 12 lutego 2020 17:36
Autor: Redakcja, The National
Zdjęcie: Ian Walton/Matchroom
Emerytowany od blisko trzech lat Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) wciąż podsyca nadzieję kibiców na możliwy powrót. Póki co z wielkim zainteresowaniem przyjrzy się rewanżowi Tysona Fury'ego (29-0-1, 20 KO) z Deontayem Wilderem (42-0-1, 41 KO).
Pojedynek odbędzie się już za dziesięć dni w Las Vegas. W jego stawce będzie należący do Amerykanina pas WBC wagi ciężkiej. Kiedyś zarówno Fury jak i Wilder byli sparingpartnerami Ukraińca, dziś to właśnie oni uważani są za liderów królewskiej kategorii. A za kogo kciuki będzie ściskał "Doktor Stalowy Młot"? Zależy mu na wygranej Anglika, który zdetronizował go po dekadzie rządów w listopadzie 2015 roku.
- Albo Wilder go znokautuje, albo Fury go wypunktuje. Mam sporo szacunku dla Wildera. Był kiedyś na moim obozie, spędziliśmy wspólnie sporo rund i mogę śmiało powiedzieć, że to świetny facet oraz bokser. Nikt w najnowszych czasach nie miał takiej ilości nokautów, nawet ja. Chciałbym jednak, ale również wierzę w to, by ten rewanż wygrał Fury. Nie ogłaszam powrotu na ring, ale gdyby wygrał Tyson, to być może doszłoby do naszego rewanżu - wypalił Kliczko.
DILLIAN WHYTE: WIDZIAŁEM, JAK KLICZKO CIĘŻKO ZNOKAUTOWAŁ WILDERA >>>
- Powtarzam, nie ogłaszam teraz powrotu na ring, jednak w przypadku zwycięstwa Fury'ego otworzyłyby się różne furtki. Pod koniec roku możemy mieć jednego zunifikowanego mistrza wagi ciężkiej - kontynuował Kliczko.
- Jestem zajętym człowiekiem, który ma co robić w życiu, choć wszyscy pytają mnie o powrót na ring. Jeśli rzeczywiście miałbym wrócić, to tylko dla pobicia rekordu jako najstarszy w historii mistrz wagi ciężkiej. Na ten moment nie planuję powrotu do boksu, ale zobaczymy co przyniesie życie - zakończył złoty medalista olimpijski z Atlanty (1996!) i dwukrotny mistrz wszechwag w gronie zawodowców.
"Jeśli rzeczywiście miałbym wrócić, to tylko dla pobicia rekordu jako najstarszy w historii mistrz wagi ciężkiej." Trąbię już o tym od dawna, że jak wróci to tylko dal tego, ale te jego -może wrócę może nie, już zaczyna sie robić gorsze od Mayweathera jr.
Autor: sludgehc
Data: 12-02-2020 19:08:56
dzięki temu nie daje o sobie zapomnieć, a gdyby wrócił byłoby tylko ciekawiej w HW
Autor: Champion20
Data: 12-02-2020 19:28:19
Kliczko był znakomity pobiłby zarówno Wildera i Furego w Prime ale nie teraz nie ta głowa juz nie ma odporności na ciosy każdy cios będzie siał spustoszenie w jego głowie
Autor: tomekck91
Data: 12-02-2020 21:55:31
Champion20 : Ty nowym kibicem boksu jesteś? Kliczko nigdy nie miał odporności na ciosy, nigdy, po brutalnym nokaucie z rąk brewstera zmienil styl na defensywny bardizej, duzo klinczy itp..., wiec "nie ta glowa " juz nie ma odpornosci" to nie trafione, on nie mial jej nigdy !
Autor: mariusz3pl
Data: 12-02-2020 22:32:39
Autor komentarza: tomekck91 Data: 12-02-2020 21:55:31 Bzdury wypisujesz... z Brewsterem to się wypompował niestety oraz po Władmir po ciosach panikuje,bardzo słabo się bronił i wyłapywał mocne ciosy. Szczękę miał myśl średnią i na pewno nie szklaną... to nie szczęka była problemem tylko obrona...
Autor: observer
Data: 13-02-2020 01:27:27
Nie wracaj, dekada wagi ciezkiej przy twoim udziale wsparciu scian promotorow wystarczy. Twoj brat Vitali byl naprawde wojownikiem, nawet teraz po odpowiednim przygotowaniu Vitali dal by walke nie jednemu w obecnej czolowce. Wldimir!!! Cale szczescie mamy ciekawych nowych w ciezkiej, i cos sie nareszcie dzieje amen.
Autor: Koshi
Data: 13-02-2020 12:35:04
Nie sądzę żeby do tego doszło bo Wilder podpisał z Furym kontrakt wg. którego ma teraz 24 rundy na znokautowanie Furego. Jeżeli nie zrobi tego w pierwszej walce to zrobi to w drugiej. Fury musiałby okazać się naprawdę talentem na poziomie Alego żeby przekicać z Wilderem tyle rund i nie dać sobie zrobić krzywdy.