Dmitriy Salita, promotor Otto Wallina (20-1, 13 KO), zapewnia, że jego podopieczny bardzo chętnie przystąpi do rewanżu z Tysonem Furym (29-0-1, 20 KO). Szef Salita Promotions uważa ponadto, że Szwed wygrałby walkę przy drugim spotkaniu z Tysonem. Oczywiście "Król Cyganów" ma zupełnie inne plany na przyszłość, na czele z rewanżem z Deontayem Wilderem.
WALLIN: FURY NAS NIE ZASKOCZYŁ, ROZGRYŹLIŚMY GO>>>
- Otto byłby znacznie lepszy w rewanżu. Będzie aktywny i teraz czułby się swobodnie ze stylem Fury'ego. Jestem przekonany, że Otto wygrałby rewanż - powiedział Salita.
Salita zgadza się też z Eddiem Hearnem, który powiedział, że Fury został specjalnie potraktowany, gdyż w przypadku innego boksera walka przy tak poważnej kontuzji byłaby szybko przerwana.
- Ta walka była remisowa, najwyżej Fury wygrał 7-5. Fury ma mnóstwo serca, to wielki wojownik, utalentowany, ale gdyby to był ktoś inny, to walka zostałaby zatrzymana - dodał promotor.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: trashtalk
Data: 24-09-2019 12:10:42
Oczywiście, bo gdyby, to był Wilder, czy AJ, to walka na pewno byłaby zatrzymana. Tylko Fury jest specjalnie traktowany.
Autor: DolphZiggler
Data: 24-09-2019 12:26:04
@trashtalk Oczywiście,że gdyby na miejscu Furego był Wilder albo Joshua to walka również NIE została by przerwana
Autor: adamo
Data: 24-09-2019 14:47:44
Teraz tylko czekać aż Wilder na stuka Furemu,notowania spadną i rewanż z Walinem i kolejne baty. Pamiętajcie drodzy kibice Furego jak ktoś ostro ćpał,to organizm po narkotykach sie nie regeneruje,a z tego co wiemy to jechał równo z tym koksem to jego organizm jeszcze z kilka lat i będzie wrak człowieka
Autor: teanshin
Data: 24-09-2019 16:31:25
Nie przesadzajmy, Wallin był no namem do walki z Furym. Wyszła mu jedna walka na topie którą i tak sromotnie przegrał a robi się z niego nie wiadomo kogo. Trzeba przyznać że promotor Wallina robi dobrą robotę i dba o to żeby nazwisko jego podopiecznego jeszcze długo pozostało w pamięci kibiców. Niech Wallin najpierw pokaże że nie był to przypadek i wygra kolejną walkę z kimś z topu a nie tylko przetrwa, bo takich zawodników jednej walki jest wielu.