TRENER RIGO: WRÓCI DO NIŻSZYCH WAG I UDOWODNI, ŻE JEST WIELKI

Dodano: 14 grudnia 2017 13:02
TRENER RIGO: WRÓCI DO NIŻSZYCH WAG I UDOWODNI, ŻE JEST WIELKI
Redakcja, ESPN Deportes
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Po zdecydowanej porażce z Wasylem Łomaczenką (10-1, 8 KO), z którym w weekend przegrał w Nowym Jorku po sześciu rundach, Guillermo Rigondeaux (17-1, 11 KO) wróci do niższej kategorii wagowej, zapowiedział trener Kubańczyka.

Na walkę z Ukraińcem "Szakal" przeniósł się o dwie dywizje w górę.

- Nie szukamy wymówek, Rigo przegrał, Łomaczenko wygrał, koniec kropka. Lepiej próbować wygrać niż unikać walki ze strachu przed porażką. Rigo spróbował, zawędrował do wagi super piórkowej, a teraz wróci do niższych wag, aby udowodnić, że jest wielkim bokserem - mówi trener Pedro Diaz.

Dodał, że to on podjął decyzję o przerwaniu walki, ponieważ widział, że nie układa się ona po myśli jego zawodnika, a jej obraz już się prawdopodobnie nie zmieni.

- W szóstej rundzie przyjął cios, a ja postanowiłem, biorąc pod uwagę przebieg całego pojedynku, że najlepiej będzie zdjąć rękawice i chronić Rigo. On się nie poddał. Każdy trener widzi, jak się prezentuje jego zawodnik, zna jego mowę ciała. Wyraz twarzy i mowa ciała mówią czasem więcej niż słowa - oznajmił.

Więcej informacji: Guillermo Rigondeaux
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Rolan
Data: 14-12-2017 13:34:26
No cóż moje przypuszczenia się sprawdziły. Rigo zachował się jak typowy Kubańczyk. Zero woli walki, zero poświęcenia, zero ryzyka. Oby już nie wracał
Autor: Polakos
Data: 14-12-2017 13:47:19
Stracił swoją jedyną szansę na wybicie się. Gdyby jeszcze przegrał w niezłym stylu, ale tutaj nie dość, że został zdeklasowany to jeszcze się poddał. Zresztą, i tak nikt go nie chce oglądać.
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 14-12-2017 15:32:37
Z checia zobacze Rigondeaux w w swoim naturalnym 122lbs - zawodnik juz wiekowy ale z pewnoscia wybitny.
Autor: puncher48
Data: 14-12-2017 16:23:43
Po takim zakończeniu w ostatniej walce i stylu jakim prezentuje na co dzień nie prognozuje mu owocnej kontynuacji kariery, chyba, że liczy się z występami dosłownie za czapkę gruszek i jako typowa zapchajdziura. Cóż Rigondeaux po starciu z Łomaczenką albo mógł wskoczyć na sam szczyt albo stoczyć się w przepaść i pójść w zapomnienie co mu obecnie grozi.
Autor: Kilisonel
Data: 14-12-2017 16:46:20
Rigo to tchórz i tyle, bał się zarezykować Wstydze się że mu kibicowałem, mimo wszystko zawsze będę kibicował każdemu rywalowi orgowego bożka łopoczenki
Autor: GaD1
Data: 14-12-2017 17:01:27
Żenada, a ten trener to błazen. Najlepszy obrazek był na ważeniu, jak się gapili na siebie 2minuty bo Diaz kazał Rigo nie odrywać wzroku.Żal.
Autor: Clevland
Data: 14-12-2017 18:08:51
Rigo nie miał przewagi szybkości. Wasyl brał jego lewy na odchylenia, uniki. Ba nawet zbijał jego lewy... Albo Wasyl jest tak dobry albo Rigo się tak postarzał.
Autor: astarte
Data: 14-12-2017 19:27:53
ciekaw jestem jak rigo wypadnie w kolejnej walce i modle sie by dali mu kogos dobrego.
Autor: golabek
Data: 15-12-2017 07:48:46
Osobiście mega się zwiodłem na postawie Rigo. Bardzo na niego liczyłem i uważałem go za najlepszego zawodnika bez podziału na kategorie wagowe. Czy to starość, czy po prostu rdza a może jedno i drugie? Pamiętam jaki był genialny w walce z Nonito. Wówczas był w prime, genialnie się go oglądało, teraz chbya jest już trochę past... Tak czy inaczej liczyłem na lepszą postawę, większą wolę walki i ciekawsze akcje. W tej walce jedyne czego próbował to nieudolne faule. Szkoda że po wygranej z Nonito nie zdominował do końca swoich kategorii, zdaję sę że mówiło sie o walce z Santa Cruzem i Fraptonem, szkoda że do tych pojedynków nie doszło. Teraz facet jest już skończony. Szkoda bo to mega talent.
Autor: holy
Data: 15-12-2017 08:40:52
Historia boksu pokazuje, że w starciach asów z różnych wag zwykle wygrywają bokserzy z kategorii wyższej, np. Ali-Foster, Monzon-Napoles, Leonard-Benitez, Rudy-Khan itd. Wyjątki się oczywiście zdarzają (Jones-Ruiz), ale one tylko potwierdzają regułę.
Kalendarz imprez