NOWA, ABSURDALNA FEDERACJA WYBC - MOCNO POWIĄZANA Z YAKUZĄ?

Dodano: 7 września 2019 12:00
NOWA, ABSURDALNA FEDERACJA WYBC - MOCNO POWIĄZANA Z YAKUZĄ?
Redakcja, Asian Boxing Info + Informacja własna
Obraz własny

Do listy dziwacznych, pozostających na obrzeżach głównego nurtu federacji bokserskich dołączył w tym tygodniu nowy, japoński twór, WYBC (World Yamane Boxing Championship). Założycielem WYBC jest jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci pięściarskiego środowiska w Kraju Kwitnącej Wiśni - Akira Yamane, były prezes Japońskiej Federacji Boksu Amatorskiego (JABF).

W sierpniu zeszłego roku Yamane (79 lat) polubownie ustąpił ze stanowiska prezesa YABF po tym, jak 333 osoby związane z japońskim boksem amatorskim podpisały skargę, w której zarzucały Panu Akirze szereg nadużyć, m.in. korupcję, ustawianie walk, zmuszanie bokserów do zakupu rękawic, które dostarczał im prezes i wydawanie w hotelach pieniędzy federacji na luksusowe zachcianki, takie jak spędzanie nocy w apartamentach przeznaczonych dla najwyższych rangą polityków, jedzenie w porze obiadowej wyłącznie najdroższej na świecie wołowiny wagyu oraz kupowanie w hotelowych butikach zegarków marki Rolex i toreb Louis Vuitton.

Największym zarzutem wobec byłego już prezesa były kontakty z bardzo wysoko postawionymi członkami syndykatu Yamaguchi-gumi, najpotężniejszego gangu w ramach Yakuzy, uważanego jeszcze kilka lat temu za najbogatszą organizację przestępczą globu, obracającą dziesiątkami miliardów dolarów rocznie. Obecnie organizacja ta przeżywa kryzys, związany m.in. z zaostrzoną polityką rządu, który przez wiele dekad żył z Yakuzą w swoistej symbiozie. Mafia zapewniała spokój na ulicach, a rząd pozwalał jej na prowadzenie wielu legalnych biznesów i wywieranie ogromnego wpływu na społeczeństwo, co stopniowo się kończy.

Wracając do znajomości Yamane z ludźmi Yamaguchi-gumi - trwały one podobno od ponad pięćdziesięciu lat, co skłoniło japońską prasę do nazywania Yamane członkiem Yakuzy, szarą eminencją japońskiego boksu. Porównywano również związki prezesa z Yakuzą do związków japońskiej odmiany mafii z największą swego czasu organizacją MMA na świecie - tokijską PRIDE, która ostatecznie zakończyła działalność w 2007 roku, targana przestępczymi skandalami.

29 września ma się odbyć pierwsza gala WYBC, która wyłoni mistrza świata wagi ciężkiej. W pojedynku o to trofeum zmierzą się znany tylko bardzo nielicznemu kręgowi widzów Tomoya Takahashi i równie tajemniczy zawodnik z Brazylii, anonsowany jako "Daniel Hat". Mroczny absurd w wydaniu Yamane jest również jak widać prawdziwą komedią.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: ShannonBriggs
Data: 07-09-2019 12:31:49
Nie wygląda to nazbyt profesjonalnie, ale jak najbardziej kupuję to xD Mam nadzieje, że uda mi się obejrzeć ten cyrk :D
Autor: marcinm
Data: 07-09-2019 13:34:11
patrzac na filmik to Tomoya Takahashi jest wiekszym kozakiem niz Bidenko - walczy bez butów xD Tarasowi trzeba bylo skombinowac a ten kitajec ich nie potrzebuje. Swoja droga cala akcja jest kuriozalna :D skompromitowany mafiozo zaklada grupe promotorska i kto to kupi ?
Autor: fanamator
Data: 07-09-2019 15:39:36
A czym to się różni od obecnych największych federacji? Jeszcze raz podkreślam że federację bokserskie nie są po to żeby znaleźć najlepszego piesciarza tylko pomuc wypromować zawodnika i walki organizowane, federację to firmy działające na podobnych zasadach co firmy marketingowe. Zapytajcie Canelo co sądzi o federacjach
Autor: teanshin
Data: 07-09-2019 15:57:47
Jak w każdym sporcie walczy się o jakieś plastikowe trofea, medale czy to w przypadku boksu zawodowego skórzane paski. Jak się jest najlepszym to trzeba coś wygrać, w boksie są to paski za $100 które mają milionową wartość marketingową, za czym idą ogromne wypłaty i tak to się kręci. Japończyk wymyślił sobie swoje własne bokserskie WWF które w Ameryce ma się świetnie od dziesiątek lat. Na szczęście nigdy się to nie przyjmie na poziomie światowym także zapewne jest to krótkoterminowy twór, nie pierwszy i nie ostatni.
Kalendarz imprez