MAURICE HARRIS KOLEJNYM RYWALEM OLBRZYMA Z KAZACHSTANU
Dodano: 26 czerwca 2018 20:52
Autor: Marcin Olkiewicz, boxingnews.com.ua
Zdjęcie: Mark Robinson/Matchroom Boxing
Już za dziesięć dni po raz kolejny między linami zamelduje się Iwan Dyczko (6-0, 6 KO). Utytułowany na amatorskim ringu "Olbrzym z Kazachstanu" tym razem zaboksuje z Mauricem Harrisem (26-21-3, 11 KO).
16 czerwca mierzący 206 centymetrów wzrostu Kazach w zaledwie 140 sekund przejechał się po Michaelu Marrone (21-9, 15 KO). Teraz powinno pójść równie łatwo, bo solidny niegdyś Harris po raz ostatni boksował prawie trzy lata temu, a swoje ostatnie pojedynki szybko przegrywał przed czasem.
Do starcia Dyczko vs Harris dojdzie 6 lipca w Seminole Hard Rock Hotel and Casino na Florydzie.
Więcej informacji:
Iwan Dyczko
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Salomoni
Data: 26-06-2018 21:39:37
Rywal wraca po prawie trzyletniej przerwie. Rywal, który nie był w stanie wygrać z mniejszym i nadgryzionym przez ciężkie KO Sosną i został ubity w pierwszej rundzie przez wóz z węglem (A. Ustinowa). Rozumiem, ze to początki zawodowej drogi i trzeba w miarę szybko i bezpiecznie nabić wyjściowy bilans, ale niechby rywal był w stanie dać opór przez te 2 rundy i przetrwać trzecią. Gabaryty i przeszłość olimpijska do czegoś powinny zobowiązywać. Może jednak nie trzeba narzekać, bo zawsze mógł wziąć emerytowanego półciężkiego bez butów albo kalekę w zaawansowanej ciąży...
Autor: lubieznyzenon
Data: 26-06-2018 22:42:37
Dyczko kończy w tym roku 28 lat. Tę walkę ratuje tylko to, że jest 4 tygodnie po poprzedniej. Ten Dyczko jest nahajpowany na maksa, jak jest takim kozakiem, to jedyne co mu pomoże w karierze, to sensowni rywale. Po co budować bilans 15-0 15 KO na przeciwnikach, którzy nic mu nie dają? To już na nikim nie robi wrażenia.
Autor: Ernesto
Data: 26-06-2018 23:51:38
Wrażenia na specjalistach może nie robi, ale boks zawodowy to także marketing i łatwiej sprzedać ładny rekord i wyciągnąć okrągły milion niż robić z zawodnika "journeymana". Te 20 pierwszych walk to taki klasyk bokserski więc nie powinniśmy oczekiwać wielkich wyzwań (pomimo, że rozsądek tak podpowiada) Trzeba również wziąć pod uwagę, że im bardziej jesteś znany tym nawet dostarczyciele wygranych żądają wyższych kwot. Lepiej zrobić kilka mniejszych pojedynków zawodnikowi i uzbierać na lepszego przeciwnika po kilku galach - budować w ten sposób kapitał. Jeśli chodzi o Dyczko to on nie jest raczej znany na świecie plus jest z Kazachstanu i walczy w USA, a tam to raczej popularniejszy jest Borat.
Autor: MICHAELMOORER
Data: 27-06-2018 06:14:49
Szpilce przydałaby sie walka z Dyczko. Może by wrócił do Cruiser
Kalendarz imprez
