Dillian Whyte (25-1, 18 KO) wraz ze swoim promotorem wyrazili chęć spotkania z Dominikiem Breazeale'em (20-1, 18 KO) podczas gali w O2 Arena w Londynie 20 kwietnia. Amerykanin wstępnie przyjął zaproszenie do tańca, choć wolałby rozegrać taką potyczkę na swoim terenie. W stawce tej walki byłby status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC.
Na tronie World Boxing Council od ponad czterech lat zasiada Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO), lecz on wkrótce powinien dopiąć rewanż z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO). Lepszy z dwójki Whyte vs Breazeale spotkałby się potem ze zwycięzcą rewanżu "Brązowego Bombardiera" z "Królem Cyganów".
- Kibice już od jakiegoś czasu rozmawiali o możliwości takiej walki, a ja lubię dawać im to na co czekają. Nie oddam jednak szansy zaboksowania o tytuł mistrza świata ot tak sobie. Jeśli on przyleci do mnie do USA, możemy walczyć - powiedział Breazeale.
- Pokonując Breazeale'a zostałbym obowiązkowym pretendentem dla Wildera i on nie mógłby już więcej mnie unikać. Na pewno jednak mam zamiar pozostać aktywny. Nie będę siedział na tyłku i po prostu czekał przez osiem-dziewięć miesięcy. Ale liczę na to, że uda się doprowadzić do walki z Breazeale'em - nie ukrywa Whyte.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: wojtyla85
Data: 07-02-2019 20:14:02
Co oni wszyscy mają z tym przyleć do mnie/możemy walczyć, ale u mnie? Jesteś lepszy czy też się taki czujesz, a jest dobra kasa na stole to tylko walczyć! Przecież potencjalne zwycięstwo w konfrontacji tych dwóch zawodników stawia triumfatora w świetnej pozycji. Nikt nie będzie mógł zarzucić mu tego że nie zasłużył na walkę o którykolwiek tytuł. Same kuhwa prima baleriny... 😂
Autor: Bromantan
Data: 07-02-2019 20:25:00
Up. Z jednej strony masz racje ale nie zapominajmy o wpływach promotora i ścianach ktore bardzo pomagają. Brezaele jest twardy sporo przymuje ale nie jest zagrozony wystarczy jeden silny cios który nawet mu nie zagrozi a sędzia przerwie walke, zwłaszcza ze teraz jakies dziwne dyskusje w UK odnośnie walki Garcia Cheesman ze sedzia powinien był przerwac walke co jest bzdurą. Brazil by został w Anglii orzniety przez sędziego ringowego nikt juz na przyklad nie pamieta ze Takam został oszukany nikt nie mówi na przyklad ze Akovov Andrade było jednym z najbardziej absurdalnych przerwan ostatnich lat. TKO jest mozna iśc dalej.
Autor: Ramirez82
Data: 07-02-2019 20:55:56
A najlepsze jest to, że taki Breazeale za walkę z Whytem w UK, zarobiłby pewnie więcej niż z Wilderem w USA. Widać mocno w siebie wierzy i zależy mu na spraniu Wildera...
Autor: LORZAmasonska
Data: 07-02-2019 22:57:10
Na miejscu whyta brałbym, podbijajac nieco wypłatę.
Autor: Mike555
Data: 08-02-2019 09:26:05
Whyte dobrze wie, że z normalnymi sędziami pkt i ringowym przegra. Dominic to bydlak, a do tego twardy i zawzięty. Nie da sobie wydrzeć.
Autor: MikeTrollo
Data: 08-02-2019 12:43:38
Poza Anglią whyte robi Szpilka i Zimnoch .
Autor: suma
Data: 09-02-2019 09:05:34
Breazeale mówi, że po walce z Izu został napadnięty przez Wildera z ekipą. Myślę, że Breazeal ostrzy mocno zęby na Wildera i to jest jego główny cel. Whyte jeśli chodzi o warunki fizyczne i siłę ciosu jest klasę niżej.