Saul Alvarez (51-1-2, 35 KO) porozbijał w niecałe trzy rundy Rocky'ego Fieldinga (27-2, 15 KO), odbierając mu pas WBA Regular kategorii super średniej. Przedstawiamy Wam obszerną fotorelację z tego krótkiego pojedynku.
Widziałem zdjęcia, widziałem też walkę mam trochę pojęcia i niezłą bekę tortilla jak He-Man,pełen też mocy Fieldinga nie winię,nie miał pomocy mięsa nie jadał,a sędziów nie znał był z poza układu,porażki więc doznał kraj pochodzenia ,też jakby nie teges zwyczajnie kiepski, jak Pekaes "Canelo" to Porsche, cisnął z fantazją obijał korpus,nie mając litości wszyscy o walce,z nim przecież marzą mamonę już liczą,gdy Saul ich zaprosi jak pewna kura, co znosi jajka i zawsze złote, to dupodajka daje wybranym,wyłącznie elicie kasa to siła, mówię co widzę Refren Koneser mięsa,jest tylko jeden lepszy jest nawet,niż zero-siedem flaszka wódeczki,albo też agent robi każdego,dosłownie na amen Jak przegra to wygra,nic tego nie zmieni będzie potrzeba, to się zamieni karty z punktami, a nawet sędziów nie ważne co widzisz,pal sześć kibiców czarne jest białe,białe jest czarne forsa jest jedna,to jest banalne co rządzi światem,no przecież wiadomo flota dupeczki,zabawa w Cocomo wszystko jak w transie, a konto puchnie puchną też mięśnie, od mięsa cudnie siła i masa,rośnie bez końca super maszyna,mocno bijąca Alvarez no właśnie,bo o nim mowa debeściak będzie,w tym też ich głowa Król Midas z Meksyku,prawdziwe bożyszcze fan dobrze pamięta,dlatego gwiżdże Refren Koneser mięsa,jest tylko jeden lepszy jest nawet,niż zero-siedem flaszka wódeczki,albo też agent robi każdego,dosłownie na amen