BELLEW: UDERZYŁBYM FURY'EGO BARDZO MOCNO W TWARZ

Dodano: 28 maja 2018 13:06
BELLEW: UDERZYŁBYM FURY'EGO BARDZO MOCNO W TWARZ
Redakcja, iFL TV
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Tony Bellew (30-2-1, 20 KO) przyznaje, że walka z Tysonem Furym (25-0, 18 KO) interesuje go nawet bardziej od potyczki z Andre Wardem (32-0, 16 KO), w której przynajmniej teoretycznie - ze względu na mniejszą dysproporcję warunków fizycznych - miałby większe szanse na zwycięstwo.

- Na pewno uderzyłbym go bardzo mocno w twarz, mocniej niż Steve Cunningham. Wszyscy wiedzą, że mam mocniejszy cios od Cunninghama - oznajmił pięściarz z Liverpoolu.

Tak jak Bellew, Cunningham walczył w wadze junior ciężkiej przed przenosinami do ciężkiej. W kwietniu 2013 roku Amerykanin zaboksował z Furym i w drugiej rundzie zdołał rzucić Anglika na deski. Fury ostatecznie sam znokautował przeciwnika w siódmej rundzie, ale Bellew daje do zrozumienia, że po jego ciosach były mistrz wszech wag już by nie wstał.

- Widzieliście, co się stało z tym ostatnim koleżką [Davidem Haye'em]. Nikt nigdy mu czegoś takiego nie zrobił. Mówi się wprawdzie, że jest już stary, że to czy tamto. Ale ja go po prostu zbiłem i znokautowałem. Nikt mu tego nie zrobił, nawet Władimir Kliczko - stwierdził.

Bellew jest też przymierzany do zwycięzcy walki Usyk-Gasijew, która będzie stanowić finał turnieju World Boxing Super Series w dywizji junior ciężkiej. 35-latek podkreśla, że jest zainteresowany takim pojedynkiem, pytany zaś o rozmowy, jakie jego promotor Eddie Hearn prowadzi ws. konfrontacji z Wardem, odpowiada: - Ja jestem bokserem, a on promotorem. Czekam, aż do mnie zadzwoni. Ja tylko biję ludzi po twarzach.

Więcej informacji: Tony BellewTyson Fury
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Ramirez82
Data: 28-05-2018 13:39:01
No tak, Bellew jest lepszy niż Kliczko.
Autor: Kilisonel
Data: 28-05-2018 16:50:53
Normalne zjawisko dał kilka dobrych walk. Wygrywał gdzie był skazany na porażkę. Do tego jeszcze trochę farta. I facet uwierzył w siebie. Nie długo jak wygra w kolejnej wymagającej walce. To powie że przyniesie do Anglii na plecach Mount Everest. Pewność i wiara w siebie rosną wraz z kolejnymi sukcesami.
Autor: OZZY
Data: 28-05-2018 18:10:11
Ja i tak go szanuje i wole po stokroc bardziej niz tego zacpanego klauna. Mysle ze gdyby doszlo do tej walki naprawde bylby w stanie ubic cygana. Nigdy go nie ponosi fantazja jak co poniektorych bokserow i zazwyczaj pisze rzeczowo. A to ze sie troche przechwala, coz ma do tego prawo.
Autor: xionc
Data: 28-05-2018 18:20:28
Ja szanuje obu, Bellew wygral kilka walk, w ktorych nie sadzilem ze wygral, Fury podobnie. Obaj duzo mowia ale potem dostarczaja. Ich walka bylaby hitem, niech sie odbedzie!
Autor: puncher48
Data: 28-05-2018 19:25:19
Wieczny underdog, a właściwie Syzyf, który nie upada, kontra mistrzowski balangowicz medialny hit,który każdy fan boksu by obejrzał z wypiekami na twarzy.
Autor: Soku
Data: 29-05-2018 01:21:50
Bellew, co Haki nie tańczył. :-)
Autor: vojtech51
Data: 29-05-2018 12:36:35
Nie widzę go z Furym.
Kalendarz imprez