Andriej Fiedosow (30-3, 25 KO) w czerwcu powrócił na ring po dwóch latach przerwy szybko stopując Francisco Mirelesa, a 13 października podczas gali World Boxing Super Series w Jekaterynburgu stanie przed bardzo ciekawy testem. Jego rywalem będzie bowiem solidny Joey Dawejko (19-5-4, 11 KO).
Mocno bijący Rosjanin wygrał turniej Boxcino w wadze ciężkiej organizowany przez stację ESPN, potem zdobył regionalny pas WBA Fedelatin, a później trafiła mu się w karierze wspomniana wcześniej dwuletnia przerwa. Teraz jednak będzie miał okazję na dobre powrócić do szerokiej czołówki, bo zwycięstwo nad mającym polskie korzenie Amerykaninem na pewno pozwoli mu ponownie wskoczyć w rankingi. Pojedynek zakontraktowano na dziesięć rund.
Głównymi atrakcjami gali w Jekaterynburgu będą ćwierćfinałowe potyczki turnieju WBSS pomiędzy Zolanim Tete a Michaiłem Alojanem, a także Andrew Tabitim i Rusłanem Fajferem.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: teanshin
Data: 02-10-2018 21:54:02
Lubię Dawejkę, młody chłopak bawi się boksem, nie kalkuluje, bierze wszystko. Niestety marne szanse z Fedosovem, nie sądzę żeby zapraszali go tam aby wygrał, tym bardziej że gwiazda Povetkina zgasła i trzeba szukać następcy. Mam nadzieję że kiedyś zaproszą go na jakąś walkę do krainy jego przodków. Skoro zdecydował się pojechać do Rusków to może do nas też się pofatyguje.
Autor: garson
Data: 02-10-2018 22:17:36
twardy ten rusek
Autor: Ernesto
Data: 02-10-2018 22:44:14
Ja wierzę, że Dawejko może to wygrać
Autor: Salomoni
Data: 03-10-2018 11:28:45
Dlaczego Fiedosow upiera się przy ciężkiej? Drugim Powietkinem nie jest, zresztą nawet Powietkin przekonał się boleśnie, że warunki fizyczne w rywalizacji z topem odgrywają kluczową rolę. Fiedosowa widzę jako pogromcę drugiej i trzeciej ligi, w czołówce raczej nie namiesza. Niemniej Rumcajsa z Filadelfii może ograć a nawet zastopować. Dawejki w tym kontekście (wyboru kategorii/fizyczności) nie czepiam się, bo to ewenement i oryginał ;) a jak wiadomo tacy sami ustanawiają sobie zasady. Powodzenia Joey!