Pokonując pod koniec października Hughie Fury'ego doświadczony Kubrat Pulew (26-1, 13 KO) zapewnił sobie walkę z opas IBF wagi ciężkiej. Ale jako iż kolejka do Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) jest bardzo długa, Bułgar musi uzbroić się w cierpliwość. W najbliższą sobotę zaryzykuje utratę swojego statusu mierząc się z Bogdanem Dinu (18-1, 14 KO).
"Kobra" związała się kontraktem promotorskim z grupą Top Rank. A że Bob Arum - szef tej stajni, niedawno namówił również do współpracy Tysona Fury'ego (27-0-1, 19 KO), za kilka miesięcy obaj panowie mogą być skojarzeni między sobą. Ale najpierw Bułgar musi uporać się w sobotę z blisko dwumetrowym Rumunem.
- Jestem podekscytowany możliwością toczenia walk na antenie stacji ESPN. Kontynuuję swoją podróż po tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Stoi za mną świetny zespół i koncentruję się tylko na wykonaniu roboty w sobotę - mówi Pulew.
- To dla mnie duża szansa. Jeśli wygram, z miejsca zostanę uznanym za jednego z najlepszych - ripostuje zmotywowany Dinu.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: wiegro9923
Data: 19-03-2019 16:09:21
wlak bez sensu zreszta pulew to juz przeszłosc
Autor: teanshin
Data: 19-03-2019 16:28:21
Pulev co najwyżej może powalczyć o pas grupy wyszehradzkiej.
Autor: t4b4x0
Data: 19-03-2019 18:34:15
Nikt juz nie chce tego kolka ogladac. Jest fajnie wyszkolony, ale po porazce z Kliczka obijal samych emerytow, jedynym skalpem jest Chisora, ktory wtedy walczyl na telefon i nie mial juz motywacji, z dzisiejszym by zaliczyl ko.
Autor: adambw
Data: 19-03-2019 20:42:54
i TU KOLEGA MA RACJE PO WALCE Z kLICZKA Pulew nigdy sie nie odbudowal psychicznie..
Autor: BlackDog
Data: 19-03-2019 22:19:21
"jedynym skalpem jest Chisora, ktory wtedy walczyl na telefon i nie mial juz motywacji, z dzisiejszym by zaliczyl ko" Zaliczył Ko? Chyba na swoją korzyść. Jedyne co odróżnia tamtego Derecka od obecnego to NIESAMOWICIE SZCZĘŚLIWE zwycięstwo nad Takamem który całą walkę straszliwie go obijał. Ludzie uwierzyli na nowo w Derecka i zaczęli wyobrażać sobie nie wiadomo co ale wszystko w jego temacie wyjaśnił DOBITNIE Whyte ciężko go nokautując. Tyle z tej "przemiany"... Co do Kubrata to Kobra to nadal czołowy pięściarz wagi ciężkiej. Nie zdobędzie pasa ale dobrą walkę może jeszcze dostać.