PROMOTOR RZADKIEWICZ: W ANGLII PIĘŚCIARZE SPRZEDAJĄ MNÓSTWO BILETÓW
Dodano: 24 września 2018 20:48
Autor: Cezary Kolasa, Nagranie własne
Zdjęcie: Obraz własny
Włodzimierz Rzadkiewicz jest szefem stajni Ring Club Professional, który 9 września w Poznaniu zorganizował galę, podczas której w walce wieczoru skrzyżowali rękawice Aleksander Strecki oraz Bartłomiej Grafka. Na jego wcześniejszej imprezie swój pojedynek stoczył także Patryk Szymański. Po ważeniu przed galą porozmawialiśmy z nim o bokserskim biznesie - między innymi o sprzedaży biletów przez zawodników boksu i innych sztuk walki, promocji w social mediach, kartach walk, boksie kobiet. Serdecznie zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
Cezary Kolasa
Przez ponad dekadę pracował jako dziennikarz w naszym portalu, zajmował się wszelaką tematyką bokserską. Po odejściu z serwisu dołączył do redakcji Przeglądu Sportowego. Jest także twórcą kanału Lucky Punch na YouTube, w którym komentuje wydarzenia ze świata sportów walki.
W Bokser.org był m.in. twórcą autorskiego cyklu wywiadów "Niedziela w ringu" i znajdujących się w nim długich, obszernych rozmów z pięściarzami i ludźmi z bokserskiego środowiska.
Mam pytanie do szefa lub szefowej, co z Fundacją "Boks Wielkopolski"?
Autor: rocky86
Data: 25-09-2018 12:24:29
Wciąż działa, tylko to jest Fundacja Wielkopolski Boks, a nie odwrotnie. Działają w Green Poincie na Wildzie (w siedzibie Klubu).
Autor: keane
Data: 25-09-2018 18:19:27
Chyba żart - zawodnik ma się skupić na treningu, walce a nie reklamie gali poprzez wykup powierzchni reklamowych. Pomieszanie z poplątaniem wg mnie :(
Autor: NiezupelnieObok
Data: 25-09-2018 20:34:57
keane - trochę racji w tym, co piszesz, jest: zawodnik musi się skupić na walce itd., ale z drugiej strony - bokser w boksie zawodowym jest trochę jak aktor: albo robi show i ma swoich widzów, albo pokzywanie go nikomu się nie opłaca. To nie boks olimpijski, gdzie ważny jest wyłącznie sport, poziom walki itd. Jeśli zawodowy bokser nie przyciaga widzów i nie "sprzedaje" biletów, inwestycja w jego rozwój nie przynosi zysków. Dodatkowo - jak go nikt nie ogląda, to żaden sponsor nie zainwestuje w reklamę z jego udziałem, bo i po co. I koło się zamyka. Swoją drogą - ile biletów na galę (boksu zawodowego) w ostatnim roku kupiłeś? Ile po to, żeby zobaczyć swoich ulubionych zawodników czy kolegów? Może jakieś PPV? Nic? Żadnego? Ano właśnie...