Federacja World Boxing Council wydała oficjalny komunikat, którym potwierdziła, że Luis Ortiz (27-0, 23 KO) został oczyszczony z zarzutów o stosowanie dopingu. Dwie niedozwolone substancje w organizmie Kubańczyka wykryto przed odwołaną walką o mistrzostwo wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO).
W oświadczeniu federacji czytamy, że dr Paul Wallace, przewodniczący komitetu medycznego WBC, przeanalizował historię medyczną pięściarza i na tej podstawie uznał za uzasadnione przyjmowanie przez niego leku na nadciśnienie. To właśnie ów lek miał sprawić, że w organizmie 38-latka pojawiły się zakazane środki.
Za to, że nie poinformował federacji o zażywaniu leku, Ortiz został ukarany grzywną w wysokości 25 tys. dolarów.
Ponadto WBC stwierdza, że Kubańczyk przeszedł szereg badań, w tym MRI, MRA, EKG i CBC. Wszystkie wyniki były w normie, co oznacza, że nic już nie stoi na przeszkodzie, aby "King Kong" wrócił na ring. Jego obóz zapowiadał niedawno, że być może nastąpi to w styczniu. Celem numer jeden nadal jest walka z Wilderem.
Inna federacja, World Boxing Association, z powodu pozytywnego rezultatu kontroli antydopingowej zdyskwalifikowała Ortiza na dwanaście miesięcy i odebrała mu status obowiązkowego pretendenta do tytułu mistrzowskiego.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Kilisonel
Data: 01-12-2017 11:28:05
Spoko w wieku 50 dostanie walke o pas
Autor: StaryMordziaty
Data: 01-12-2017 11:42:06
Sam Ortiz jak i jego sztab sa winni zaprzepaszczenia kariery, czy wielkiej czy nie tego się już nie dowiemy.
Autor: szagi
Data: 01-12-2017 11:54:40
Od Wildera już walki ie dostanie, jak na horyzoncie walka z Joshuą, musi robić swoje aż zostanie pretendentem i może wtedy Wilder odda pas jak rudy.
Autor: mishkakitkov
Data: 01-12-2017 11:54:41
ciekawe co wilder na to
Autor: MLJ
Data: 01-12-2017 12:01:34
Gdyby Wilder go teraz wziął na dobrowolną i pokonał, to pierwszy raz w życiu uznałbym Denotaja Windmilla Wildera za godnego posiadacza pasa mistrza Świata.. Niestety krążą słuchy że ponoć Agit Kabayel na horyzoncie..
Autor: arpxp
Data: 01-12-2017 12:06:34
Autor komentarza: KilisonelData: 01-12-2017 11:28:05 "Spoko w wieku 50 dostanie walke o pas" Już raczej nie, bo za parę miesięcy skończy 51 lat.
Autor: Daihacu
Data: 01-12-2017 12:25:50
Zgodnie z orzeczeniem WBC popularny "King Kong" może już toczyć pojedynki sankcjonowane przez federację i zostanie sklasyfikowany (bez zastrzeżeń formalnych) w rankingu pretendentów. Jedyną karą, jaka spotka Ortiza, będzie konieczność uiszczenia grzywny wysokości 25 tysięcy dolarów za niewpisanie do protokołu komisji antydopingowej zażywanych leków na nadciśnienie. Amerykanie obsrali zbroje.
Autor: Luton
Data: 01-12-2017 12:26:32
Ortiz jest co raz wolniejszy. Wilder zwindmili go do 6 rundy.
Autor: PitersonJ
Data: 01-12-2017 13:47:57
Dla mnie jest zbyt oczywiste, że Wilder go nie weźmie do walki. Osobiście marzy mi się scenariusz, w którym Joshua unifikuje z Parkerem, a WBC przymusza Wildera do walki z Ortizem, a Ortiz wygrywa i jesienią pełna unifikacja Ortiz-Joshua. No ale pewnie Wilder kilka dobrowolnych z 'samą czołówką', a Ortiza znowu złapią i w końcu koniec kariery, Joshua zrobi swoje, aż zleje Bawełne i taki będzie finał
Autor: Ygnac
Data: 01-12-2017 13:49:14
Normalka. Jak z Powietkinem. Oskarżenia okazały się bezpodstawne... ale zawodnik stracił już swoją szansę, a latka lecą... Tak się można pozbyć niezdrowej konkurencji dla amerykańskich mistrzów.
Autor: Ygnac
Data: 01-12-2017 13:50:16
@Daihacu, Nie używaj już tego wyświechtanego powiedzonka Januszy.
Autor: Ernesto
Data: 01-12-2017 13:50:59
Joshua miał bronić pasa z Ortizem (pominąwszy fakt, że ani on ani Wladimir pasa WBA nie zdobyli) Łaską z nieba okazał się pojedynek Wilder vs Ortiz, ale doszło do nieporozumień i negocjacje zostały zakończone. AJ nie będzie długo panującym mistrzem jeżeli będzie liczył na to, że jego przeciwnicy sami się wytłuką.
Autor: PitersonJ
Data: 01-12-2017 13:51:11
ale napisałem... Miało być że ...Wilder stoczy kilka dobrowolnych... ...a Joshua będzie robił swoje, aż dojdzie do walki z Bawełną i go zleje i taki będzie finał
Autor: matd
Data: 01-12-2017 15:22:39
Jesli w tej calej sytuacji Wilder-Povietkin-Ortiz jest tylko przypadek i glupota tych dwoch ostatnich,to w lotka sie wygrywa "6" co tydzien... Patrze na gebe Suleimana,czytam Wildera,ktory sam pod soba dolki kopie i na chlopski rozum juz mi tu nic nie pasuje.. Tu - w przypadku Ortiza to jeszcze mozna patrzec na tą wtope z nie zgloszeniem leku,ale w przypadku Saszy to juz cyrki czystej masci. I jeszcze Wilder unikajacy topu jak ognia,nie wspominajacy nic o Ortizie czy Povietkinie,potem oglaszajac walki z nimi szczeka z potrojona sila sugerujac doping,a za pare dni od tego jego wychylenia i "wyrosniecia jaj" - aa jak - w/w wpadają i to jeszce tak GLUPIO.. Pozniej,po "oczyszczeniu" ich przez federacje juz nawet o nich nie wspomina.. Ale spokojnie... Historia go rozliczy ;) I bedzie wesolo gdy sie znajdzie w jednym woru z Liakhovichami,Martinami i Stivernami..
Autor: Cooperek
Data: 01-12-2017 15:54:06
No i świnia Wilder znów się wykpił, i jeszcze oczernił gościa. Pieprzony tchórz!
Autor: miguelangelcotto
Data: 01-12-2017 17:25:42
Taaak trzech złapanych dwóch groźnych, obydwaj uniewinnieni, ale walk jak nie było tak nie ma. Czysty przypadek.
Autor: miguelangelcotto
Data: 01-12-2017 17:27:22
Co oczywiście nie zmienia faktu, że Povietkin to chyba wiadrami wali koks, bo szczyt formy w wieku 37 lat, to nie jest normalne. Poprawiona muskulatura, dynamika, siła i kondycja. Bicz please.
Autor: wiegro9923
Data: 01-12-2017 21:56:43
Powietkin jest naturlnym cieżkim to widac
Autor: starycap2
Data: 01-12-2017 21:59:12
Oczywiście Powietkin bierze a A.J nie. a tak po ludzku to nie jest boks tylko cyrk.