WERWEJKO SZYBKO ODPRAWIŁ BEZNADZIEJNEGO WĘGRA
Dodano: 21 października 2017 20:33
Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
To są trochę jaja z kibiców... Naprzeciw Siergieja Werwejki (8-1, 6 KO), który przecież bokserem jest naprawdę solidnym i notującym dobrą serię, stanął przed momentem Laszlo Fekete (4-1, 4 KO), który nie miałby prawa stanąć na "bramce" w klubie, a co dopiero wychodzić do ringu.
Węgierski "wojownik" ruszył po pierwszym gongu z animuszem, wyprowadził ze dwadzieścia nieskoordynowanych ciosów, wszystkie w powietrze, dobre pół metru od celu, i gdy Siergiej zadał mu lekki lewy prosty, już trzeba było liczyć do ośmiu. Po kolejnych dwudziestu sekundach był drugi cios Werwejki - bez skrętu, bez większej siły, i na tym się skończyło. Po co to komu?
A swoją drogą skoro Fekete przyjechał z rekordem 4-0, to kim byli ludzie, których on pokonał?
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Vitalij71
Data: 21-10-2017 21:11:22
hhehehe paranoja z tym rywalem Wawrejki
Autor: zniszcze
Data: 21-10-2017 21:14:11
Chyba wegier postawil sobie za cel jak najszybszy zarobek za jak najmniejszy wysilek ;d
Autor: teanshin
Data: 21-10-2017 21:27:52
Fekete po Węgiersku znaczy czarny a odprawił 4 innych Węgrów z ujemnym rekordem.
Autor: straightblows
Data: 21-10-2017 21:40:18
Tą galę Babiloński zorganizował na dnie kopalni? Miejsce adekwatne do sportowego poziomu.
Autor: Sajgonski
Data: 21-10-2017 23:12:01
Patrzcie. Laszlo pokonał min. gościa z rekordem 0-45 :D http://boxrec.com/pl/boxer/577764
Kalendarz imprez
