Terwel Pulew (7-0, 7 KO) - młodszy i trochę mniejszy brat Kubrata, powoli wychodzi z cienia, a jego kariera zawodowa w najbliższych tygodniach nabierze tempa.
W boksie olimpijskim startujący w wadze ciężkiej (-91kg) Terwel wcale nie ustępował osiągnięciami swojemu bratu. Zdobył złoty medal Mistrzostw Europy, dwukrotnie przegrywał dopiero w finale, a podczas igrzysk w Londynie w 2012 roku stanął na najniższym stopniu podium, przegrywając walkę o finał z Aleksandrem Usykiem. Dziś próbuje nadgonić trochę stracony czas i jak najszybciej wejść w rankingi poważnych organizacji w limicie kategorii cruiser.
Obchodzący niedawno 35. urodziny Bułgar najpierw wystąpi 3 marca w Chicago. Już 7 kwietnia pokaże się w Wiedniu, a jeśli wszystko się ułoży, być może jeszcze 24 marca zaboksuje w Niemczech, choć ten start póki co stoi jeszcze pod znakiem zapytania.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Sectoid
Data: 14-02-2018 17:29:47
35 lat to troche dużo jak na 7 walk
Autor: Salomoni
Data: 14-02-2018 17:56:55
Mało, bo pierwsza zawodowa walka to grudzień 2016. W nieco ponad rok odbębnił 7 walk a już 2 kolejne zakontraktowane, czyli nie opiernicza się (wie, że nie ma dużo czasu na zdobycie czegoś na zawodowstwie). Takie późne debiuty rzadko przekładają się na sukcesy, a wśród czołowych cruiserów nie ma obecnie żadnego 35+. Łatwo nie będzie.
Autor: teanshin
Data: 15-02-2018 07:01:45
W amatorce można siedzieć do 36 lat chyba. Skoro miał sukcesy to po co miał sie pchać na zawodowstwo? Skoro był w kadrze olimpijskiej, miał sponsorów to i pewnie kasę też nie najgorszą. Nasz Rekowski też późno przeszedł na zawodowstwo, niestety z miernym skutkiem. Lucas Browne, Joe Joyce też. Jakiś wielkich sukcesów im nie wróżę ale próbować warto.
Autor: Piesel
Data: 15-02-2018 13:31:24
teanshin Pewnie masz rację, tylko przez to kiblowanie w amatorce, rzadko kiedy udaje się później osiągnąć coś na zawodostwie.