USYK WYJAŚNIA WĄTPLIWOŚCI: MOIM TRENEREM JEST ŁOMACZENKO

Dodano: 15 października 2019 19:54
USYK WYJAŚNIA WĄTPLIWOŚCI: MOIM TRENEREM JEST ŁOMACZENKO
Redakcja, Boxingscene
Mark Robinson/Matchroom Boxing

W sobotniej walce Aleksandra Usyka (17-0, 13 KO) z Chazzem Witherspoonem (38-4, 29 KO) jedną z głównych ról w narożniku Ukraińca sprawował kanadyjski trener i cutman Russ Anber, co skłoniło niektórych obserwatorów do określania Anbera mianem głównego trenera. Sprawę ostatecznie wyjaśnił sam bokser, przypominając, że jego głównym trenerem jest wciąż Anatolij Łomaczenko, ojciec i trener innego ukraińskiego wirtuoza, Wasyla Łomaczenki.

USYK: PRAWDOPODOBNIE DODAM TROCHĘ KILOGRAMÓW, ALE Z GŁOWĄ >>>

- Trenuje mnie Anatolij Łomaczenko. Nie widać go w narożniku, ale to on jest moim trenerem. Jest ze mną podczas każdego obozu przygotowawczego - powiedział niedawny król wagi cruiser, który zadebiutował w sobotę w wadze ciężkiej na gali w Chicago.

Przypomnijmy, że znany z nietypowych, ale bardzo skutecznych metod Anatolij Łomaczenko (zwany często ''Papaczenko'') pojawiał się w narożniku Usyka po rozstaniu Ukraińca z amerykańskim trenerem Jamesem Alim Bashirem w 2017 roku. Podczas kilku ostatnich walk ''Papaczenko'' nie był obecny w ringu, ale pozostaje kluczową postacią w teamie kozaka, który ma zamiar podbić królewską dywizję. Praca Anatolija Łomaczenki została doceniona w 2018 roku przez magazyny The Ring i Sports Illustrated, które przyznały ''Papaczence'' nagrody dla trenera roku - przede wszystkim za jego osiągnięcia z synem, ale również za wpływ na boks innych zawodników, w tym na przygotowanie i taktykę Usyka.

Więcej informacji: Aleksander Usyk
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: SiemionX
Data: 15-10-2019 21:46:09
Usyk ... Choć wielkiej kariery w HW mu nie wróżę to przyznać muszę, że zawsze jak go oglądam to mną targa. Miota mną jak szatan. I nie chodzi wcale o występy na ringu (bajeczna praca nóg, wyczucie dystansu, inteligencja ringowa, adaptacja do warunków, uczenie się przeciwnika, podkręcanie tempa). Chodzi o to coś, co on ma w sobie. Powiem tak : jak go widzę to zawsze mam w brzuchu motylki. I bez aluzji - drogi Rafale - nie jestem emocjonalny jak kobieta, po prostu on jest WSPA-NIA-ŁY!!! I taki przystojny. Richard Gere (prime) to przy nim nic specjalnego.
Kalendarz imprez