TRENER WILDERA: JOSHUA ZROBIŁ, CO DO NIEGO NALEŻAŁO

Dodano: 24 września 2018 12:23
TRENER WILDERA: JOSHUA ZROBIŁ, CO DO NIEGO NALEŻAŁO
Redakcja, Thaboxingvoice
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Trener Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) cieszy się z wygranej Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) nad Aleksandrem Powietkinem (34-2, 24 KO). Podkreśla, że dzięki temu potyczka z "Brązowym Bombardierem" jest bardziej realna.

- Spodziewałem się, że wygra. To zawodnik młodszy i bardziej aktywny. Powietkin, jak wiemy, kilka razy był zawieszony. Joshua zrobił, co do niego należało. Fundamenty pod walkę z Wilderem zostały położone. Najpierw musimy się zająć Tysonem Furym, zobaczymy, co się wydarzy potem - oznajmił Jay Deas.

Wilder zmierzy się z Furym 1 grudnia w Los Angeles. Na szali położy pas WBC w wadze ciężkiej.

- To będzie świetna walka. Fury jest atletyczny, może walczyć zarówno z klasycznej, jak i odwrotnej pozycji, jest wyższy, niewygodny, szalony, nigdy nie przegrał, był mistrzem linealnym... Wszystko, czego można chcieć. Jest jak kostka Rubika. Jak go rozgryźć? Znajdziemy sposób - powiedział Deas.

Kolejna walka Joshuy jest zaplanowana na 13 kwietnia na Wembley.

Więcej informacji: Deontay WilderAnthony Joshua
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: krzysiek123777
Data: 24-09-2018 12:58:28
fury polegnie a później joshua tez Wilder jest z tym ciosem koszmarem dla każdego on może obrywac cala walke ale jeden cios i koniec
Autor: strzelacz
Data: 24-09-2018 13:06:41
Mi sie wydaje ze Sasha ma czym uderrzyc i nieraz trafił czystoo AJ . Do tej pory jako fan AJ bałem się o jego starcie z Wilderem ... jakoś po tej walce obawy zniknely ... AJ to naturalny ciezki , jak Povietkin krotkimi sierpami nie dal rady , to Wilder wcale nie bedzie wiele lepszy . Bardziej zastanawia mnie dyspozycja , kondycja obu piesciarzy . Wilder moze miec konskie zdrowie ....
Autor: Ramirez82
Data: 24-09-2018 14:53:04
Autor komentarza: krzysiek123777Data: 24-09-2018 12:58:28 może obrywac cala walke Czy ja wiem? Ostatnio po wyłapaniu kilku ciosów od Ortiza, desperacko walczył o życie...
Autor: samqualis
Data: 24-09-2018 15:34:11
Sasza 2 lata temu , spokojnie by znokautował wildera , szkoda że ten obsrał zbroje
Autor: Bromantan
Data: 24-09-2018 17:26:20
Dwa lata temu Povietkin miał meldonium, meldonium sie skonczyło i mozliwość pokonania najlepszych też. Wilder fakt ma kondycje ale zdrowie ogólne fatalne w co drugiej walce jakaś kontuzja i to często poważna. Po Stivernie złamana reka po Areoli złamana reka i zerwany mięsień. Wilder często boksuje bardzo zachowawczo z obawy przed kontuzją Joshua takiego strachu niema. Co do Furego to cholerny nudziarz, a walka Fury Wilder będzie takim samym niewypałem jakościowym jak Mayweather paquiao.
Autor: BlackDog
Data: 24-09-2018 18:24:39
"Sasza 2 lata temu , spokojnie by znokautował wildera , szkoda że ten obsrał zbroje" Też tak myślę a w przekonaniu tym utwierdziło mnie sobotnie starcie z AJ-em. Saszka był wtedy w niesamowitym gazie i mielił dobrych zawodników jednego za drugim. Wilder był wtedy jeszcze mniej dojrzały i pewny siebie. Powietkin by go rozjechał. Oczywiście szanse Wilder miałby zawsze spore ze względu na siłę uderzenia ale nie sądzę by sprostał wtedy Saszy. Ba nawet teraz Powietkin miałby z nim duże szanse o ile AJ nie zabrał mu za dużo zdrowia i o ile nie stracił całkowicie motywacji. Klitschko to był inny lvl od Wildera i AJ w kwestii wykorzystania warunków fizycznych. On rozmontował Saszę brzydko ale bezpiecznie dla siebie. Wilder wspominał że Wład pokazał jak pokonać Powietkina ale jakby ze swoją wagą 100 kilo chciał to wdrożyć w życie marnie by skończył. Patrząc na walkę z AJ można śmiało zakładać że do półdystansu by Sasza się dostawał bez większych problemów a tam Wilder potrzebujący bardzo dużo przestrzeni na swoje firmowe strzały z prawej ręki byłby jak dziecko we mgle. Ale oni o tym wiedzieli. Dlatego Powietkin wpadał na jakiś nanogramach co później udowodnił i musieli wycofać zarzuty. Niestety użyli później sprytnie Stiverna do ponownego udupienia Saszy. Myślę że Bermane mógł nawet zdawać sobie sprawę z tego że nie będzie walczył z Powietkinem bo formę miał słabą a i kasy nie chciał za zmianę zdania mimo że była pewnie spora. W ogóle ten kierunek na WBC zmarnował bardzo Aleksandra. Ale kto by przypuszczał że tak to się skończy? Ze sportowego punktu widzenia parcie na walkę z Wilderem miało największy sens. A że go tak załatwili.
Autor: gerlach
Data: 24-09-2018 18:39:11
Sedziowie na wszelki wypadek tez robili co do nich nalezalo. Co mozna powiedziec, umiera moja pasja do boksu jak widze takie ustawki. Goscie sie bawia za grube pieniadze, czesza fortuny, a naiwny kibic wierzy w to, ze jest w tym sporcie jakas czystosc i ze to co oglada dzieje sie na powaznie. Niestety coraz wiecej werdyktow jest stricte biznesowych, a wynik gry ustalony przed pojedynkiem. Joshua wygral przez KO, ale ze prowadzil na punkty? Ten surowy prostak, schowany z potrojna garda? To byloby niesamowite gdyby Sasza dojechal do finalowego gongu z taka przewaga i okazalo sie, ze przegral 6-8pkt. Hearn to szumowina jednak.
Kalendarz imprez