Zdetronizowany mistrz WBC wagi półciężkiej - Adonis Stevenson (29-2-1, 24 KO), walczy o życie po porażce przed czasem z Aleksandrem Gwozdykiem (16-0, 13 KO). Oto fotorelacja z ich nocnej walki.
Pojedynek bardzo wyrównany. W 10 rundzie Stevenson nawet zachwiał krótkim prawym Gwozdykiem który poleciał na liny. W kolejnej rundzie Ukrainiec zaatakował posłał celne serie ciosów i rozbił Stevensona. Nie wyglądało to na brutalny nokaut, ale jak widać swoje te ciosy zrobiły. Ciekawe co z jego zdrowiem, pewnie na kolejne informacje doczekamy się dopiero w kolejnych dniach...
Autor: Granat
Data: 02-12-2018 19:25:55
*zrobiły swoje
Autor: championn
Data: 02-12-2018 19:44:09
tym ostatnim prawym prostym to mozna powiedziec ze go prawie zabil
Autor: chelmik92
Data: 02-12-2018 21:00:29
Ciekawa ta kondycja u ukraincow. Usyk , loma i Gvozdyk oni przyspieszają w końcowych rundach jakby mieli płuca z czarnobyla , niesamowity szacunek , widać że muszą w treningi wkladac całych siebie żeby wypracować taką kondycje i mobilność i wyglądają jakby mogli walczyć po 20 rund , usyk po walce z gaśnica nawet się nie spocił podobnie jak łoma z kojotem a jeszcze teraz gvozdyk , który przyspiesza w końcowych rundach po bardzo szybkich w wcześniejszych rundach i jeszcze wygląda świeżo , ciekawe to ile np potrafią przebiec dziennie w ramach treningu
Autor: LORZAmasonska
Data: 02-12-2018 21:24:18
Życzę zdrowia czikensonowi. Jakby wystawił tyłek poza Kanadę wcześnie pas już dawno miałby ktoś inny.
Autor: Piesel
Data: 03-12-2018 12:37:26
Cieszę się, że Czikenson w końcu stracił pas i nie będzie kiszenia.