FOLKBOKS: CHŁODNA GŁOWA

Dodano: 21 kwietnia 2019 10:08
FOLKBOKS: CHŁODNA GŁOWA
Sławomir Radtke, Opracowanie własne
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Przedstawiamy Wam pierwszą odsłonę wiosennej ofensywy Bokser.org, debiutancki tekst Sławomira Radtke, naszego nowego publicysty. Sławek uwielbia boks prowincjonalny, egzotyczny, folkowy, stąd tytuł jego autorskiego cyklu - Folkboks. Czytajcie, komentujcie, cieszcie się pięściarstwem ze wszystkich zakątków świata.

FOLKBOKS: CHŁODNA GŁOWA

- Niewielu niezwyciężonych mistrzów wagi ciężkiej podróżowało do innych krajów i pokonywało faworytów. Co cię do tego zmotywowało?

- Emmanuel Steward powiedział kiedyś: ''Jeśli chcesz zostać wielką gwiazdą, musisz podróżować do innych krajów i walczyć z ich mistrzami''. To zamierzam robić. Następna będzie Antarktyka.

-Dlaczego Antarktyka?

-Chcę udać się do Antarktyki, by walczyć o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Gdyby doszło do takiej walki, byłby to precedens.

-Są jacyś zawodnicy w Antarktyce?

-Nie, ale sprowadzimy ich tam.

                   Tyson Fury przed walką z Deontayem Wilderem

 

Mimo, że sprowadzenie boksu na lodowe pustkowia wydaje się dziś mało prawdopodobne, to sam pomysł "Króla Cyganów" zawiera w sobie ideę pięściarstwa jako sportu dostępnego dla wszystkich i w każdym miejscu na świecie. Czy jednak rzeczywiście jest możliwe, by boks zagościł nawet na najbardziej odległych i nieprzyjaznych dla człowieka terenach? Zważając na to, że nie wymaga olbrzymiego pola golfowego z idealnie skoszoną trawą, nic nie stoi na przeszkodzie. Jedyna na świecie ''bokserska wyspa'' znajduje się zresztą w Antarktyce. Nazwa Boxing Island, wyspy położonej w zachodniej części Ziemi Grahama, co prawda nie ma żadnego związku ze sportem, ale kto by zwracał uwagę na szczegóły. Pięściarską epokę na pokrytym lodem ''szóstym kontynencie'' zapoczątkował szwajcarski podróżnik i odkrywca Xavier Mertz, który był jednym z uczestników australijskiej wyprawy antarktycznej. Na archiwalnej fotografii z grudnia 1911 r. Mertz i chirurg Archibald McLean toczą pięściarski bój na statku SY Aurora u wybrzeży Antarktyki. Nielicznymi obserwatorami wydarzenia byli członkowie australijskiej załogi, z której wielu nie było dane by powrócić do swoich domów. Nie wrócił także Xavier Mertz.

Oswajanie niedostępnej Antarktyki trwa do dziś. Amerykańska stacja McMurdo przypomina niezbyt urokliwą, choć dobrze zagospodarowaną górniczą miejscowość, w której mieszkańcy mogą po pracy pójść na kręgle czy kawę. Trudno jednak wyobrazić sobie zorganizowanie tam wielkiego pięściarskiego pojedynku o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Mieszkańcy mimo to wciąż (prawdopodobnie nieświadomie) kontynuują pięściarskie dziedzictwo Xaviera Mertza. Sporty walki, uważane za najlepszą metodę podtrzymania sprawności fizycznej, są często uprawiane przez członków wypraw antarktycznych.

Na przeciwnym biegunie boks także ma się całkiem dobrze. W norweskim mieście Bodø, znajdującym się za Kołem Podbiegunowym, corocznie organizowany jest amatorski turniej Arctic Boxing, w którym stale biorą udział reprezentanci Norwegii, Szwecji, Finlandii i inni zaproszeni goście lubujący się w chłodnym klimacie. Płynąc nieco dalej na zachód trafiamy do Nuuk, niewielkiej stolicy Grenlandii, olbrzymiego i wyjątkowo zimnego terytorium zależnego od Danii, gdzie prężnie rozwija się boks olimpijski. Ojczyzna Inuitów bynajmniej nie przypomina osiedli złożonych z igloo, gdzie młody Anaruk co rano poluje z harpunem na foki. Mimo oczywistych, klimatycznych ograniczeń, życie na Grenlandii (mimo że skromniejsze) nie odbiega szczególnie od europejskich standardów. Mekką grenlandzkiego pięściarstwa jest Fight Club Nanoq, który blisko współpracuje z klubami z Islandii i Danii. Efektem wspólnych inicjatyw są wyjazdy grenlandzkich pięściarzy za granicę, a także mecze towarzyskie organizowane na swoim własnym, mroźnym podwórku. Zawodnicy z „Zielonego Kraju” są zresztą uprawnieni do rywalizowania o tytuły mistrzowskie w Danii, gdzie również odnoszą sporadyczne sukcesy. Zimny klimat zdaje się nie szkodzić pięściarstwu, więc może i na walki mistrzowskie na obu biegunach przyjdzie wkrótce czas.

Zapraszamy również do odwiedzenia kanału Youtube FOLKBOKS >>>

Więcej informacji: Tyson Fury
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: astarte
Data: 21-04-2019 15:15:35
bez niedzielnych artow red. Biłuńskiego org nigdy juz nie bedzie taki sam..
Autor: soulfoodboxing
Data: 21-04-2019 16:22:38
Wrócą jeszcze czasy wojennej pożogi... Wypatrujcie znaków.
Autor: Zawojda
Data: 21-04-2019 16:48:26
Dawno na bokser org nie zaglądałem (rok, albo i dłużej), bo mnie mocno lewactwo Biłuńskiego denerwowało... szczególnie windowanie krwawego komunistycznego zbrodniarza, przywódcy czerwonych khmerów Pol Pota, o homoseksualnych bokserach już nie wspomnę.. Pojawia się nowy publicysta, z ciekawym artykułem, a pod tekstem od razu płacz za biłuńskim... Ludzie, dajcie spokój..
Autor: puncher48
Data: 21-04-2019 18:07:48
Wrócą jeszcze czasy, wojennej pożogi podniecone masy, w połowie swojej drogi będą wypatrywać, pytanie tylko czego w myślach tak podbijać,tereny wroga swego gołymi pięściami, z potem na swych skroniach z kroplami krwi ściekających, po walecznych dłoniach oczami pełnymi,ludzkiej nienawiści plan podboju świata, już niedługo nam się ziści marzenie ściętej głowy i szalonych to umysłów głupot też tak wielu, wspaniałych też pomysłów historia jakich wiele,w życiu już bywało niejednemu wtedy,ostro qurwa o@jebało od słowa się zaczyna,idea wtedy rośnie w kupie zawsze przecież siła i jakoś jest radośniej mądrość to prawdziwa,nawet też nie śmierdzi autor fantazjuje,choć wydaje się że bredzi Kultura z boksem razem, jakoś się nie składa słabo czaisz bazę,ale żadna to jest wada Vada co najwyżej, to wyłącznie od dopingu bliżej zawodnika,więc pilnuje ciebie byku Artykułów nie ma,nie ma redaktora twórcy prozy tekstów i słownego to killera gdzieś zaginął czy wyjechał,brak jest odpowiedzi niech nam powie i napisze, na pięściarskiej to spowiedzi o co kaman. o co biega, co się qurwa wydarzyło dlaczego tak go tutaj, długo nie ma i nie było czy wakacje czy też urlop, pewnie saksy za mamoną pisze szybko szybciej biegnąc, z gęba swoją tak spoconą potok myśli i pomysłów, pytań tyle mam bez liku wielka o to tajemnica,więc odpowiedź szykuj byku jest niedziela święta z jajem,właśnie sobie szluga palę tak na luzie coś tam pisze,w transie zawsze mam swą baję jak po mordzie nie dostane, to mnie w ogóle nic nie rusza ja się w ogóle to nie chwale, a na kacu niezła susza łeb jak baniak strasznie boli, choć nokautu to nie było sączę teraz trochę coli, żeby fajnie się odbiło Kultura z boksem razem, jakoś się nie składa słabo czaisz bazę,ale żadna to jest wada Vada co najwyżej, to wyłącznie od dopingu bliżej zawodnika,więc pilnuje ciebie byku
Autor: pigwus
Data: 21-04-2019 21:39:35
Bez Bilunia to nie to samo . Jestem ciekaw czy jakiś serwis go nie przekupil za gruba kasę. Albo sprzedał wszystko by postawić cały kwit na Stricza . Red Bilunski - boks , tanie dziwki i gorzka żołądkowa - kolejność dowolna.
Kalendarz imprez