Wprawdzie Andre Ward ponad rok temu ogłosił zakończenie sportowej kariery, jednak obóz Aleksandra Usyka (16-0, 12 KO) po cichu liczy, że Amerykanin da się skusić na powrót i walkę z królem kategorii junior ciężkiej. Zdaniem Aleksandra Krasiuka to zresztą jedyny pojedynek, który może nakłonić Ukraińca do pozostania jeszcze przez chwilę w wadze cruiser.
- Mamy już listę potencjalnych oponentów. Wszystko powinno wyjaśnić się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Mogę was jednak już teraz zapewnić, że kolejna walka Aleksandra odbędzie się w wadze ciężkiej. On w cruiser zrobił już wszystko, co było do zrobienia. Jest tylko jedna opcja, by pozostał w kategorii junior ciężkiej, mam tu na myśli pojedynek z Andre Wardem - obwieścił Krasiuk.
Promotor znakomitego Ukraińca nie wykluczył również, że kolejnym przeciwnikiem Usyka będzie Aleksander Powietkin (34-2, 24 KO), ale jednocześnie zaznaczył, że ewentualna walka z Rosjaninem nie jest priorytetem.
- Póki co nie wiemy, jak się to wszystko rozwinie. W wadze ciężkiej jest obecnie wielu ekscytujących pięściarzy. Walka z Powietkinem jest możliwa, ale zdecydowanie nie jest to nasza pierwsza opcja - zakończył Aleksander Krasiuk.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: mirage
Data: 15-11-2018 21:13:43
Ward jest bez szans
Autor: trashtalk
Data: 15-11-2018 21:34:46
Gdyby to Bellew wygrał z Usykiem i miał pasy, to bardzo prawdopodobne, że Ward wróciłby na taką walkę. Nie wiem czy odważy się wyjść do Aleksandra. Andre jest genialnym pięściarzem, ale na Ukraińca, który góruje nad nim warunkami, jest równie inteligentny i jest przede wszystkim "w gazie", po ostatnich wielkich występach, prawdopodobnie to nie wystarczy.
Autor: SonOfGod
Data: 15-11-2018 21:57:52
mirage Całą kariere był podobno bez szans. Przed igrzyskami w Atenach nie dał szans "murowanemu" faworytowi do złota Evgeny Makarenką. Przed Super six też raczej większość stawiała na Kesslera lub Frocha. Przed Kowaliowam większość raczej stawiała na Rosjanina, także spokojnie z tym wystawianiem takiego typu
Autor: Clevland
Data: 15-11-2018 22:28:12
"Syn sędziów" na punkty na pewno wygrałby z Usykiem- przez przekręt. Tak jak dwa razy przekręcili Kowaliowa - raz na punkty a w kolejnej po ciosach na jaja.
Autor: Lolitka
Data: 15-11-2018 22:59:59
jajobijec nie wyjdzie do usyka, usyk za szybki i nie da sie trafić w cojones :)
Autor: tyler
Data: 16-11-2018 00:28:57
Faularz siedzi na "emeryturze" i niech tam kurw@ siedzi. Jego mulące przyprawiają o wymiociny, tak samo jak boks i postać czeszki Evči Brudnickověj
Autor: marcinm
Data: 16-11-2018 00:31:58
bez sensu wyciąganie Warda, swoje zrobił. Całą kariere bił (często też faulował) wymagających przeciwników. Z Kowalowem powinien w pierwszej walce przegrac, no jeszcze możnaby mu dać remis. W drugiej - to raczej wina sędziego lub podskakującego rosjanina, chociaż myślę że to by już amerykano wygrał bez kontrowersji. Tutaj nie ma sensu. Ward jest nieaktywny, mniejszy, raczej nie ma większych umiejętności w żadnym elemencie a Usyk jest w gazie. Usyk niech leci do HW, w CW nie ma z kim siadać do stołu, a Ward nigdy w tej wadze nie walczył (nawet przed Kowalowem musiał się zaaklimatyzować). Usyk vs przegrany Chisora/Whyte na start, później Povetkin i Joushua - ja bym tak to widział, oczywiście tak nie będzie bo czynników jest tyle, że prawdopodobieństwo znikome
Autor: babyfat
Data: 16-11-2018 08:48:58
Dla mnie walka z SOG to idiotyczny pomysł. Jedyne co mogłoby być interesujące to to, że Ward musiałby sporo przytyć. Klocek SOG, mogłoby to zabawnie wyglądać :)
Autor: Kaczor
Data: 16-11-2018 09:06:30
Walka z Wardem moim zdaniem zupełnie bez sensu. Usyk to duży zawodnik w wadze CW w swoim prime, deklasujący wszystkich najmocniejszych graczy w limicie. Ward to od roku nieaktywny, sporo niższy zawodnik, który jeszcze 5 lat temu nie walczył nawet w półciężkiej. Już większe szanse ma Garcia z Spencem Jr...