Były mistrz świata w wadze junior ciężkiej Tony Bellew (30-3-1, 20 KO) oficjalnie potwierdził, że w wieku 35 lat przechodzi na bokserską emeryturę.
Anglik już przed walką z Aleksandrym Usykiem (16-0, 12 KO), z którym 10 listopada przegrał w ósmej rundzie, zapowiadał, że to prawdopodobnie jego ostatni występ w ringu. W czwartek wieczorem wszystko potwierdził w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
- Czas, żebym wreszcie opuścił ring. Gong rozbrzmiał po raz ostatni, chcę wam wszystkim podziękować za wspieranie mnie na przestrzeni lat. Dziś ogłaszam, że oficjalnie przechodzę na emeryturę, koniec z boksem - oświadczył.
Bellew podkreślił, że do powrotu na ring nie przekonałoby go prawdopodobnie nawet 100 milionów funtów za jedną walkę. - Gdybym powiedział żonie o takiej ofercie, to przekazałby mi papiery rozwodowe. Pieniądze są dobre, ale one przychodzą i odchodzą. Tak to chyba można ująć najlepiej - powiedział.
Bellew był mistrzem WBC w kategorii junior ciężkiej od 29 maja 2016 roku do 29 marca 2017. Tytuł stracił po przenosinach do wagi ciężkiej, ale pozostał w tym czasie mistrzem emerytowanym.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Krusher
Data: 23-11-2018 11:46:32
Duże słowa uznania Panie Bellew.
Autor: StefanBatory
Data: 23-11-2018 11:46:59
powodzenia tony :)
Autor: Kaczor
Data: 23-11-2018 11:55:34
Zawsze szkoda, jak mocny zawodnik kończy karierę porażką, ale i tak trzeba przyznać, że pożegnał się z boksem w bardzo dobrym stylu. O pasy w CW walkę już przegrał, w HW nie ma już czego szukać, to bardzo dobry moment na pożegnanie z boksem.
Autor: mirage
Data: 23-11-2018 12:03:03
Lubiłem go oglądać. Działo się w ringu.
Autor: NATHAN
Data: 23-11-2018 12:18:01
Wielcy zawodnicy często kończą kariery właśnie porażkami, co absolutnie im nie umniejsza, Kliczko, Haye i teraz Bellew. Tony nie ma się czego wstydzić, w tej walce był w absolutnym swoim PRIME (w przeciwieństwie do Haye'a) i zrobił wszystko co mógł, po prostu przegrał z wybitnym zawodnikiem, bo za takiego należy już uznawać Usyka, mimo tylko kilkunastu walk na koncie, zunifikował wszystkie tytuły w cruiser. Kasę Tony na pewno ma, zdrowie też a to jest najważniejsze. I kończy karierę nie rozmieniając się na drobne, a będąc w swojej najlepszej formie, to się ceni tym bardziej.
Autor: marcinm
Data: 23-11-2018 12:46:07
pantoflarz :D a tak serio - wyciągnął ze swojej kariery więcej niż można się było spodziewać. Miał więcej szczęścia niż talentu, nigdy za nim nie przepadałem bo to pyskacz. Trzeba jednak mu oddać wysokie IQ ringowe i fart- szklany Brudov, SD po bardzo równej walce z Clevem II, niemal remisowa walka z Masternakiem (sam chyba punktowalem dla polaka), fartowne KO na Makabu, medialny ale beznadziejny BJ Flores, kontuzjowany emeryt Haye no i na koniec brak farta i wpierdol od geniusza. Tak czy owak szacunek dla Bellew - gdyby mial wiecej talentu to z takim fartem i IQ sięgnąłby gwiazd w boksie zawodowym.
Autor: Poniatowski
Data: 23-11-2018 13:26:39
Trzeba po prostu przyznać że to dobry bokser. Z wielkim sercem do walki a to pozwala czasami je wygrywać.Wiadomo miał trochę szczęścia ale tak można napisać o wielu bokserach. Wycisną z kariery ile się dało a ostatnią walką zasłużył sobie na szacunek
Autor: Junito
Data: 23-11-2018 15:32:02
Dobra decyzja, mało który bokser potrafi odejść w odpowiednim czasie. Chociaż angielscy bokserzy zdają się być tu wyjątkiem, bo Calzaghe i Froch też kończyli mając 36, 37 lat będąc jeszcze w świetnej formie.
Autor: Granat
Data: 23-11-2018 17:24:04
Tony Bellew to jeden z nielicznych bokserów, który nie bał się podejmować wyzwań. Wielokrotnie go skreślano- najpierw z Makabu, później dwukrotnie z Hayem, a on wychodził obronną ręką z tych starć. Zawsze z wielkim sercem w ringu, a po walce z szacunkiem wobec każdego przeciwnika. Dzięki Tony za te wszystkie świetne walki, i postawę godną prawdziwego mistrza.
Autor: liscthc
Data: 24-11-2018 07:59:25
Szacun dla tonego...gość wychodził do najlepszych. Nie w smak mu był rekord 40 do 00 fighter z krwi i kości