DEONTAY WILDER WRACA 18 MAJA NA BROOKLYNIE

Dodano: 4 marca 2019 11:12
DEONTAY WILDER WRACA 18 MAJA NA BROOKLYNIE
Redakcja, Ring Magazine
Łukasz Furman

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) do dziewiątej obrony tytułu mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC ma przystąpić 18 maja w Barclays Center na Brooklynie. Trzy z dziewięciu jego obron odbyły się w tej hali - z Arturem Szpilką (KO 9), Bermane'em Stiverne'em (KO 1) oraz Luisem Ortizem (TKO 10).

Pojedynek "Brązowego Bombardiera" ma pokazać stacja Showtime, która w systemie PPV transmitowała jego grudniowe starcie z Tysonem Furym. Po tym, jak Fury podpisał kontrakt na starty w ESPN, Wilder zadeklarował, iż nie jest związany kontraktem z żadną telewizją i on również może zaboksować na ESPN. Póki co jednak pozostanie na Showtime.

Nie ma pewności odnośnie rywala, ale głównym kandydatem pozostaje Dominic Breazeale (20-1, 18 KO). Pokonując go Deontay mógłby odbębnić obowiązkową obronę i na jakiś czas móc wybierać sobie najciekawsze opcje. Jeszcze w tym tygodniu władze World Boxing Council mają podjąć decyzję, czy walka z Breazeale'em może zostać uznana za obowiązkową obronę. Wszystko będzie próbował storpedować Eddie Hearn oraz Dillian Whyte (25-1, 18 KO).

WILDER DOSTAŁ OFERTĘ NA WALKĘ Z KOWNACKIM ZA 15 MILIONÓW DOLARÓW >>>

- Breazeale? On w sumie nic nie wniesie swoją osobą. To będzie po prostu kolejny facet, którego znokautuję - mówił kilka dni temu Wilder. - Czekam z ekscytacją na telefon i potwierdzenie tej walki - uważa z kolei Breazeale.

Więcej informacji: Deontay Wilder
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: xionc
Data: 04-03-2019 12:04:49
trcohe ma racje Wilder, ze Brezeale nic nowego nie wniesie, to solidny fighter i nie mozna go lekcewazyc, ale jego styl powinien Wilderowi pasowac
Autor: Granitechin
Data: 04-03-2019 12:16:13
Breazeale będzie umiarkowanie trudną przeprawą dla Wildera ale sądzę, iż padnie w 9-10 rundzie. Taki trochę Wach wersja USA silny i duży ale sztywny i wolny. Odhaczy sobie Wilder obowiązkowego pretendenta i wróci do negocjacji z AJ i Furym.
Autor: MLJ
Data: 04-03-2019 13:10:59
Brezeale padnie w podobnym przedziale co z AJ'em, ale ta walka powinna sie odbyć bo panowie mają porachunki poza ringowe, poza tym Dominick to mandatory.
Autor: andrewsky
Data: 04-03-2019 13:14:41
Szanowny kolego MLJ jeżeli panowie maja pozaringowe porachunki to może powinni załatwić jest poza ringiem.Nie sądzisz? Brazel to duży kotlet do ubicia,leżał z Izu i ledwo co wygrał XD
Autor: MLJ
Data: 04-03-2019 14:12:39
Andrewsky Teoretycznie powinni tak zrobić .Ale skoro jest szansa do wyjaśnienia tego poza ringowego sporu w inny sposób, to lepiej niech to zrobią kulturalnie, w rękawicach, na ringu.
Autor: andrewsky
Data: 04-03-2019 14:45:37
I jeszcze będą mieli za to zapłacone-i tu jest drogi kolego pies pogrzebany.Gdyby nie kaska to żaden z nich nie miałby ochoty nic sobie wyjaśniać :)
Autor: BlackDog
Data: 04-03-2019 18:53:20
Dominic to wielki facet (201cm wzrostu i 207 cm zasięgu)- w tym względzie wypada praktycznie na remis z Wilderem. Dodatkowo można śmiało określać go mianem pięściarza twardego i charakternego. Potrafi również dość solidnie przyłożyć o czym nie jeden już się przekonał. Natomiast przy swoich zaletach jego największą wadą na tle Wildera będzie ociężałość, powolność i mniejsza dynamika. Breazeale jest jednym słowem dość toporny w ruchach. Ma to niestety przełożenie na jego boks- zdarza mu się często i gęsto przyjmować mocne strzały bo obrona kuleje + nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału w ofensywie bo jego ciosy są łatwiejsze do wychwycenia właśnie z powodu braku owej dynamiki w poruszaniu. Szanse oczywiście ma choć ze względu na różnicę właśnie w tych parametrach które można niejako określić ogólnie "szybkością" nie są one wielkie. 20% to maks który bym mu dał. Co bym na jego miejscu zrobił by zwiększyć swoje szanse na sukces? Skorzystał bym z ostatniej walki Wildera z Furym i wyciągnął odpowiednie wnioski. A mianowicie Tyson pokazał że umiejętne wykorzystanie w ringu z Wilderem elementu KLINCZU połączonego z przewagą siły fizycznej po pierwsze skutecznie może Wildera pozbawiać energii co na dłuższą metę daje zauważalne efekty a po drugie jest to idealny sposób na zatrzymanie zagrożenia w momencie w którym Wilder trafia i odpala całą serię swoich "dzikich ponowień". Wilderowi ewidentnie w przepychankach z Furym brakło siły i kilogramów których ma przecież znacznie od typowych ciężkich z tym wzrostem mniej. Efekt był wręcz zaskakujący dobry. Tyson był w stanie przerywać większość groźnych zapędów Wildera i spychał go wieszając się po ringu co ewidentnie Wildera wypompowało. Okazało się że umiejętne złapanie Wildera w porę połączone z dużą siłą (a zakładam że Breazeale do najsłabszych zawodników nie należy) może bardzo skutecznie powstrzymać te furiackie ataki które są przecież bardzo groźne. Powinien Dominic dużą część obozu poświęcić na ćwiczenie tego elementu by w razie zamroczenia bądź właśnie szalonych ataków być w stanie skutecznie owe gasić w zarodku. W ogóle nastawienie się na brudną szarpaninę w początkowej fazie mogłoby przynieść ciekawe skutki. Dominic w walce na dystans z świeżym Wilderem zapewne będzie na tyle wolniejszym pięściarzem że co i raz wychwytywać będzie ciężkie bomby. Podmęczonych rywali natomiast jego silne ciosy trafiać potrafią i Wilder po kilku szarpanych rundach sam mógłby zacząć się nadziewać na mocne ciosy. Mało realne ale życzę Dominicowi by tą walkę wygrał. Wilder zachował się w stosunku do niego i jego rodziny jak totalny śmieć (nie wiem czy sprawa nie trafiła do sądu czasem). Najlepszą nauczką i lekcją pokory byłoby stracenie pas w walce z tym dzielnym gościem na oczach całego świata. To byłoby coś.
Kalendarz imprez