GOŁOWKIN: NIE MYŚLĘ JUŻ O CANELO

Dodano: 25 kwietnia 2018 20:52
GOŁOWKIN: NIE MYŚLĘ JUŻ O CANELO
Rafał Olszewski, badlefthook.com
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Pomimo odwołania walki Canelo Alvareza z Giennadijem Gołowkinem i zmiany przeciwnika na Vanesa Martirosyana (36-3-1 21 KO), kazachski mistrz ciągle pytany jest o swojego niedoszłego rywala.

- Canelo? Na chwilę obecną nie ma tematu. Rewanż we wrześniu? Zobaczymy, to już zupełnie inna sprawa, ja chętnie z nim zawalczę, ale zapytajcie jego, czy chce.

- Teraz w ogóle nie myślę o Canelo, jestem skupiony tylko na najbliższej walce. Bokserski biznes jest szalony, chcę tylko stoczyć pojedynek z Vanesem, pamiętam go z olimpiady w 2004, to nie jest łatwy przeciwnik, silny i aktywny, to prawdziwy facet, prawdziwy wojownik. Jest wysoki i silny, w 2004 myślałem, że jest najlepszym bokserem w kadrze USA.

Martirosyanowi chęci na pewno nie można odmówić, faktem jest jednak, że od 2016 roku nie stoczył żadnej walki. Teraz nie dość, że będzie bił się po dwuletniej przerwie to jeszcze w nowej kategorii wagowej i od razu z jej bardzo mocno bijącym mistrzem.

Więcej informacji: Giennadij GołowkinSaul Alvarez
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Ramirez82
Data: 25-04-2018 21:37:51
Wychwalanie przeciwnika trochę w stylu Kliczko, który z Mormecka próbował zrobić nowego Tysona. W 2004 w kadrze USA był Andre Ward, dla którego jakoś GGG nie chciał iść w górę...
Autor: puncher48
Data: 25-04-2018 21:52:01
To dobrze,jak nie będzie zbyt dużo myślał, to zapomni i złamane serce się zagoi.
Autor: TomHorn
Data: 25-04-2018 22:25:01
Kłamiesz brachu, myślisz tylko o Canelo, wziąłeś słabiaka, bo Dewianczenko był zbyt dużym zagrożeniem, można było stracić pas. Ciągniesz tylko do walki we wrześniu z Canelo.
Autor: JenningsFan
Data: 25-04-2018 22:29:04
Martirosyan Cie rozjebie za to, że ruchałeś mu żone borat.
Autor: MONTE
Data: 25-04-2018 22:47:15
GGG potrzebuje tego rewanżu bardziej niż Canelo. Kibice obu stron będą się tego domagać, latka lecą no i gotówka też się przyda. Walka z Martirosyanem trochę wymuszona. Nie sądzę, żeby ten pojedynek gwarantował jakieś emocje bo o niespodziance to już w ogóle nie ma co marzyć. I też mnie śmieszy/irytuje ten "Kliczcyzm". Przeciwnik Golowkina nie jest żadnym faworytem więc po cholerę to lanie wody. Z reguły takie walki są po prostu nudne kiedy w ostatniej chwili następuje zamiana przeciwnika.
Kalendarz imprez