ROY JONES JR WYGRAŁ POŻEGNALNĄ WALKĘ. JUŻ NIE WRÓCI, CHYBA ŻE...

Dodano: 9 lutego 2018 10:31
ROY JONES JR WYGRAŁ POŻEGNALNĄ WALKĘ. JUŻ NIE WRÓCI, CHYBA ŻE...
Redakcja, ESPN
Dave Thompson/Matchroom

Roy Jones Jr (66-9, 47 KO) pokonał Scotta Sigmona (30-12-1, 16 KO) w swoim pożegnalnym pojedynku. Amerykanin kończy karierę po 29 latach na zawodowym ringu.

Pojedynek w kategorii junior ciężkiej odbył się w hali Civic Center w mieście Pensacola na Florydzie. W 1989 roku w tym samym miejscu Jones, najlepszy bokser Igrzysk Olimpijskich w Seulu, rozpoczynał zawodową karierę. Sięgał w niej po tytuły mistrza świata w czterech kategoriach wagowych - średniej, super średniej, półciężkiej i ciężkiej.

Walka z Sigmonem była jednostronna i po dziesięciu rundach wszyscy trzej sędziowie punktowali 98-92.

- Wiedziałem, że Scott to twardziel i cały czas będzie nacierać. Nie szukam żadnych wymówek, ale w ubiegłym tygodniu znowu zerwałem lewy biceps. Nie chciałem jednak odwoływać walki - oznajmił zwycięzca.

Jones potwierdził, że przechodził na emeryturę, ale zostawił sobie furtkę do jeszcze jednej walki - pojedynku ze słynnym zawodnikiem mieszanych sztuk walki Andersonem Silvą.

- Już nie wrócę, chyba że na tę jedną walkę - stwierdził 49-latek.

Więcej informacji: Roy Jones Jr
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: BOXER
Data: 09-02-2018 11:39:47
..........chyba że Michalczewski wróci hehe
Autor: BlacK1111
Data: 09-02-2018 11:59:03
...chyba z białej wyspy
Autor: puncher48
Data: 09-02-2018 13:41:22
Roy show must go on - uwielbiałem kiedyś tego gościa ale powrót do przeszłości nie wchodzi w rachubę. Niezaprzeczalnie miał swoje pięć minut i to jakie!!! Kiedyś maestro, prawdziwy as ringów, dzisiaj co najwyżej Mistrz Miyagi co nadrabia dobrą miną do złej gry. Dzięki Bogu poszedł po rozum do głowy i kończy rozmienianie na drobne.
Autor: Ygnac
Data: 09-02-2018 16:54:26
Według Punchera Roy "miał swoje pięć minut". Sześciokrotny mistrz świata w czterech kategoriach... jeden z najlepszych bokserów wszechczasów... On miał "swoje pięć minut". Nie ma chyba takiego dna, żeby go nie dosięgnął i znalazł się pod spodem jakiś janusz z orga.
Autor: puncher48
Data: 09-02-2018 17:28:42
Według Punchera Roy "miał swoje pięć minut". Sześciokrotny mistrz świata w czterech kategoriach... jeden z najlepszych bokserów wszechczasów... On miał "swoje pięć minut". Nie ma chyba takiego dna, żeby go nie dosięgnął i znalazł się pod spodem jakiś janusz z orga. A co to niby było jak nie pięć minut wobec całej historii pięściarstwa, czyżby Jones jr. walczył od początku historii boksu, aż do dnia dzisiejszego, powinieneś kolego zasiadać w komisji weryfikacyjnej odsiewającej ziarno od plew, krótko mówiąc orgowych Januszy od prawdziwych speców.
Autor: Cooperek
Data: 09-02-2018 18:04:10
Roy Jones aż do następnej walki nie wróci lol @puncher48 @ygnac O widzicie, już zaczyna się zacierać legenda Roya. Na tle ostatnich lat, wielu lat, to że kiedyś był najlepszy zostaje zapominane. Nie ma co się dziwić,że pojawiają się określenia typu "miał swoje 5 minut", to było nieuniknione. Roy Jones wydurnia się od czasów pogromu z rąk Calzaghego. Leci więc już 10 roczek jego cyrku. A więc patrząc na karierę, pół na pół wspaniałych lat i ośmieszania się. Sam jest sobie winien.
Kalendarz imprez