OD 20:30 MAGAZYN FIGHTERS: ZATYKA, MAŁACHOWSKI, KRAŚNICKI
Dodano: 19 listopada 2018 16:59
Autor: Redakcja, Magazyn Fighters
Zdjęcie: Obraz własny
Dziś o 20:30 - jak co tydzień w poniedziałek, zapraszamy Was na Fighters - Magazyn Sportów Walki. Jak zwykle ciekawi goście. W pierwszej części Henryk Zatyka, wielki krajowy rywal Andrzeja Gołoty, a także Piotr Małachowski, mistrz świata i Europy, a także dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem, który... kocha sporty walki i być może skusi się kiedyś na jakiś oficjalny pojedynek. W drugiej części ugościmy Krzysztofa Kraśnickiego. Szef Wydziału Polskiego Boksu Zawodowego w Polsce ustosunkuje się oficjalnie do walki Artura Szpilki z Mariuszem Wachem. Porozmawiamy ogólnie o sędziowaniu na naszych galach.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: maciejka
Data: 20-11-2018 00:50:18
Polecam wywiad, szczególnie od 43:00 Absencja związana z tragicznym werdyktem celem przypomnieniem sobie przez sędziów przepisów, WBZ PZB to chyba przedszkole i zatrudniacie fachowców, mam taka nadzieję, inaczej jestem w czarnej d..e. Jeśli to jednak nie tylko zabawa ...... w Indian, nie lepiej zrobić szybciutką "kartkówkę z przepisów" na kilka dni przed walką i później być konsekwentnym? Przedrukowałeś walkę, przepraszamy, ale tutaj nie ma dla Ciebie miejsca, takim sędziom mówimy kategoryczne NIE, oni zabijają ten piękny sport i co ważniejsze ambicje zawodników. Nie mówię tutaj jedynie o pięściarstwie zawodowym, wystarczy spojrzeć na ostatnie lata "amatorki" w tym IO oraz aktualną pozycję AIBA w MKOL. Tłumaczenie przez Pana Kraśnickiego sędziego walki Szpilka-Wach, Pana sędziego Tuszyńskiego pewnym rozkojarzeniem, hmmmm......to się nam sędzia zaciął na ładnych kilkadziesiąt sekund, nie zauważył desek, troszkę to dziwne? Do tego WYDRUKOWAŁ (nie bójmy nazywać się rzeczy po imieniu) 6 rundę w której Wach był bezapelacyjnie lepszy i to minimum stosunkiem 10-9? Jeżeli chodzi o naszych sędziów na rynku międzynarodowym, to bez nazwisk (padły one z ust Pana Kraśnickiego), jednak proszę zobaczyć kiedy punktowali lub prowadzili walki np. w Anglii, jaki smród i brzydka kupa po tym zostały? Czy my musimy mieć swoją Adelaide Byrd i Don Trella? Najgorętsze miejsce w piekle szykowane jest nie tym, którzy zabijają, ale tym, którzy się bezczynnie temu przyglądają. ps. Panie Redaktorze, Grażyna nie wie, że w przypadku przerwania walki w wyniku kontuzji do 4 rundy walkę uznaje się za NC, dopiero po 5 rundzie zlicza się punkty i wydaje werdykt. Janusz mówi razem z Szefem Wydziału Polskiego Boksu Zawodowego w Polsce, że jeden punkt w tą lub tamtą stronę nie ma znaczenia, że coś się rozmyło w czasie walki(hipokryzja). To punktujemy rundy, czy całość walki, bo sam Pan sobie zaprzecza w imieniu idei zachowania z PZB dobrych kontaktów. Z jednym się zgodzę, walka była bliska, proszę jednak przeczytać wywiad z Panem Raubo. Umyć ręce, nie znaczy mieć je czyste. Grażynie i Januszowi (bo tak nazwaliście siebie sami)jeśli chodzi o punktowanie i uczciwość to polecam uczciwie wypunktować walkę z Obenauf. Pozdrawiam także Pana Krzysztofa Kraśnickiego, mimo, iż minęło 9 lat, MY kibice pamiętamy stare sprawy: http://www.bokser.org/content/2009/12/21/180337/index.jsp Jeśli zajmuje się Pan hobbystycznie historią to czoła chylę i bardzo serdecznie pozdrawiam.
Autor: maciejka
Data: 20-11-2018 01:10:04
przepraszam za offtop, ale sam udział Pani Ewy w programie nigdy nie był zbyt dobrym pomysłem, pięściarz/pięściarka związany z jedną lub drugą grupą promotorska nigdy nie będzie obiektywna/y w stosunku do innych, co bardzo w wydaniu Pani Ewy widać. Żeby być obiektywnym, taką samą sytuacją jest prowadzenie gali Pana Babilońskiego w Polsacie przez Pana Borka (tego chyba nie ma na całym świecie) i krytykowanie imprezy. Jeśli się mylę to proszę zaprosić Panią Piątkowską aby oceniła ostatni występ Pani Brodnickiej, chodzi jedynie o dziennikarską uczciwość. Pisze to jako kibic pięściarstwa, bo mleka które się rozlało już się uratować nie da, ale można dla naszej ukochanej dyscypliny zrobić bez obłudy coś dobrego i to na polu dziennikarskim.
Kalendarz imprez
